O Rasie

Pochodzenie

Zdrowie

Żywienie

Psychika

 Szkolenie

Hodowla

Szczenięta

Pielęgnacja

Wystawy

Statystyka

Biblioteka

Ranking

Galeria

Kynologia

Prawo

Pobieralnia

S.O.S

Rozmaitości

Linkownia

 

Węglowodany w diecie psa - dobre czy złe?

 

Kompletny i odpowiednio zbilansowany pokarm jest podstawą prawidłowego żywienia psów. Dieta musi dostarczać psu wszystkich niezbędnych substancji odżywczych we właściwych ilościach i proporcjach. Podstawa wyżywienia opiera się na sześciu podstawowych grupach składników odżywczych: wodzie, białku, tłuszczach, witaminach, minerałach oraz węglowodanach. W odniesieniu do pierwszych pięciu grup składników nie ma wątpliwości, co do tego, że stanowią podstawę diety psa. Natomiast wokół węglowodanów narosło tyle legend, że nie śledząc badań naukowych oraz nie rozumiejąc zależności pomiędzy pokarmem, potrzebami i możliwościami metabolicznymi organizmu psa, trudno jest ocenić, jak naprawdę wpływają one na zdrowie psów.

 

Od dłuższego już czasu wśród właścicieli czworonogów panuje pogląd, że węglowodany dla psów to samo zło. A wszystko to za sprawą przemysłowych karm suchych dla psów, w których poziom węglowodanów jest zazwyczaj wysoki. Węglowodany w karmach przemysłowych dla psów wzbudziły kontrowersje po tym, jak znacznie wzrosła popularność karmienia psów surową dietą, która promuje powrót do korzeni i diety podobnej do ich dzikich przodków, w której węglowodany stanowiły marginalny dodatek. Czy słusznie węglowodany utożsamiane są z samym złem? Czy psy mogą jeść węglowodany? Czy węglowodany są potrzebne psom? Jaki wpływ węglowodany wywierają na organizm psa? Śpieszymy z pomocą i poniżej rozwiewamy wszelkie wątpliwości!

 

Czym są wspomniane na wstępie węglowodany?

 

Węglowodany to związki głównie pochodzenia roślinnego, które syntetyzowane są z dwutlenku węgla i wody w procesie fotosyntezy pod wpływem światła. Zawartość węglowodanów w tkankach roślinnych sięga 80% suchej masy, a u zwierząt nie przekracza 2% suchej masy ciała. Węglowodany potocznie nazywane są „cukrami” lub „sacharydami”. W ścisłym znaczeniu są to jednak organiczne związki chemiczne składające się z atomów węgla (C) oraz wodoru (H) i tlenu (O), w takiej proporcji, że na każdy atom węgla przypadają dwa atomy wodoru i jeden tlenu, o ogólnym wzorze sumarycznym: Cn(H₂O)n.

 

Węglowodany nie stanowią jednak jednorodnej grupy substancji żywieniowych - różnią się one budową, stopniem trawienia czy indeksem glikemicznym (IG). Węglowodany dzieli się ze względu na liczbę jednostek cukrowych w cząstce. Stąd też istnieje podział na cukry proste (monosacharydy) oraz cukry złożone, do których należą oligosacharydy (cukry złożone małocząsteczkowe (zawierają od 2 do 10 monomerów), do nich m.in. należą najbardziej znane disacharydy (dwucukry) z sacharozą na czele) oraz polisacharydy (cukry złożone wielocząsteczkowe).

 

O wartości biologicznej węglowodanów decyduje ich strawność, która zależy od budowy chemicznej i stopnia ugotowania. Dietetycy dzielą węglowodany na strawne i niestrawne. Węglowodany strawne to takie, które organizm jest w stanie strawić i wchłonąć z nich składniki odżywcze. Węglowodany strawne stanowią znaczącą większość węglowodanów - zalicza się do nich zarówno węglowodany proste, jak i niektóre węglowodany złożone.

 

Węglowodany niestrawne zwane są czasem węglowodanami balastowymi. Wyróżniają się tym, że zbudowane są z dużych i złożonych cząsteczek glukozy, których wielkość uniemożliwia ich strawienie. Węglowodany niestrawne szerzej znane są pod nazwą „błonnik pokarmowy” lub „włókno pokarmowe”. Wśród nich wyróżnia się włókno pokarmowe rozpuszczalne i nierozpuszczalne w wodzie.

 

Biorąc pod uwagę Indeks glikemiczny (IG), czyli wskaźnik pokazujący szybkość przemiany różnych produktów i ich zdolność do wpływania na poziom cukru we krwi, możemy wyróżnić węglowodany o wysokim IG, powodujące szybki wzrost cukru we krwi, jak i węglowodany złożone, powodujące niewielki wyrzut insuliny do krwi i stanowiące źródło wolno uwalnianej energii.

 

Do mono- i disacharydów zaliczane są również tzw. cukry alkoholowe. Od innych mono- i disacharydów odróżnia je posiadanie grupy aldehydowej, charakterystycznej dla alkoholi. W większość cukry alkoholowe są tylko częściowo strawne i zwykle mają niski IG, w związku z czym są wykorzystywane przy produkcji artykułów spożywczych, głównie jako słodziki.

 

Etykietowanie i nazewnictwo w dietetyce oraz przemyśle spożywczym

 

W przypadku etykietowania produktów spożywczych przyjęto zasadę, że określenie „cukry” jest powszechnie używane w celu opisania monosacharydów i disacharydów obecnych w żywności, z wyjątkiem alkoholi wielowodorotlenowych. Słowo „węglowodany” oznacza zaś wszelkie węglowodany podlegające procesom metabolizmu w organizmie, łącznie z alkoholami wielowodorotlenowymi. Nie zalicza się więc do nich nieprzyswajalny błonnik. Pojęcie „suma węglowodanów” uwzględnia wszystkie rodzaje węglowodanów niezależnie od ich właściwości fizjologicznych i odżywczych oraz od zmiennej zawartości w żywności substancji niewęglowodanowych. Zawartość takiej sumy węglowodanów wyznaczana jest jako różnica sumy wszystkich pozostałych składników (wody, białka, tłuszczu, popiołu oraz alkoholu).

