O Rasie

Pochodzenie

Zdrowie

Żywienie

Psychika

 Szkolenie

Hodowla

Szczenięta

Pielęgnacja

Wystawy

Statystyka

Biblioteka

Ranking

Galeria

Kynologia

Prawo

Pobieralnia

S.O.S

Rozmaitości

Linkownia

 

Przegrałeś? To świetnie!!!

 

Brzmi trochę sarkastycznie, prawda? Teraz pomyśl o tym - czy przegrana w ringu jest istotnie takim strasznym złem? W rzeczywistości przegrywając, uczysz się znacznie więcej, niż wygrywając. Nadal nie jesteś przekonany? OK, zakładamy, że nikt nie chce przegrywać i pomijając już same powody uczestnictwa w wystawach, przegrana może wywołać takie emocje, jak: gniew, złość, bunt, smutek, a nawet zazdrość! Bez względu na to jakie emocje będą kłębić się w Twojej głowie, przegrana zawsze sprawia ból. Jak zatem może być ona postrzegana jako coś dobrego?

 

Pisząc o osobie początkującej, która zaczyna aktywnie wystawiać swojego czworonoga zakładamy, że mobilizująco zadziałały pierwsze wygrane na samym początku kariery wystawowej. Oprócz tego istnieje jeszcze wiele innych i bardziej złożonych powodów. My skupimy się jedynie na tych głównych:

1. Kupiłeś doskonale zapowiadającego się szczeniaka i hodowca chce, żebyś pokazywał go na wystawach.

2. Kupiłeś doskonale zapowiadającego się szczeniaka i chcesz go pokazywać na wystawach, ponieważ:

a) zżera Cię ciekawość jak Twój podopieczny zostanie oceniony;

b) kieruje Tobą wysoki duch rywalizacji;

 

c) chcesz zdobyć uprawnienia hodowlane.

3. Hodujesz psy i jako hodowca chcesz zdobyć uprawnienia hodowlane.

 

4. Hodujesz psy i jako hodowca chcesz porównać swoje psy z psami konkurencyjnych hodowli.

5. Hodujesz psy i chcesz pokazać wszystkim, jak wspaniałe są Twoje psy.

6. Twoje psy są lepsze niż u hodowcy X, Y i Z... a Ty masz jeden cel - chcesz "wdeptać w ziemię" konkurencję.

 

Niezależnie od tego, jakimi kierujesz się powodami, każdy z nas kiedyś był w tej samej sytuacji i stawiał swoje pierwsze kroki na wystawach psów. Pokazy psich piękności to jeden z nielicznych sportów, który umożliwia rywalizowanie pomiędzy amatorami a doświadczonymi profesjonalistami.

 

Jeśli wierzysz we wszystko co słyszysz o wystawach, hodowcach i wystawcach, to lepiej od razu porzuć pomysł samodzielnego wystawiana psa i zdecyduj się na profesjonalnego handlera. Możesz co prawda zacząć sam wystawiać psa, ale jeśli przegrasz, to pewnie uznasz, że to wszystko wina "układów" i w takiej sytuacji, i tak zapewne zdecydujesz się na profesjonalnego handlera.

 

Profesjonalny handler to osoba, która zawodowo zajmuje się prezentacją psów na wystawach. W Polsce zawodowy handling nadal jest w powijakach, choć ma się zdecydowanie lepiej niż kilka lat temu. Wciąż większość osób wystawiających psy to albo właściciele, albo hodowcy, ale patrząc na to co dzieje się na świecie, widać, że ambitni Polacy również dążą do tego, by ta dziedzina rozwijała się tak samo dynamicznie, jak i inne gałęzie szeroko rozumianej kynologii.

 

Nikt oczywiście nie rodzi się profesjonalnym handlerem, i choć niektórzy wykazują już od najmłodszych lat ku temu pewne predyspozycje to w rzeczywistości stają się zawodowcami poprzez lata praktyki, obserwacji i nauki. Z czasem utalentowany handler staje się znany i rozpoznawalny w gronie sędziów, hodowców i wystawców psów. Odpowiednio ugruntowana pozycja czyni z profesjonalnego handlera "obiekt pożądania". Taki handler ma ten komfort, że może wybierać spośród wysokiej jakości psów. Jeśli tylko ma dobre oko, to zawsze będzie pracował z psami o wysokim wystawowym potencjale. Zdarza się, że profesjonalny handler zdecyduje się pracować z psem dalekim od standardu rasy, tylko dlatego, że jego właściciel desperacko chce uczynić z niego show gwiazdę, sowicie przy tym wynagradzając wszystkie osoby, które mogą mu w tym pomóc. W takiej sytuacji finanse niestety odgrywają nadrzędną rolę i... komentować szerzej tego nie będziemy.

