O Rasie

Pochodzenie

Zdrowie

Żywienie

Psychika

 Szkolenie

Hodowla

Szczenięta

Pielęgnacja

Wystawy

Statystyka

Biblioteka

Ranking

Galeria

Kynologia

Prawo

Pobieralnia

S.O.S

Rozmaitości

Linkownia

 

Rewolucja w psiej misce: insekty, potencjalne źródło białka w przemysłowych karmach przyszłości?

 

Jadalne owady - nowy trend zyskujący coraz większą popularność

 

Zdecydowanie widać, że świat ogarnął nowy trend zmierzający do włączenia jadalnych owadów do menu każdego człowieka. Spożycie owadów stanowi jeden z najbardziej specyficznych i kontrowersyjnych sposobów zaspokojenia rosnącego światowego zapotrzebowania ludzkości na żywność.

 

Od około 15 lat Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) nieśmiało mówi na temat nowych alternatyw żywności dla ludzkości. W 2013 roku FAO podkreśliła, że ​​nowe podejście do produkcji żywności ma zasadnicze znaczenie dla uniknięcia jej niedoborów w przyszłości. Według FAO globalny deficyt żywności i poszukiwanie bardziej odżywczych i ekologicznych produktów zmusza konsumentów i uczonych do zwrócenia się w stronę nietradycyjnych źródeł żywności, z których najbardziej obiecujące są.... jadalne owady.

 

Agenda ONZ opierając się na rekomendacjach FAO ogłosiła, że wobec wspomnianego wzrostu populacji ludzkości, kurczenia się zasobów słodkiej wody, przełowienia oceanu i nieubłaganych zmian klimatycznych, to właśnie owady mogą stać się żywnością przyszłości, która uratuje ludzkość przed głodem. A przy okazji może korzystnie wpłynąć na nasz klimat, bowiem hodowla owadów może być prowadzona z zaangażowaniem minimalnych zasobów i przy tym produkuje znacznie mniej odpadów, niż tradycyjne zwierzęta gospodarskie.

 

 

Owady: alternatywne zapasy żywności


Zdaniem ekspertów FAO i Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju ceny żywności rosną, bo na globalnym rynku jest jej po prostu mniej niż zwykle. Trwają poszukiwania alternatywnych zapasów żywności dla populacji ludzkiej, a eksperci coraz częściej wspominają o owadach. Te małe i na pierwszy rzut oka niepozorne stworzenia stanowią najliczniejszą grupę zwierząt jaka istnieje na Ziemi. Znamy prawie milion gatunków owadów. Co roku opisuje się około 10 tysięcy nowych. Entomolodzy dość ostrożnie szacują, że na świecie żyją trzy, cztery miliony gatunków owadów, choć niektórzy uważają, że może ich być nawet 20 milionów. A jeśli chodzi o liczbę wszystkich osobników? Trylion. Niektórzy uważają, że na każdego człowieka żyjącego w tej chwili na Ziemi przypada 250 milionów sztuk owadów. Oczywiście, owady są małymi zwierzętami, ale wciąż na kilogram masy człowieka przypada średnio 300 kg owadów! Za nadające się do spożycia uznano do tej pory około 1900 gatunków. Robi wrażenie?

 

Z punktu widzenia Europejczyka konsumowanie owadów wydaje się dosyć dziwne. Jednak jedzenie owadów przez człowieka nie jest niczym nowym. Ta praktyka nazywa się entomofagią. Owady jadali w starożytności Grecy i Rzymianie, jednak po upadku antycznych cywilizacji średniowieczne społeczeństwa Europy Zachodniej odrzuciły spożycie owadów, jedynie do początku XX wieku we francuskiej kuchni sporządzano zupę z chrabąszczy majowych.

 

Z szacunków międzynarodowej organizacji FAO wynika, że każdego dnia około jednej trzeciej ludności Ziemi (głównie w krajach Azji, Afryki i Ameryki Południowej), czyli ponad 2 miliardy osób, spożywa owady i uznaje je za ważne źródło pożywienia, bądź przysmak. Tylko w samej Afryce ludzie zjadają ponad 500 różnych gatunków owadów. Dotyczy to świerszczy, chrząszczy, mrówek, gąsienic, termitów, szarańczy i koników polnych, żeby wymienić tylko kilka... W Azji na targowiskach jadalne owady sprzedawane są w tak szerokim asortymencie, jak w Europie ziemniaki czy jabłka. W Polsce żywność z owadów praktycznie jest nieznana. Mimo to postępowe krajowe firmy już widzą w tym interes.