 

Etykietowanie przemysłowych karm dla psów

 

Przepisy regulujące produkcję karm przemysłowych dla zwierząt domowych zobowiązują producentów do umieszczania na etykiecie opakowania karmy dla zwierząt określonych informacji dotyczących wartości odżywczej produktu.

 

Obowiązkowo na opakowaniu karm certyfikowanych w UE przez F.E.D.I.A.F. musi znajdować się informacja o zawartości:

  • białka surowego;

  • tłuszczu surowego;

  • włókna surowego;

  • popiołu surowego;

  • wilgotności (o ile jej zawartość w karmie przekracza 14%).

Z kolei na opakowaniu karm certyfikowanych w USA przez A.A.F.C.O. musi znajdować się informacja o zawartości:

  • białka surowego w ilości minimalnej;

  • tłuszczu surowego w ilości minimalnej;

  • włókna surowego w ilości maksymalnej;

  • wilgotności w ilości maksymalnej.

Jak widać zarówno w UE, jak i w USA przepisy nie narzucają konieczności umieszczania informacji o całkowitej zawartości węglowodanów w produkcie. Na etykiecie musi jedynie znajdować się informacja o zawartości włókna surowego (crude fiber). Nie obejmuje ona jednak ilości węglowodanów strawnych. Aby uzyskać taką informację należy skontaktować się z producentem lub można samemu policzyć przybliżoną zawartość sumy węglowodanów, korzystając z metody obliczenia ilości związków bezazotowych wyciągowych (NFE - Nitrogen-Free Extract). Ten składnik pokarmowy nie jest oznaczany metodami chemicznymi, a wyliczany jest z różnicy innych składników obecnych w karmie. Zawiera on różne cukry (monosacharydy i oligosacharydy), skrobię i produkty jej hydrolizy, a także hemicelulozę rozpuszczalną w czasie alkalicznej hydrolizy ścian komórkowych. Zawartość procentową NFE oblicza się przez odjęcie od suchej masy produktu sumy procentowych zawartości poszczególnych składników oznaczonych chemicznie tj. surowego białka, surowego tłuszczu, surowego popiołu i surowego włókna oraz wilgotności produktu.

Źródła węglowodanów

 

Węglowodanów należy szukać przede wszystkim w produktach pochodzenia roślinnego. Węglowodany znajdziemy w produktach zbożowych, a także w suchych nasionach roślin strączkowych. Mniejszych ilości dostarczają owoce, a także warzywa i zioła. Źródłem węglowodanów w karmach zbożowych są głównie różnorodne zboża (pszenica, żyto, jęczmień, kukurydza, ryż) i ich przetwory, które dostarczają zwłaszcza skrobi. W karmach bez dodatku zbóż wykorzystywane są z kolei wysokoskrobiowe warzywa takie, jak: ziemniaki, ziemniaki słodkie bataty, dynia, rośliny strączkowe (zielony groszek, żółty groch, soja, ciecierzyca, soczewica, bób, fasola) i pozyskane z różnych gatunków roślin skrobie (np z ziemniaków -. ziemniaczana, z manioku - tapioka, z palmy sagowej - sago). Źródłem węglowodanów w karmach są również wchodzące w skład tych karm inne warzywa (głównie korzeniowe: marchew, buraki) i w mniejszym stopniu owoce i zioła. Należy również wspomnieć, że źródłem węglowodanów w karmach może być celowo dodany do ich składu cukier. Zwykle skrzętnie ukryty pod różnymi postaciami (np. sacharoza, fruktoza, melasa).

 

Funkcje węglowodanów strawnych

 

W wyniku przemian metabolicznych węglowodanów strawnych zachodzących w wątrobie pozyskiwana jest glukoza, która stanowi źródło łatwo dostępnej energii wykorzystywanej przez organizm do utrzymania prawidłowej temperatury ciała, aktywności ruchowej i pracy wszystkich organów wewnętrznych, w tym mózgu i krwinek czerwonych, dla których to „podstawa diety”.

 

Węglowodany strawne pełnią także istotną rolę w utlenianiu kwasów tłuszczowych, zaś z białkami i tłuszczami biorą udział w budowie struktur komórkowych. Nadmiar węglowodanów strawnych w postaci glikogenu magazynowane jest w wątrobie i mięśniach, stanowiąc materiał zapasowy używany przez organizm do pracy mięśni podczas aktywności fizycznej oraz do uzupełniania prawidłowego poziomu glukozy we krwi (te zapasy są w stanie pokryć zapotrzebowanie na glukozę przez 48-72 h).

 

W przypadku psów szkopuł polega jednak na tym, że psy nie potrzebują do szczęścia dużych ilości węglowodanów w diecie, ponieważ są ewolucyjnie przystosowane do wykorzystywania białek i tłuszczów zwierzęcych jako źródeł energii. Jeśli w diecie znajdują się odpowiednie ilości wysokiej jakości białka, czyli źródła tzw. aminokwasów glukogennych i/lub tłuszczu, czyli źródła kwasów tłuszczowych, to pies ma pod dostatkiem substratów do produkcji glukozy i nie potrzebuje węglowodanów.

 

Spośród wszystkich składników odżywczych tłuszcze dostarczają największą ilość energii brutto (około 9.4 kcal z 1 g tłuszczu), co powoduje, że to właśnie zawartość tłuszczu decyduje w głównej mierze o kaloryczności pokarmu. Białko, które jest przede wszystkim materiałem budulcowym, może dostarczyć 5.7 kcal energii brutto z 1 grama. Węglowodany strawne, będące głównie źródłem energii, z 1 grama mogą dostarczyć około 4.1 kcal energii brutto.

 

Węglowodany strawne w diecie psa

 

W profilach żywieniowych opracowanych z myślą o psach nie wymieniono węglowodanów jako niezbędnego składnika żywieniowego dla psów, co oznacza, że nie odgrywają one w żywieniu psów kluczowej roli, a ich zapotrzebowanie na nie (poza okresem reprodukcji - ciąża i laktacja) jest minimalne.