 

Czas profesjonalnego handlera jest oczywiście ograniczony i cenny. Jego specyficzna praca wymaga przede wszystkim dobrej organizacji, umiejętności odpowiedniej komunikacji z ludźmi i psami, kontaktu z klientami, szkolenia i treningu z powierzonymi mu czworonogami, a to wszystko zajmuje oczywiście bardzo dużo czasu.

 

Właściciele, którzy nie mają ochoty, czasu ani doświadczenia, aby osobiście wystawiać swoje psy, mogą korzystać z usług profesjonalnych handlerów. Warto również nadmienić, że bez względu na to, jak dobry jest właściciel psa, który samodzielnie go wystawia, to z pewnością nie ma on na tyle dużo doświadczenia, aby w dziedzinie handlingu wznieść się na wyżyny i w krótkim czasie z prezentacji psa uczynić prawdziwe dzieło sztuki!


Pierwsze wejścia na ring mogą wydawać się przerażające, ale jeśli określisz sobie odpowiednie priorytety i pójdziesz na wystawę psów potrenować, a nie wygrać, to zobaczysz, jak wiele możesz nauczyć się na zaledwie kilku pokazach. Wtedy być może połkniesz bakcyla i zechcesz pogłębiać wiedzę np. na różnorodnych szkoleniach handlingowych. Tego typu szkolenia są coraz częściej organizowane w Polsce. Oprócz nauki wystawiania, zapewniają one doskonałą socjalizację dla Twojego psa. Na tego typu szkoleniu powinieneś dowiedzieć się, jak pracować z psem, czego możesz bezpośrednio oczekiwać od sędziego, innych wystawców i własnego czworonoga.

 

Kiedy przegrasz (uwaga, nie napisaliśmy, jeśli), przede wszystkim dowiedz się - dlaczego? Nie obwiniaj układów, polityki, sędziego, innych wystawców ani swojego psa. Wszystko to nie może być wymówką. Jeśli pies jest w złym stanie, to oczywiście jest to Twój błąd, ponieważ to Ty pokazałeś go w tej - złej - kondycji. Jeśli nie potrafiłeś na ringu odpowiednio ustawić swojego psa - to Twój błąd, ponieważ nie trenowałeś właściwie przed wystawą! Jeśli z opisu wynika, że sędziemu nie spodobał się Twój pies, to miej na uwadze, że jest to opinia wydana przez eksperta i... zgłaszając psa na wystawę m.in. zapłaciłeś za jej wydanie, pamiętasz? Być może w innym dniu, w innych okolicznościach i przy innej konkurencji, Twój pies bardziej przypadnie sędziemu do gustu.

 

Jeśli konkurencyjny wystawca "przypadkiem" upuścił grzebień na Twojego psa lub uparcie próbował nadepnąć mu na łapę, to następnym razem postaraj się zachować od niego stosowny dystans lub zgłoś niesportowe zachowanie sędziemu. Obserwując, musisz stale się uczyć!

 

Jeśli Twój pies przegrał, ponieważ nie był tak dobry jak zwycięzca, to potraktuj to jako lekcję. Ignorowanie niedociągnięć własnego psa pokazuje nie tylko, że jesteś ślepy na usterki i wady posiadane przez psa, ale także, że nie znasz standardu rasy i nie jesteś w stanie zminimalizować błędów, aby następnym razem właściwie zaprezentować w ringu swojego psa.

 

Jeśli wygrasz... ufff! ŹLE... Tym razem nie zdobyłeś żadnych przydatnych doświadczeń. Wydaje ci się, że masz fajnego psa, jesteś niezłym handlerem, sędzia był doskonały i wszystko, co musisz zrobić, to utrzymać ten poziom, prawda? NIEDOBRZE! Następnym razem możesz przecież przegrać i co wtedy? Zaczniesz szukać wymówek i będziesz obwiniał politykę i niekompetencję sędziów? Wygrana smakuje słodko, zaś z przegraną na podobnej wystawie będzie Ci z pewnością trudno się pogodzić. Ocena sędziego jest subiektywna i nic, co ludzkie, nie jest sędziom obce. Za każdym razem, gdy wygrywasz, tylko utwierdzasz się w doskonałości i niezwyciężoności swojego psa, ale kiedy przegrywasz, staje się to poważnym ciosem dla Twojego "ja". Urażona duma i niespełnione ambicje to bolączki, z którymi ciężko się zmierzyć.