 

 

Od 1 stycznia 2018 roku produkty powstałe z wykorzystaniem owadów mogą być legalnie kupowane i sprzedawane na terenie Unii Europejskiej (a więc i w Polsce). Producenci i dystrybutorzy muszą jednak uzyskać specjalne zezwolenie. Jadalne robaki zostały bowiem włączone przez Unię Europejską do kategorii „nowa żywność”. Termin ten odnosi się do produktów, które nie były zwyczajowo spożywane na terenie Unii Europejskiej przed 15 maja 1997 roku. Do tej samej grupy należy także m.in. olej z alg.

 

 

W Polsce konsumpcja owadów wydaje się tak bardzo abstrakcyjna, jak zamieszkanie człowieka na Marsie i sprawia, że dla wielu osób koncepcja spożywania owadów jest zdecydowanie obca. Wzdrygacie się na samą myśl? My również.... Dlaczego reagujemy w taki, a nie inny sposób? No cóż, włączenie do naszej diety owadów stanowi swoistą barierę kulturową, dokładnie taką samą jak dla innych narodów może stanowić spożywanie naszych - narodowych przysmaków - kiszonych ogórków, czy flaków.

 

Porcja owadów zamiast soczystego steka?

 

Naukowcy zachwalają wartości odżywcze owadów. Różnorodność owadzia sprawia, że pomiędzy gatunkami różnią się one smakiem i teksturą, co dodatkowo ma wpływać na atrakcyjność tego trendu żywieniowego. Owady uznawane są za bardzo pożywne źródło żywności o wysokiej zawartości białka, tłuszczów, witamin, błonnika i minerałów. Wartość odżywcza jadalnych owadów jest bardzo zmienna ze względu na szeroką gamę jadalnych gatunków. Nawet w obrębie tego samego gatunku wartość odżywcza może się różnić w zależności od stadium metamorficznego owada, siedliska, w którym żyje, i jego diety. Mimo to naukowcy podkreślają, że pod względem odżywczym owady nie ustępują tradycyjnemu mięsu uzyskanemu ze zwierząt hodowlanych, a ich wymienne stosowanie i odpowiedni dobór może stanowić jego substytut.

 

W trosce o środowisko

 

Oprócz chęci zapobiegnięcia deficytu żywności w przyszłości, za wprowadzeniem owadów do diety przemawiają także argumenty związane z ekologią. Przyrost liczby ludności na świecie sprawia, że rośnie popyt na białko zwierzęce jako składnik pożywienia dla ludzi i dla zwierząt.  Eksperci FAO oceniają, że do 2050 roku może być większy nawet o 80%, gdyż według raportu FAO liczba ludności na świecie osiągnie w tym czasie oszałamiający pułap bliski 10 miliardom. Z uwagi na fakt, iż na hodowlę zwierząt gospodarskich obecnie poświęca się 70% ziemi uprawnej oraz 9% słodkiej wody, ich produkcja nie wzrośnie już znacząco, a wręcz przeciwnie - postuluje się obecnie o zmniejszenie hodowli ze względu na jej wpływ na środowisko.

 

 

Fani entomofagi głoszą, że produkcja białka owadziego jest znacznie mniej wymagająca niż hodowla zwierząt. Zwolennicy tego trendu żywieniowego przytaczają argumenty, z którymi w zasadzie trudno polemizować. Przy produkcji białka owadziego emisja gazów cieplarnianych jest znacznie mniejsza. Jednocześnie do hodowli owadów zużywa się minimum wody i powierzchni.

 

Zwierzęta gospodarskie takie jak bydło, trzoda chlewna czy drób odpowiedzialne są za około 20% światowej emisji gazów cieplarnianych. Dla porównania hodowla owadów emituje 10 razy mniej metanu, niż w przypadku zwierząt rzeźnych, około 300 razy mniej tlenku azotu i znacznie mniej amoniaku, niż trzoda chlewna oraz drób, zatem widać, że są bardziej przyjazne środowisku.

 

Warto podkreślić, że hodowla insektów wymaga znacznie mniejszego zużycia wody pitnej i paszy. Aby wyprodukować 100 kg drobiu, należy wykorzystać ok. 320 kg paszy, 100 kg wieprzowiny - ok. 520 kg, a do produkcji 100 kg wołowiny potrzeba aż 900 kg paszy. Natomiast do wyprodukowania takiej samej ilości owadów wystarczy jedynie ok. 125 kg paszy. 