 

Węglowodany, to taki składnik diety, dla którego nie ustalono dla psów minimalnego zapotrzebowania. Nie oszacowano również maksymalnej dopuszczalnej dawki dziennego spożycia. Na dokładkę producenci karm nie są zobowiązani do podawania ilości węglowodanów obecnych w karmie na opakowaniu. W rezultacie panuje pełna dowolność, a zawartość węglowodanów w gotowych karmach może sięgać od 30 do nawet 70% suchej masy, co sprawia, iż psy są zmuszane do pobierania dużych ilości węglowodanów.

 

Żeby sprawa była jasna dodamy, że węglowodany, choć są dość kontrowersyjnym składnikiem psiej diety, to same w sobie nie są szkodliwe dla psów. Problem polega jednak na tym, że znajdują się w ich diecie w nadmiarze!!! Wzorując się na diecie przodków psa można przyjąć, iż całkowita ilość węglowodanów zużywanych przez ewolucyjnego przodka psa stanowiła około 14% jego diety i była znacznie niższa od tej, która stała się niemal normą dla dzisiejszych pełnoporcjowych i uzupełniających karm przemysłowych.

 

Kolejny problem polega na rodzaju węglowodanów dostarczanych wraz z dietą psom. Węglowodany złożone to nie to samo, co cukry proste. Różni je budowa, a co za tym idzie - właściwości i sposób oddziaływania na organizm. Jeśli już, to w diecie psów opartej na karmach przemysłowych powinny znajdować się tylko niewielkie ilości odpowiednio dobranych węglowodanów, tak aby mogły spełnić przypisaną im rolę.

 

Na czym polega problem? W porównaniu z roślinożercami i wszystkożercami możliwości trawienne węglowodanów u mięsożerców wypadają najsłabiej. W dużej mierze wykorzystanie węglowodanów przez psi organizm uzależnione jest od ich formy. Proste węglowodany, takie jak fruktoza, sacharoza i laktoza, wymagają niewielkiego lub zerowego rozkładu trawiennego i są łatwo wchłaniane z jelita cienkiego i przekształcane w glukozę, natomiast nadmiar strawnych cukrów złożonych (większość karm przemysłowych je zawiera) jest trawionych wolniej, co prowadzi do spowolnienia samego procesu trawienia.

 

Do przyswojenia zdecydowanej większości pożywienia konieczne jest trawienie. W jego wyniku zachodzi proces rozkładu składników pożywienia do substancji prostszych, które mogą ulec wchłonięciu. Pokarmy są trawione za pomocą soków wydzielanych przez różne gruczoły. Błona śluzowa żołądka wydziela sok składający się głównie z kwasu solnego i pepsyny, jelito cienkie - tzw. sok jelitowy. Soki te różnią się składem i czynnością. Oprócz tego, do jelit swoje soki wydzielają dwa ważne gruczoły - wątroba (żółć) i trzustka (sok trzustkowy). Strawione składniki pokarmu ulegają wchłanianiu. Zdecydowana większość tego procesu zachodzi w jelicie cienkim, zaś w jelicie grubym wchłaniane są tylko niektóre substancje np. woda, sole mineralne i wybrane witaminy.

 

Z materiałów źródłowych wynika, że zdecydowanie szybciej procesy trawienne przebiegają u zwierząt, których dieta zawiera naturalne białko pochodzenia zwierzęcego. Czas wydłuża się w przypadku pożywienia obfitującego w składniki roślinne oraz przy skarmianiu psa karmą suchą. Średni czas „całkowitego przejścia” pożywienia przez układ pokarmowy psa wynosi od 24 h do 48 h. Sam proces trawienia zajmuje od 4 h do 12 h.

 

Kilka słów powinniśmy poświęcić skrobi - węglowodanowi złożonemu, który składa się wyłącznie z merów glukozy połączonych wiązaniami alfa-glikozydowymi. Strukturę skrobi tworzą dwa glukany, mianowicie amyloza i amylopektyna, które występują w różnych stosunkach ilościowych, zależnie od pochodzenia. Przeciętnie amyloza stanowi 15-25%, a amylopektyna 75-85%, zdarza się jednak i tak, że skład ten jest zupełnie odmienny, tak jak np. w grochu, gdzie amyloza stanowi aż 75% skrobi. Skrobia stanowi jeden z głównych składników karm przemysłowych. Sama w sobie skrobia to węglowodan, który wymaga zastosowania skomplikowanych procesów obróbki, aby w ogóle istniała możliwość jej strawienia. Skrobia dostarczona w surowym stanie nie będzie wykorzystana przez organizm. Żeby mogła być uznana za składnik pokarmowy, powinna zostać ugotowana w dużej ilości wody. W ten sposób kleikuje się skrobię (pod wpływem działania gorącej wody na skrobię, amyloza rozpuszcza się. Nierozpuszczalną pozostałość (lepki kleik) stanowi amylopektyna). Jeżeli nie dojdzie do skleikowania skrobi, nie zostanie ona poddana działaniu enzymów trawiennych. Skrobia, której organizm nie będzie mógł strawić, staje się oporna. Jest wtedy określana mianem błonnika pokarmowego i może co najwyżej stanowić pożywkę dla bakterii jelitowych.

 

Proces trawienia skrobi u roślinożerców i wszystkożerców rozpoczyna się już w jamie gębowej przy udziale enzymu trawiennego - amylazy ślinowej. Niestety, ślina mięsożerców, w tym również psów, nie zawiera tego enzymu, stąd też proces trawienia skrobi zaczyna się u tego gatunku dopiero w dwunastnicy pod wpływem wytwarzanej w trzustce amylazy trzustkowej (rozkładana jest do dwucukru maltozy i innych oligosacharydów. Następnie oligosacharydy są hydrolizowane przez glukoamylazę, sacharazę i izomaltazę do glukozy).