 

Jako przegrany powinieneś przede wszystkim skupić się na zaletach i wadach własnego psa. Nie powinieneś jednak pytać wszystkich o słabe strony swojego psa. Mało doświadczony hodowca prawdopodobnie będzie chciał cię pocieszyć, a przebiegły zechce zgrabnie ten temat ominąć, dlatego ich oceny mogą być mało wiarygodne. Z kolei wiele postronnych osób może w ogóle nie podzielić się z Tobą obiektywną oceną, a będzie wolało skupić się na krytyce psów innych wystawców, zwłaszcza wówczas, gdy stanowią one własność konkurencji. Dlatego sam naucz się interpretować standard i dowiedz się, co w Twojej rasie znaczy "dobry" przedstawiciel rasy. Pamiętaj, że stosunkowo rzadko wygrywający pies jest słabym przedstawicielem rasy, aczkolwiek zwycięzca niekoniecznie musi być dobrym przedstawicielem rasy. Być może wygrał, bo był na wystawie sam, a sędzia nie przyłożył się do jego oceny, może był prezentowany w stawce słabej konkurencji, na tle której wypadł stosunkowo dobrze lub pech chciał, że trafił na mało kompetentnych sędziów. Być może jest to zwierzę, nad którego wizerunkiem pracuje cały sztab ludzi - hodowca, właściciel, groomer, handler. Jest on szeroko reklamowany, promowany i wystawiany przez 52 weekendy w roku...

 

Chcemy Ci uzmysłowić, że jeśli Twój pies jest w doskonałej kondycji, spektakularnie ostrzyżony, dobrze wyszkolony i bezbłędnie prezentowany, a Ty nadal regularnie przegrywasz - to istnieje duże prawdopodobieństwo, że to właśnie jego jakość może być powodem porażek. Odkryj słabe punkty swojego psa, słuchaj prawdziwych i obiektywnych recenzentów, rozmawiaj z sędziami, hodowcami i innymi wystawcami, a przede wszystkim nie bądź ślepy na istniejące wady i usterki niezgodne ze wzorcem, które dotyczą Twojego psa.

 

Może nie będziemy zbytnio sentymentalni, ale rzadko kiedy ktoś z nas poświęca więcej, niż dwa sezony wystawowe, na zdobywanie tytułów dla jednego psa. Kiedy przegrywamy, przede wszystkim znajdujemy przyczynę takiego stanu rzeczy, i jeśli jest to tylko możliwe, to oczywiście staramy się minimalizować problem, i uzyskać z psa to, co jest w nim najlepsze. Jeśli jednak mimo zaangażowania i ogromu pracy pies stanowi jedynie tło dla reszty stawki, to po prostu przestajemy pracować z takim osobnikiem i zaczynamy od początku z nowym - to nie jest łatwa decyzja i uderza w nas mocno, ale jest stosunkowo najlepszym rozwiązaniem.

 

Po pierwsze: wymuszona prezentacja słabego jakościowo psa nie przysparza żadnej satysfakcji.

 

Po drugie: trudno jest zdobywać tytuły dla przeciętnego psa.

 

Po trzecie: wystawy to rywalizacja i jak w każdym sporcie stabilnie wygrywają tylko najlepsi.

 

Po czwarte: aby równać do najlepszych należy posiadać rzeczywiście zjawiskowe zwierzę.

 

Po czwarte: nic na siłę. Nie każdy pies ma predyspozycje na show gwiazdę i nie każdy musi być wystawiany.

 

Jeśli po przeczytaniu tego artykułu nadal chcesz być stałym bywalcem wystaw, w roli wystawcy, a nie widza, to dołącz do szeregów "uczniów", którymi my jesteśmy również. W naszych karierach nie było ani jednej wystawy, na której nie dowiedzielibyśmy się czegoś nowego i cennego - o własnych psach, o handlingu, o pielęgnacji, o sędziach i o konkurentach, a jakże również.

 

Jeśli uważasz, że Twoja wiedza na temat sztuki wystawiania i wystaw jest już kompletna, a kolejne prezentacje nie są w stanie nauczyć cię niczego nowego, to zaczynasz popadać w rutynę, czeka cię stagnacja i prawdopodobnie szybko dopadnie Cię też zwątpienie w sens i cel dalszego wystawiania.

 

Redakcja Portalu "Świat Czarnego Teriera"

 

 

 

Copyright by Świat Czarnego Teriera. All Rights Reserved.

Kopiowanie ze strony zdjęć, grafiki, treści i innej zawartości Portalu Świata Czarnego Teriera, bez zgody właściciela jest zabronione.

Projekt i wykonanie Narodziny Gwiazdy

Stronę najlepiej oglądać w rozdzielczości 1024 x 768