 

Ponadto znaczenie ma również rodzaj paszy. Zwierzęta gospodarskie wymagają określonego pożywienia, które też trzeba uprzednio wyprodukować. Tymczasem składową paszy dla owadów mogą stać się produkty uboczne przemysłu rolno-spożywczego, które zazwyczaj trafiają do utylizacji, co z kolei stanowi rozwiązanie kolejnego problemu - zagospodarowania odpadami. Zdaje się więc zasadnym stwierdzenie, że hodowla owadów jest w pełni ekologiczna. Na uzupełnienie tej tezy warto dodać, iż owadzie odchody również mają swoje zastosowanie - jako naturalny nawóz.

 

To jeszcze nie wszystko. Naukowcy podkreślają, że około 80% masy świerszcza nadaje się do zjedzenia przez człowieka, podczas gdy w przypadku krowy ten odsetek wynosi tylko 40%. Co to oznacza w praktyce? Świerszcze są 12 razy wydajniejsze w przetwarzaniu karmy na jadalną masę ciała niż tradycyjne zwierzęta gospodarskie.

 

Przytoczone przykłady potwierdzają, że hodowla owadów jest niezwykle przyjazna dla środowiska, ale przekłada się to również na aspekt ekonomiczny. Mniejsza ilość zużytej paszy i wody pitnej to niższe koszty produkcji. Dodatkowo nowe technologie produkcji pozwalają na coraz większe uzyski owadów z jednostki powierzchni hodowlanej przy minimalizacji wkładu pracy.


Czy się to nam podoba, czy nie, faktem jest, że w wielu kulturach człowiek świadomie jadał, jada i z pewnością będzie jadać owady, a ich mała popularność w Europie wynika jedynie ze specyficznych upodobań kulinarnych i uprzedzeń do tego rodzaju źródła pożywienia. Odraza w kontekście jedzenia insektów bierze się ze skojarzenia ich z brudem, odchodami, czy chorobami. Tymczasem trzeba napisać, że owady hodowlane to nie to samo co ich pobratymcy żyjący w naturze na wolności. Hodowle jadalnych owadów prowadzone są zgodnie z określonymi wytycznymi, gdzie odpowiednie standardy utrzymania oraz żywienia owadów muszą być spełnione.

 

Ale na tym nie zakończymy. Nawet sceptycznie podchodzący do jedzenia owadów Europejczyk musi wiedzieć, że do jego menu owady wkradają się niepostrzeżenie każdego dnia. Według szacunków, statystyczny człowiek zjada rocznie około pół kilograma najróżniejszych owadzich stworzeń. Jak to możliwe? Są to najczęściej nadprogramowe „dodatki”, które znajdują się w różnych przetworzonych produktach np. dżemach, maśle orzechowym, mrożonych owocach i warzywach, konserwach, sokach itd. I nie mamy tu na myśli nadpsucia produktów i zaatakowania ich przez owady, ale fakt, że w sam proces produkcyjny taki niewychwycony owadzi dodatek jest wliczony. Warto także wspomnieć chociażby o barwniku E120, (koszenila), który daje piękny, czerwony kolor, a powstaje z pluskwiaków - czerwców kaktusowych. Koszenilą barwi się napoje alkoholowe, sosy (głównie sos jabłkowy), owocowe nadzienia do ciast, mięsa, wypieki, jogurty i polewy.

 

 

Jeśli myśl o jedzeniu owadów nadal wywołuje u Was mdłości, to co powiecie na karmę dla psów z zawartością owadów?

 

Owady jako trwałe źródło białka dla zwierząt domowych


Wspomnieliśmy już wyżej, że według szacunków ONZ do 2050 roku na Ziemi będzie żyć do 10 mld ludzi. Tym ludziom będą również towarzyszyć zwierzęta domowe, takie jak psy. Już teraz ich populacja może być liczona w wielu milionach. Obecnie kurczak, ryby i wołowina są głównymi źródłami białka pochodzenia zwierzęcego w komercyjnej karmie dla zwierząt domowych. Są również podstawowym źródłem białka dla ludzi. Rozterki dotyczące wykarmienia psów w przyszłości, przy uszczuplonych zasobach żywności, również trapią naukowców. Rozwiązaniem tego zasadniczego problemu i jednoczesnym źródłem stałego pożywienia dla psów mają być - tak jak w przypadku ludzi - także owady.