 

Prowadzone badania genetyczne pokazały, że genom wilka zawiera tylko jedną kopię genu kodującego amylazę (enzymu rozkładającego m.in. skrobię) w każdym chromosomie. Z kolei w genomie psa jest ich, co prawda więcej tj. od 2 do 15 (przeciętny pies posiada siedem kopii więcej niż wilk), co sugerowałoby, że psy są w nieco większym stopniu (niż wilki) zdolne trawić skrobię. Nie popadajmy jednak w przesadną euforię, bowiem duży rozrzut w otrzymanych rezultatach jasno pokazuje, że nadal znaczna część psów wykazuje słabe zdolności trawienne względem skrobi. Zwiększona ekspresja tego genu nie świadczy bowiem o zwiększonej produkcji samego enzymu. Poza tym dostępność danych produktów żywnościowych i narzucona dieta w dużym stopniu determinują ewolucję i ekspresję omawianego genu oraz aktywność samego enzymu.

 

W sytuacji, gdy pies otrzymuje regularnie pokarm obfitujący w duże ilości węglowodanów złożonych takich jak skrobia, dochodzi w jego organizmie do pewnych zmian. W ślinie pojawia się z czasem niewielka ilość enzymów mających zdolność rozkładu węglowodanów złożonych. Ta cecha nie wynika jednak z samej ewolucji, ale z dużej plastyczności adaptacyjnej tego gatunku. W tym przypadku następuje przystosowanie do długotrwale podawanego pokarmu obfitującego w węglowodany. Siłą rzeczy regularna dostawa węglowodanów sprawia, że w jamie ustnej pojawia się też glukoza, która staje się substratem dla rozwoju niekorzystnej flory bakteryjnej. Ta z kolei przy niekontrolowanym rozroście przyczynia się do tworzenia osadów (płytka nazębna), a w aspekcie długoterminowym kamienia nazębnego. To jednak jeszcze nie wszystko. Dieta obfitująca w węglowodany może również przyczyniać się do wystąpienia próchnicy, mimo iż z natury gatunek ten nie jest predysponowany do tego schorzenia. O nieładnym zapachu i stanach zapalnych tkanek jamy ustnej już nie wspominając.

 

Węglowodany złożone takie jak skrobia wywierają również duży wpływ na sam proces trawienia wszystkich składników odżywczych dostarczonych wraz z pokarmem. W przypadku karm przemysłowych problem polega na tym, że w jednym czasie do żołądka psa trafiają produkty żywnościowe reprezentujące różne grupy głównych składników odżywczych tj. białka, tłuszcze, węglowodany, witaminy i minerały, pochodzące zarówno ze zwierzęcych jak i roślinnych składników karmy. Tak się składa, że na etapie żołądka skomplikowane procesy trawienne białek nie mogą być w pełni aktywowane w towarzystwie składników roślinnych. Tym samym białka na etapie żołądka nie są poddawane procesom trawiennym z należytą wydajnością i starannością.

 

Przemieszana i nadtrawiona sokiem żołądkowym płynna papka pokarmowa trafia do dwunastnicy, która jest głównym miejscem trawienia w jelicie cienkim. Tutaj do wstępnie przygotowanego pokarmu dodawana jest większa ilość enzymów, które pochodzą ze ścian jelita cienkiego i z trzustki. Enzymy wytwarzane przez trzustkę zawierają trypsynę (aktywowaną przez enterokinazę jelitową), proteazy, chymotrypsynę i elastazę, które kontynuują dalsze trawienie białka, nukleazy degradujące DNA, lipazy niezbędne do trawienia tłuszczu i amylazę niezbędną do trawienia węglowodanów. W sytuacji, gdy do dwunastnicy trafi nadtrawiona masa pokarmowa, która zawierać będzie słabo wstępnie nadtrawione białka (nie wszystkie łańcuchy białkowe będą rozłożone do postaci prostej) - enzymy w dwunastnicy nie będą w stanie ich finalnie strawić. W efekcie takie niestrawione białka, nie tylko nie zostaną wchłonięte, ale przechodząc z jelita cienkiego do grubego podlegać będą procesom gnicia bakteryjnego, co skutkować będzie uwolnieniem dużych ilości gazów. Stan taki może przełożyć się na odczuwany przez psa dyskomfort (wzdęcia, ból brzucha i puszczanie wiatrów). To jeszcze nie wszystko. Im więcej w diecie psa będzie węglowodanów złożonych takich jak skrobia, tym więcej amylazy będzie musiała wyprodukować i uwolnić trzustka. W najlepszym wariancie taki scenariusz może skutkować przeciążeniem trzustki, a w najgorszym może prowadzić do przerostów, stanów zapalnych i niewydolności tego organu.

 

Z węglowodanami związany jest również indeks glikemiczny (IG). Po zjedzeniu węglowodanów wzrasta bowiem poziom glukozy (cukru prostego) we krwi. Indeks glikemiczny informuje nas o tym, jaki wpływ dany cukier (węglowodan) ma na poziom stężenia glukozy we krwi po spożyciu go w posiłku. Indeks glikemiczny pożywienia określany jest w skali od 0 do 100, w zależności od tego, jak bardzo wzrasta poziom cukru we krwi po spożyciu danego produktu. Nie trudno się zatem domyślić, iż jego wzrost jest głównie uzależniony od konkretnych produktów żywnościowych, a także od ich przetworzenia (gotowanie, pieczenie) i stopnia rozdrobnienia, które wpływają na jego podwyższenie. W przeprowadzonych badaniach uznano, iż najwyższe jest IG dla glukozy i wynosi 100. Następnie przebadano różne produkty i przyjęto trzy wartości różnicujące produkty żywnościowe na: produkty o małym IG (<50), produkty o średnim IG (55-69) i produktu o dużym IG (>70). Warto w tym miejscu zaznaczyć, iż indeks glikemiczny został opracowany na bazie wpływu pokarmów na ludzki organizm i nie istnieje takowy określający wpływ tychże produktów na organizmy psów. Nie mniej jednak z braku alternatywy, dietetycy i producenci karm wzorują się na indeksie dostępnym dla ludzi.