 

Owady to zupełnie nowy gatunek zwierząt hodowlanych, które przerabiane są na paszę dla zwierząt towarzyszących. Jeszcze dekadę temu nikt o tym nie myślał. Jednak z każdym rokiem zainteresowanie tym surowcem rośnie. Ze względu na przepisy obowiązujące w USA dostępne na rynku karmy zawierające w składzie owady pochodzą z importu. Ale w Europie istnieje wiele karm dla zwierząt domowych, w których źródłem białka są już owady.

 

Owady przedstawiane są jako nowe - alternatywne - źródło białka, z którym psy nigdy wcześniej nie miały kontaktu. Rzeczywiście trzeba przyznać pomysłodawcom rację. Psy każdego dnia stykają się z różnymi owadami, ale jeśli których z nich zostanie zjedzony to dzieje się to całkowicie przypadkowo. Owady nigdy nie stanowiły podstawowego źródła pożywienia dla psów. Ten fakt został wykorzystany przez producentów żywności dla psów do opracowania w pierwszej kolejności, na bazie owadów, formuł karm specjalistycznych tj. dla psów z alergią, nadwrażliwością i nietolerancją pokarmową.

 

A czym  producenci chcą raczyć nasze psy? Na przykład: Karaluchem amerykańskim (Periplaneta americana), larwami i osobnikami dorosłymi much (Sarcophaga (Neobelliaria) bullata), mrówkami (Pogonomyrmex occidentalis), larwami czarnej muchy (Hermetia illucens), larwami muchy domowej (Musca domestica), larwami Mącznika młynarka (Tenebrio molitor) i świerszczami (Acheta domesticus, Gryllodes sigillatus, Gryllus assimilis). Z czego larwy czarnej muchy (Hermetia illucens) i larwy Mącznika młynarka (Tenebrio molitor) są jednymi z najczęstszych owadów wykorzystywanych do produkcji pasz dla zwierząt domowych.

 

Wyzwania i obawy dotyczące bezpieczeństwa owadów w karmach przemysłowych

 

Chociaż pomysłodawcy tego nowego trendu są pełni optymizmu i zachwalają swoje produkty jako bezpieczne, to tak naprawdę nikt nie przeprowadził długofalowych badań określających wpływ owadów na skarmiane nimi psy. W przypadku użycia nowych źródeł białka istnieją pewne potencjalne wyzwania związane z produkcją i bezpieczeństwem.

 

Sporym ograniczeniem jest brak wyspecjalizowanych ferm, w których „produkcja” dużych ilości owadów odbywałaby się w sposób ciągły, przez cały rok, tak aby zapewnić ich stałą podaż. Dostępne na rynku owady nie spełniają jak na razie żadnych norm jakościowych, gdyż procedury ich produkcji oraz normy żywieniowe nie są odpowiednio standaryzowane.

 

Dodatkowym utrudnieniem jest fakt, iż do masowej produkcji owadów potrzebne są: wyspecjalizowana aparatura oraz technologie, których koszty są bardzo wysokie. Przemysł musi również wziąć pod uwagę okres trwałości owadów w porównaniu z produktami pochodzenia zwierzęcego, ponieważ niektóre z nich mogą z kolei budzić obawy dotyczące bezpieczeństwa żywności.

 

Owady mogą też akumulować potencjalne zagrożenia, które nie zostały jeszcze poznane i dokładnie zbadane. Mogą do nich należeć: zanieczyszczenia, patogeny, stężenie metali ciężkich, alergenów, pestycydów itp. Ponadto owady mogą być również źródłem czynników przeciwżywieniowych (ANF). Czy brak takiej wiedzy pozwala na stosowanie takich produktów w pierwszej kolejności w karmach specjalistycznych? No właśnie, dobre pytanie.
 

Wartość odżywcza owadów dla zwierząt domowych, w tym psów

 

Prowadzone w ostatnich latach pobieżne i krótkoterminowe badania skłaniają naukowców do wniosków, że owady mają wysoką smakowitość dla zwierząt domowych i hodowlanych. Wyróżnia je duża zawartość białka z dobrym profilem aminokwasowym. Ponadto zawierają tłuszcze (w tym kwasy tłuszczowe), minerały, witaminy, błonnik pokarmowy i wartość dodaną - przeciwutleniacze. Według Organizacji Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa wartość odżywcza owadów nie różni się od wartości odżywczej innych źródeł mięsa, takich jak: kurczak, wołowina, wieprzowina i ryby.