 

Im wyższa wartość IG danego produktu, tym wyższy poziom cukru we krwi po jego spożyciu. Produkty o wysokim indeksie powodują zarówno wysoki szczytowy poziom cukru we krwi, jak i szybki jego spadek. Aby nie doszło do niebezpiecznego dla organizmu przecukrzenia krwi (nadmiar glukozy we krwi), wydzielany przez trzustkę hormon - insulina - stymuluje zamianę glukozy w glikogen, magazynowany w wątrobie. Jego zapasy są później użytkowane lub przetwarzane w tłuszcz i magazynowane w komórkach tkanki tłuszczowej.

 

Węglowodany o niskim indeksie glikemicznym są trawione wolniej, niż te o wyższym wskaźniku, przez co zwierzę dłużej pozostaje syte i nie ma niekontrolowanych napadów głodu. Wolniejsze trawienie oznacza spowolnione wchłanianie, a więc i mniejsze wahania poziomu cukru we krwi.

 

Wśród zbóż niskim indeksem glikemicznym cechują się tylko zarodki pszenne. Większość zbóż posiada średni indeks glikemiczny: pszenica, jęczmień, owies, ryż brązowy, żyto, a także wytworzone na ich bazie otręby. Wysoki indeks glikemiczny posiada kukurydza, ryż biały, ryż czerwony, proso, mąki, kasze, gluteny i przede wszystkim skrobie. Te ostatnie trawione są długo, co skutkuje długim procesem uwalniana dużej ilości glukozy do krwi. Tymczasem organizm psa może efektywnie wykorzystać taką glukozę do mniej więcej 2 h po spożyciu posiłku. Stale podwyższony poziom glukozy we krwi jest niekorzystnym stanem, toteż organizm uruchomi mechanizmy prowadzące do ustabilizowania poziomu cukru we krwi. Nadmiar przerobiony zostanie przez wyżej wspomnianą wątrobę na glikogen, który zostanie w pierwszej kolejności odłożony w wątrobie i mięśniach. Brak miejsca w wątrobie i mięśniach sprawi, że glukoza będzie przerabiana (też przez wątrobę) na kwasy tłuszczowe. Wzrost intensywności tego procesu może prowadzić do stłuszczania wątroby. W skrajnych przypadkach przerośniętą tłuszczem wątrobę dopada marskość, a całkowita niewydolność tego narządu prowadzi do śmierci zwierzęcia. Wyprodukowane przez wątrobę kwasy tłuszczowe łączą się z glicerolem i tworzą trójglicerydy, które magazynowane są w tkance tłuszczowej. Nadmiar tkanki tłuszczowej to prosta droga do nadwagi i otyłości.

 

Wśród produktów wykorzystywanych w karmach bez dodatku zbóż, niskim indeksem glikemicznym cechuje się: soja, groch, groszek zielony, soczewica, ciecierzyca, biała fasola, mąka sojowa, amarantus i komosa ryżowa. Średni indeks glikemiczny posiada bób, gryka i bataty. Wysoki indeks glikemiczny posiada maniok, dynia, ziemniaki gotowane, bób gotowany, pasternak, skrobie (ziemniaczana, tapioka, sago). Zarówno w karmach zbożowych, jak i w tych bez dodatku zbóż można jeszcze spotkać w większej ilości marchew, buraki i pomidory. Marchew surowa, buraki surowe i pomidory mają niski indeks glikemiczny. Obróbka cieplna (gotowanie) sprawia, iż buraki uzyskują średni indeks glikemiczny, a marchew wysoki.

 

Jak widać, zarówno w karmach zbożowych, jak i tych bez dodatku zbóż występują węglowodany. Nie wiemy skąd się to wzięło, ale wiele osób żyje w błogim przekonaniu, iż karmy bez dodatku zbóż posiadają automatycznie niedużą zawartość węglowodanów. Utożsamianie karm bezzbożowych z produktami o niskiej zwartości węglowodanów jest jednak bardzo błędnym myśleniem. Jak już wykazaliśmy wyżej, w obydwu typach karm stosuje się produkty żywnościowe, które są źródłem określonej ilości węglowodanów. W karmach bezzbożowych zboża zostały bowiem zastąpione ziemniakami, roślinami strączkowymi, warzywami korzeniowymi i innymi warzywami, owocami oraz ziołami. W rezultacie, w niektórych karmach bezzbożowych, poziom węglowodanów może być taki sam lub nawet wyższy, niż w standardowych karmach zawierających zboża! Ponadto dobór składników i ich wzajemne proporcje mogą sprawić, iż w obydwu typach karm może występować zarówno korzystny (niski/średni), jak i niekorzystny (wysoki) indeks glikemiczny.

 

A co z włóknem pokarmowym?

 

Odrębną sprawą są różne składniki, które teoretycznie mają stanowić źródło włókna pokarmowego. Włókno pokarmowe (dietary fiber) stosowane zamiennie z określeniem błonnik pokarmowy jest grupą związków chemicznych wchodzących w skład roślin i będący częścią ich struktury. Pojęcie to określa część żywności pochodzenia roślinnego, która nie jest rozkładana przez enzymy trawienne w przewodzie pokarmowym psa. W polskich zaleceniach żywieniowych dodatkowo sprecyzowano, że jest to naturalny składnik owoców, warzyw, nasion i zbóż, który w żywieniu spełnia bardzo ważna rolę.

 

Włókno pokarmowe to ta część żywności pochodzenia roślinnego, która nie jest rozkładana przez enzymy trawienne w przewodzie pokarmowym psa, ale może być częściowo hydrolizowane przez bakterie okrężnicy. Błonnik nie jest trawiony, a mimo to w USA przyjmuje się, że rozpuszczalny błonnik ma 4 kcal/g, a nierozpuszczalny błonnik 0 kcal/g. W Polsce (zgodnie z przepisami narzuconymi przez UE) przyjmuje się, że kaloryczność błonnika to ok. 2 kcal/g.

 

Błonnik pokarmowy nie jest jednorodną grupą substancji. W jego skład wchodzą związki o bardzo różnej budowie chemicznej i właściwościach fizycznych. Z analitycznego punktu widzenia wyróżniamy w nim składniki rozpuszczalne i nierozpuszczalne w wodzie.

 

Frakcja rozpuszczalna w wodzie:

  • pektyny;
  • obojętne hemicelulozy (o wysokim oraz niskim stopniu rozgałęzienia);
  • śluzy roślinne;
  • gumy naturalne:
  • fruktany;
  • skrobia oporna;
  • inne oligosacharydy i polisacharydy.

Frakcja nierozpuszczalna w wodzie:

  • celuloza;
  • hemicelulozy ekstrahowane z roztworów kwaśnych;
  • lignina;
  • woski roślinne;
  • chityna i chitozan;
  • składniki towarzyszące (kutyna, suberyna, krzemionka).

Błonnik pokarmowy stosowany w rozsądnych ilościach wpływa na wiele funkcji fizjologicznych. To, jakie funkcje będzie spełniał błonnik pokarmowy w psim organizmie zależy w dużej mierze od stosunku frakcji rozpuszczalnych i nierozpuszczalnych w wodzie w danym produkcie, ponieważ obie te składowe cechują się odmiennym działaniem na procesy zachodzące w przewodzie pokarmowym psa.

Błonnik rozpuszczalny w wodzie:

  • ma właściwości wiązania wody i tworzenia żeli;

  • zwiększa gęstość treści pokarmowej i wydłuża czas pasażu jelitowego;

  • wydłuża czas przebywania pokarmu w żołądku;

  • w świetle jelita cienkiego tworzy tzw. „barierę” dla enzymów hydrolitycznych, co powoduje spowolnienie procesu trawienia;

  • pomaga usuwać toksyczne produkty przemiany materii i metale ciężkie;

  • równoważy pH jelit;

  • zmniejsza stężenie cholesterolu we krwi;

  • poprzez absorpcję wody wykazuje zdolność do zwiększania objętości stolca;
  • wpływa na zróżnicowanie i proliferację komórek nabłonka jelitowego;
  • w jelicie grubym staje się pożywką dla pożądanych bakterii;
  • stymuluje produkcję krótkołańcuchowych kwasów tłuszczowych podczas procesu fermentacji jelitowej;
  • zwiększa objętość pokarmu bez zwiększania kaloryczności, zapewniając sytość, która może zmniejszyć apetyt.

Błonnik nierozpuszczalny w wodzie:

  • pobudza ruchy robaczkowe jelit, wspomagając przemieszczanie treści pokarmowej;
  • poprzez oporność na enzymy trawienne i wchłanianie wody wykazuje zdolność do zwiększania objętości stolca;
  • wpływa na konsystencję kału (miększy stolec);
  • reguluje wypróżnianie i przyspiesza eliminację niestrawionych resztek;
  • zwalnia trawienie skrobi;
  • zwalnia wchłanianie glukozy;
  • zwiększa wydalanie kwasów żółciowych;
  • równoważy pH jelit;
  • zwiększa objętość pokarmu bez zwiększania kaloryczności, zapewniając sytość, która może zmniejszyć apetyt.

W karmach dobrze zbilansowanych o szerokim spektrum składników typu: produkty zbożowe (np. otręby zbożowe, naturalne płatki zbożowe, niełuskane ziarna zbożowe), nasiona roślin strączkowych (np. groch, groszek zielony) i/lub odpowiednio dobrane owoce (np. owoce leśne), warzywa (np. marchew, zielona fasolka, brokuły, ziemniaki) i zioła winny same z siebie dostarczyć źródła błonnika pokarmowego.

 

Zgodnie z danymi źródłowymi zawartość włókna w masie karmy powinna oscylować w granicach 1-3%. U psów nieaktywnych lub otyłych jego ilość może być zwiększona do 4%. Zaleca się, by zawartość całkowitego włókna w karmie nie przekraczała 5%. Tymczasem karmę, która zawiera od 2% do 5% błonnika, uważa się za normę. Karma dla psów o wysokiej zawartości błonnika zawiera od 6% do 10% błonnika. W ilościach większych niż 10%, włókno obniża strawność karmy i przyswajalność elementów mineralnych w niej zawartych, pogarsza smak pokarmu, zwiększa objętość stolca i ma negatywny wpływ na jędrność stolca.

 

W zasadzie większą ilością substancji balastowych charakteryzują się karmy light, w których ligniny, pektyny i celuloza chłoną wodę, pęczniejąc w żołądku i wywołując uczucie sytości (co ma znaczenie dla psów otyłych). Bogate w włókno są również karmy z systemem Dental Care, wykorzystujące mechaniczne właściwości włókna (ścieranie osadów nazębnych).

 

W sytuacji, gdy formuła karmy nie zapewnia wystarczającej ilości błonnika, producenci mogą zdecydować się na niewielki dodatek produktów, które mogą spełnić to zadanie. Niestety, bardzo często producenci podchodzą ekstremalnie do formułowania składów produkowanych przez siebie karm i wprowadzają duże ilości określonych produktów do kompozycji karm tylko po to, by zwyczajnie obniżyć koszty produkcji i zwiększyć zyski. Takie produkty często zawierają ponad 50% węglowodanów (w tym pochodzące ze źródeł niskiej jakości) i mogą również zawierać nawet 15% (lub więcej) surowego błonnika.

 

Oto, co najczęściej można znaleźć w karmach przemysłowych:

  • pulpa cytrusowa/owocowa/pomidorowa/buraczana;

  • wysłodki buraczane;

  • wytłoki /jabłkowe/z winogron;

  • makuchy z pestek winogron;

  • otręby pszenne/owsiane;

  • lignoceluloza;

  • celuloza;

  • pektyny;

  • skrobia oporna;

  • mączka z cykorii;

  • suszony korzeń cykorii;

  • inulina;

  • ekstrakt z cykorii/ekstrakt z korzenia cykorii;

  • fruktooligosacharydy (FOS);

  • mannooligosacharydy (MOS); 

  • włókna grochu/owsa/ziemniaczane/buraczane/oczyszczone/roślinne;

  • nasiona/łuski babki płesznik zwanej też babką śródziemnomorską (łupiny psyllium);

  • siemię lniane;

  • ziarna szałwii hiszpańskiej (nasiona chia);

  • lucerna (alfaalfa);

  • miazga z lucerny;

  • łupiny orzechów;

  • łuski ryżowe/bawełniane/sojowe/kukurydziane/słonecznikowe/owsiane.