 

Wartość odżywcza owadów oraz skład mączek owadzich różnią się w zależności od gatunku owada, stadium rozwojowego, warunków produkcji, składu paszy i komponentów podłoża, na którym został wyhodowany owad. Wszystkie stadia rozwojowe charakteryzują się wysoką zawartością białka ogólnego, w tym aminokwasów egzogennych oraz tłuszczu.

 

Wartość białka w mączkach najczęściej wykorzystywanych do produkcji pasz owadów waha się w granicach 40-60%. Zawartość aminokwasów w mączkach z owadów jest zróżnicowana. Na przykład mączka z muchy czarnej (Hermetia illucens), charakteryzuje się profilem aminokwasowym zbliżonym do mączki rybnej (mączka z larwy muchy czarnej zawiera nawet więcej treoniny, waliny, izoleucyny, leucyny i lizyny), natomiast owady należące do rzędu Coleoptera czy Orthoptera mają profil aminokwasowy zbliżony do soi z możliwym niedoborem lizyny lub metioniny.

 

Tłuszcz stanowi drugi co do wielkości składnik odżywczy, w który bogate są owady. W zależności od stadium i diety owadów występują różnice w ilości tłuszczu oraz składzie kwasów tłuszczowych. W porównaniu do zbóż czy roślin strączkowych larwy zawierają więcej tłuszczu, przez co stanowią lepsze źródło energii. Mączka z larw Czarnej muchy (Hermetia illucens) zawiera ok. 24.9% tłuszczu, a mączka z larw Mącznika młynarka (Tenebrio molitor) zawiera ok. 37% tłuszczu. Mączki z owadów zawierają też więcej wielonienasyconych kwasów tłuszczowych (PUFA) w porównaniu z mączką rybną czy drobiową. Poza tym owady są stosunkowo bogate w kwasy nienasycone i zawierają też kwasy nasycone, wśród których najwyższe stężenie odnotowano dla kwasu palmitynowego (18% mącznik młynarek) i stearynowego (3.84% mącznik młynarek). Mucha czarna zawiera aż 62% kwasu laurynowego, który wykazując aktywność antydrobnoustrojową, wspomaga działanie układu odpornościowego.

 

Błonnik obecny w organizmach owadów to przede wszystkim chityna występująca w egzoszkielecie, która budową chemiczną przypomina celulozę zawartą w roślinach, ale zamiast merów glukozydowych posiada mery acetyloglukozoaminowe. Nie jest trawiona przez układ pokarmowy psów. Owady nie są bogate w węglowodany, natomiast należy pamiętać o zawartości niestrawnego włókna pokarmowego. Zawartość chityny w mączkach z owadów zależy od gatunku oraz fazy rozwoju owada. Dla przykładu podamy, że mączka z larw Czarnej muchy (Hermetia illucens) zawiera 8% włókna pokarmowego, a mączka z imago Mącznika młynarka (Tenebrio molitor) zawiera 15.5% włókna pokarmowego. Dodamy, że chitynę można usunąć z mączki owadziej poprzez ekstrakcję alkaliczną.

 

Zawartość minerałów i witamin jest również zróżnicowana. Pod względem składu mineralnego larwy muchy czarnej wypadają najkorzystniej. Zawierają m.in. następujące minerały w dużych ilościach: sód (887 mg/kg), żelazo (66.2 mg/kg), mangan (61.8 mg/kg), cynk (56.2 mg/kg), wapń (9.35 mg/kg), fosfor (3.56 mg/kg), potas (4.53 mg/kg), miedź (4.03 mg/kg) i magnez (1.74 mg/kg), a także wykazują korzystny stosunek wapnia do fosforu (Ca:P wynosi 2.6:1). Chociaż owady te zawierają dobre ilości minerałów, tak niestety poziom witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (A, D3 i E) nie jest zbyt zadowalający. Larwy mącznika zawierają m.in. następujące minerały: magnez (801 mg/kg), sód (557 mg/kg), wapń (169 mg/kg), cynk (52 mg/kg), żelazo (20.6 mg/kg), miedź (6.1 mg/kg), mangan (5.2 mg/kg), potas (3.41 mg/kg) i fosfor (2.85 mg/kg). Stosunek wapnia do fosforu (Ca:P wynosi 1:16.9).

 

 

Zamiast ćwiartki z kurczaka... miska pełna owadów?