Warto dodać, że niektóre składniki karmy pełniące głównie funkcję zagęszczaczy i stabilizatorów masy stanowią również część błonnika pokarmowego, na przykład: guma tragakantowa E413, alginiany od E400 do E409, karagen E407, agar E406, mączka chleba świętojańskiego (guma karobowa) E410, guma guar E412, guma ksantanowa E415.

 

Zbyt duża podaż błonnika pokarmowego w diecie wiąże się z niekorzystnym oddziaływaniem na organizm psa:

  • zaburzenie wchłaniania minerałów, głównie wapnia, żelaza, cynku i magnezu oraz witamin, głównie A, D i B12;

  • fruktany mogą poprawiać wchłanianie pewnych składników mineralnych, w tym wapnia, witaminy A i D;

  • nadmiar lignin może obniżać wykorzystanie minerałów poprzez tworzenie nierozpuszczalnych związków wapnia czy żelaza;

  • zbyt duża podaż rozpuszczalnej frakcji błonnika może powodować zaparcia;

  • zbyt duża ilość nierozpuszczalnej frakcji błonnika może skutkować wystąpieniem biegunki;

  • zbyt duża ilość rozpuszczalnej frakcji błonnika może skutkować nadmierną produkcją gazów;

  • zbyt duża ilość błonnika możne skutkować wzdęciami, bólami brzucha, dyskomfortem;

  • nadmiar błonnika w diecie może „rozcieńczyć” energię i zawartość składników odżywczych w pokarmie;

  • zbyt duża ilość błonnika w diecie stwarza ryzyko zablokowania jelit.

Dlatego też analizując skład karmy uczulamy, by zwrócić uwagę na to, jakie znajdują się w niej źródła włókna oraz na których pozycjach listy składników są umieszczone. Jeśli ogólny skład karmy będzie dobry, a gdzieś na dole listy składników znajdzie się niewielki dodatek jakieś pulpy to nie jest to argument za definitywnym odrzuceniem tego typu karmy. Prawdopodobnie w tego typu produkcie faktycznie dodana pulpa ma spełnić funkcję źródła włókna pokarmowego. Z pewnością niewielki jej dodatek jest lepszy, niż obecność całkowicie bezużytecznej celulozy, łupin, czy łusek. Więcej w oddzielnym artykule TUTAJ.

 

Węglowodany w przemysłowych karmach - ukryte drugie dno...

 

Są dwa główne powody, dla których węglowodany znajdują się w karmach przemysłowych. Pierwszym powodem jest to, że mogą tam być. Psy na tyle przystosowały się ewolucyjnie i adaptacyjnie do życia w towarzystwie człowieka, że są w stanie spożywać różne pokarmy, którym raczy je człowiek, nawet te z dużą zawartością węglowodanów. Drugi powód jest czysto ekonomiczny: zwierzęce źródła tłuszczu i białka są trudniej dostępne i znacznie droższe, niż węglowodany pochodzenia roślinnego. Składniki bogate w węglowodany są zawarte w wielu komercyjnych karmach dla psów ze względu na ich niski koszt, wkład kaloryczny (4 kalorie/gram) i łatwość pozyskiwania. Pomaga to utrzymać atrakcyjną cenę karmy.

 

Strukturalnie węglowodany (w szczególności skrobie) są niezbędne w procesach technologicznych do wytwarzania suchej karmy dla zwierząt domowych. Komercyjne ekstrudowane karmy dla zwierząt domowych wykorzystują skrobie, aby nadać produktowi strukturę i teksturę żywności. Większość suchych karm dla psów zawiera co najmniej 30% skrobi. Średnia zawartość skrobi wynosi 40%, a niektóre suche karmy mogą zawierać ponad 60% skrobi. Skrobia żeluje się, gdy jest wystawiona na działanie ciepła i wilgoci podczas wytłaczania - a ta żelatynizacja pomaga uformować masę w zgrabne krokieciki.


W wielu karmach włókno pokarmowe pod postacią pulpy buraczanej, pomidorowej, cytrusowej czy owocowej znajduje się na szczycie listy składników pokarmowych. Niestety, producenci nagminne dodają dużo większe ilości tego rodzaju pulp traktując je, nie jako źródło włókna pokarmowego, a jako tani wypełniacz masy karmy i w zasadzie sami przyczynili się do tego, że niesłusznie zyskały one sobie tak złą sławę. Należy też pamiętać, że ww. pulpy posiadają określoną zawartość cukrów i ich obecność w karmie może być podyktowana chęcią podbicia smaku i/lub zapachu produktu, a także może wiązać się z chęcią uzupełnienia w ten sposób kaloryczności produktu.

 

Czysta celuloza oraz łupiny orzechów i różnych łusek stosowane w karmie jako źródło błonnika są tak naprawdę bardzo marnym jego źródłem, bowiem nie podlegają na tyle procesom fermentacyjnym, by mogły przyczynić się do lepszego rozwoju mikroflory jelitowej. Tego typu produkty umieszczane są w karmach bardziej po to, by obniżyć koszta produkcji karmy oraz zlepić do kupy i objętościowo oraz ilościowo wypełnić skład karmy, niż przynieść organizmowi psiemu pożądane korzyści.

 

Ale to jeszcze nie wszystko. Dodatkowo walory smakowe i zapachowe karm są często poprawiane poprzez dodanie do składu substancji słodzących (kolejne węglowodany). Główne źródła sacharozy w karmie dla psów to: rafinowana sacharoza (cukier), pulpa buraczana (8–25% sacharozy), melasa z buraków/trzciny cukrowej (około 60%) i produkty uboczne piekarskie (około 20%). Biorąc pod uwagę regularne formuły karm, można napisać, że ekstrudowane karmy dla psów zawierają mniej niż 10% sacharozy. Cukier celowo dodany do karm jest szczególnie zły. Dlaczego? O tym w oddzielnym artykule TUTAJ.