 

Biorąc pod uwagę właściwości karmy dla zwierząt na bazie owadów, możecie zastanawiać się, dlaczego można ją kupić w Europie, a nie jest ona dostępna w USA. Zarówno UE, jak i USA posiadają odrębne przepisy regulujące wykorzystanie poszczególnych produktów do produkcji karm dla zwierząt. W USA organizacją, która aprobuje i dopuszcza składniki żywieniowe do wykorzystania w karmach przemysłowych dla zwierząt domowych jest A.A.F.C.O. Każdy składnik musi być przez tą organizację odpowiednio zdefiniowany i wpisany na listę. W chwili obecnej nie ma definicji dla owadów jako produktu żywieniowego dla psów. Prawdopodobnie spowodowane jest to tym, że w rzeczywistości przeprowadzono bardzo niewiele badań dotyczących żywienia psów owadami, co oznacza mniej więcej tyle, że minimalne dane nie pozwalają na jednoznaczne potwierdzenie specjalnych właściwości odżywczych tej gromady zwierząt dla zwierząt domowych, w tym psów.


Samo karmienie zwierząt domowych owadami nie jest niczym nowym. Właściciele ryb akwariowych, małych płazów, gadów i niektórych ptaków żywią swoich podopiecznych owadami. Ale co z psami? Wstępnie uznano, że psy mogą jeść wiele gatunków owadów. Nie mniej jednak nie jest jasne, jakie mogą być długoterminowe konsekwencje diety opartej na owadach dla psów. W chwili obecnej większość karm obecnych na rynku, których receptury oparte są na owadach, przeznaczona jest dla zwierząt z alergią, nietolerancją i nadwrażliwością pokarmową.

 

Włączenie owadów do rutynowych receptur karm przemysłowych wydaje się być współczesnym dążeniem producentów karm. Dlaczego? Owady można hodować znacznie mniejszymi nakładami niż tradycyjne zwierzęta hodowlane. Rosną szybko i nie są specjalnie wymagające. Poza tym uważa się, że są odżywczym, a jednocześnie bardziej zrównoważonym i tańszym źródłem żywienia zwierząt, co z kolei ma nie małe znaczenie dla środowiska i pozyskiwania oraz wykorzystania żywności w przyszłości, a także samych producentów (zwiększenie zysków).

 

Czy po przeczytaniu tego artykułu bylibyście skłonni zmienić swoje postrzeganie owadów i zdecydowalibyście się na karmę z dodatkiem owadów? Czy gotowi jesteście podjąć takie wyzwanie? Wydaje nam się, że w dobie, gdy świadomość społeczeństwa w kwestii prawidłowego żywienia psów wzrasta i zaczyna się odchodzić od przemysłowych karm na rzecz naturalnego karmienia dietami typu B.A.R.F/R.A.W., takie pomysły są dość abstrakcyjne i odległe. Nie mniej jednak dla psów z poważnymi alergiami, gdzie albo owad albo karma wegetariańska... może to być jednak jakaś alternatywa.

 

Poniżej lista dostępnych na rynku karm, w skład których wchodzą owady:

  • Yora z Wielkiej Brytanii (źródło białka - larwy muchy czarnej);

  • Green Petfood InsectDog Hypoallergen z Niemiec (źródło białka - insekty);

  • Kyli InsectoDog Hypoallergenic ze Szwajcarii (źródło białka - insekty);

  • Wilder Harrier Farmed Insect Formula z Kanady (źródło białka - larwy muchy czarnej);

  • Eat Small Wald z Niemiec (źródło białka - larwy muchy czarnej);

  • Eat Small Urban Nature z Niemiec (źródło białka - larwy mącznika młynarka);

  • Entoma Natural Dog Food z Francji (źródło białka - larwy muchy czarnej);

  • Trovet Hipoallergenic Insect IPD z Holandii (źródło białka - larwy muchy czarnej);

  • 21bau z Włoch (źródło białka - larwy muchy czarnej);

  • Bellfor Langut-Schmaus Insekt z Niemiec (źródło białka - larwy muchy czarnej);

  • VetExpert 4T Veterinary Diet Hypoallergenic Insect z Polski (źródło białka - larwy muchy czarnej);

  • Tomojo z Francji (źródło białka - insekty).

Opracowała Redakcja Portalu Świat Czarnego Teriera

 

 

Copyright by Świat Czarnego Teriera. All Rights Reserved.

Kopiowanie ze strony zdjęć, grafiki, treści i innej zawartości Portalu Świata Czarnego Teriera, bez zgody właściciela jest zabronione.

Projekt i wykonanie Narodziny Gwiazdy

Stronę najlepiej oglądać w rozdzielczości 1024 x 768