Wpływ nadmiaru węglowodanów na psy

 

Ostatecznie od psa - i umiejętności obserwacji jego opiekuna - będzie zależało określenie, co stanowi „za dużo”, a co „za mało” węglowodanów w diecie psa. Ze względu na brak wytycznych, w diecie psów nie ma czegoś takiego jak „idealny” procent węglowodanów, który będzie służył każdemu psu. To całkowicie indywidualna sprawa uzależniona od konkretnego osobnika. 

 

Biorąc pod uwagę fakt, że nie ma powszechnie akceptowanego ideału odzwierciedlającego pożądane zawartości węglowodanów w psich dietach, nie ma również standardów dla tego, co uważa się za niski, umiarkowany lub wysoki poziom węglowodanów w diecie psów. Przyjmując preferencje gatunkowe psów (względni mięsożercy) oraz biorąc pod uwagę preferencje ich przodków (do 14% węglowodanów w diecie), a także przyjmując poprawkę uwzględniającą ewolucyjne i adaptacyjne przystosowanie psów do diety nieco odmiennej od ich pobratymców żyjących na wolności można przyjąć, że naturalnie występujące węglowodany, które będą odpowiednie dla psa i zostaną włączone do jego diety we właściwych ilościach, nie są dla niego złe.

 

Zawartość węglowodanów we współczesnych karmach przemysłowych dla psów można uznać za „niską”, gdy mniej niż 25% kalorii w diecie pochodzić będzie z węglowodanów. Z kolei 25-40% kalorii pochodzących z węglowodanów może pozwolić sklasyfikować produkt jako taki o „umiarkowanej” zawartości węglowodanów. Pamiętać jednak należy, że jest to kwestia bardzo umowna i indywidualna, a współczesny pies nadal potrzebuje bardzo mało węglowodanów. Te węglowodany powinny pochodzić głównie z naturalnych owoców, warzyw i ziół, a nie produktów silnie przetworzonych. Nadmiar wysoko przetworzonych węglowodanów w przemysłowych karmach nie jest w całokształcie dobry dla psa.

 

Nadmiar produktów pochodzenia roślinnego (bogatych w węglowodany) w diecie może być przyczyną szeroko pojętych kłopotów z trawieniem. Biegunki, niestrawność, wzdęcia, czy gazy mogą występować u zwierząt, które mają niedobory enzymów rozkładających węglowodany do krótszych i bardziej przyswajalnych form. Oprócz tego nadmiar węglowodanów złożonych może zaburzać procesy trawienne (biegunki, zaparcia) i wpływać nie tylko na strawność, ale także i przyswajalność poszczególnych składników odżywczych.

 

Nadmiar węglowodanów w diecie może również wpływać na zachowanie psa (zmiany nastrojów: pobudzenie, drażliwość, senność, letarg), może prowadzić do nadwagi i otyłości, może zwiększać ryzyko wystąpienia nietolerancji pokarmowej, alergii czy zakażeń grzybiczych. Jednak najpoważniejszą konsekwencją nadwyżek węglowodanów może być niewydolność, bądź też zapalenie trzustki (z przeciążenia), cukrzyca oraz stłuszczenie, bądź niewydolność wątroby. Jeśli organizm psa nie będzie w stanie efektywnie wykorzystywać i zmagazynować cukru, to wpłynie to również na wiele innych funkcji organizmu. Jego poziom energii nie będzie optymalny. Ton mięśni może się zmniejszyć. Odporność i zdolność do zwalczania chorób mogą być zagrożone.

 

W końcu nadmiar węglowodanów może powodować stan zapalny, który może dotyczyć całego organizmu. Węglowodany mogą też „karmić” niektóre nowotwory, podobnie jak u ludzi. Ponadto cukier wytwarza kwaśne środowisko w jamie ustnej. Co prawda u psów, w odróżnieniu od ludzi, próchnica występuje bardzo rzadko ze względu na inną budowę i układ zębów, odmienne pH śliny oraz mikroflorę jamy ustnej, jednak nie można wykluczyć wystąpienia zarówno próchnicy, jak i różnych innych schorzeń w obrębie jamy ustnej.

 

Problemy te mogą wystąpić zarówno przy wykorzystaniu w karmieniu psa karm zbożowych, jak i bezzbożowych.

 

Węglowodany w diecie psa - indywidualna decyzja

 

Zgodnie z obecną wiedzą nie aprobujemy gotowych karm przemysłowych z wysoką zawartością węglowodanów tylko po to, by obniżyć koszty karmienia psa. Uważamy również, że nie ma powodu, aby ortodoksyjnie unikać węglowodanów, chyba że dany pies ma określoną nietolerancję lub jakieś schorzenie wymagające celowego stosowania diety ubogiej w węglowodany. Zrównoważony i niewielki dodatek określonych węglowodanów (wybrane warzywa, owoce i zioła) w diecie psa może przynieść wymierne korzyści.

 

Pamiętaj, że „najlepsza dieta” to sprawa indywidualna. Obrana strategia karmienia psa przez Twojego znajomego niekoniecznie będzie najlepsza dla Twojego czworonoga. Czytaj etykiety, miej świadomość tego czym karmisz psa, zrób rozeznanie rynku i sprawdź wybrany produkt. Stawiaj na karmy najwyższej jakości, których cenę udźwignie Twój domowy budżet. Podnosząc miskę po spożytym przez psa posiłku obserwuj i pozwól, aby Twój pies i jego zdrowie określiły, co jest dla niego najlepsze.

 

Opracowała Redakcja Portalu Świat Czarnego Teriera

 

Bibliografia:

 

spis literatury użytej do opracowania tego artykułu dostępny w Redakcji Portalu "Świat Czarnego Teriera"

 

 

Copyright by Świat Czarnego Teriera. All Rights Reserved.

Kopiowanie ze strony zdjęć, grafiki, treści i innej zawartości Portalu Świata Czarnego Teriera, bez zgody właściciela jest zabronione.

Projekt i wykonanie Narodziny Gwiazdy

Stronę najlepiej oglądać w rozdzielczości 1024 x 768