O Rasie

Pochodzenie

Zdrowie

Żywienie

Psychika

 Szkolenie

Hodowla

Szczenięta

Pielęgnacja

Wystawy

Statystyka

Biblioteka

Ranking

Galeria

Kynologia

Prawo

Pobieralnia

S.O.S

Rozmaitości

Linkownia

 

Kolczatka - remedium na nieposłusznego psa czy współczesne narzędzie tortur?
 

W ciągu ostatnich miesięcy wielokrotnie byliśmy pytani o naszą opinię dotyczącą kolczatek (typ obroży szkoleniowej zaciskowej, która posiada charakterystyczne kolce) i czy są one dozwolone w użyciu. W Polsce stosowanie kolczatek nie jest nielegalne i chociaż ci, którzy je sprzedają twierdzą, że są doskonałymi „dość łagodnymi narzędziami szkoleniowymi”, uważamy, że jest odwrotnie i w poniższym artykule to udowodnimy...

 

Kolczatka, to dość kontrowersyjny temat, który wzbudza wiele emocji. Dyskusje rodzą podziały i promują powstawanie różnorodnych błędnych informacji, a dzieje się tak dlatego, że podobnie jak wiele innych narzędzi treningowych, kolczatka jest źle rozumiana i bardzo często jest niewłaściwie używana. To przerażające, ale około 90% ludzi sięga po kolczatkę, bo zwyczajnie nie radzi sobie z psem, który ciągnie na smyczy. Pozostała reszta stosuje kolczatki, bo wyrośli na takich wzorcach i dla nich to tylko określony rodzaj obroży...

 

 

Z założenia kolczatka to rodzaj obroży treningowej, która może być wykonana z metalu, tworzywa, skóry lub połączenia tych materiałów. Posiada ona charakterystyczne, wystające elementy z jednej strony (w tradycyjnej wersji są to ogniwa wykonane z wyprofilowanego i tempo zakończonego drutu, co ma wzorować kolce). Kolczatkę zakłada się wystającymi elementami do wewnątrz (w stronę skóry psa).

 

Teoretycznie prawidłowo wykonana, dobrana do psa i założona kolczatka nie powinna sprawiać dyskomfortu psu w trakcie noszenia, ale w chwili szarpnięcia psa, bądź ściągnięcia smyczy przez przewodnika powoduje duży dyskomfort, a nawet ból, co w założeniu ma być jasnym i szybkim komunikatem dla psa, co powinien zrobić, aby dyskomfort ustąpił. Kolczatka ma zatem dyscyplinować psa i uczyć go posłuszeństwa.

 

klasyczny wzór kolczatki metalowej

 

Stosując kolczatkę można wymóc na psie określone zachowanie. Zwolennicy tego narzędzia szkoleniowego przyklasną i stwierdzą, że skoro cel można tak łatwo osiągnąć, cena nie ma znaczenia. Niestety, wiele osób zachęconych obietnicą szybkiej poprawy zachowania psa, bez większego nakładu pracy włożonego w szkolenie psa, stosuje kolczatki. Tymczasem spora grupa behawiorystów zgodnie uważa, że stosowanie awersyjnych metod szkolenia (oparte o wzmocnienie negatywne), w które wpisuje się m.in. szkolenie z użyciem kolczatek w cywilizowanym świecie to niepotrzebne zadawanie psu bólu. Podobne efekty szkoleniowe można osiągnąć metodami bezbolesnymi, treningiem polegającym na budowaniu motywacji psa! Liczne badania na przestrzeni lat wykazały, że stosowanie tego rodzaju obroży u psów może powodować więcej problemów zdrowotnych i behawioralnych niż przynosić rzeczywistych korzyści.

 

10 powodów, by zrezygnować ze stosowania kolczatki:

  1. Sprawia psu ból. Pomimo tego, co powiedzą niektórzy trenerzy lub pracownicy sklepów zoologicznych posiadający w ofercie kolczatki musisz wiedzieć, że wbijanie metalowych kolców w szyję psa jest dla niego niemiłym odczuciem, które - w zależności od siły i poprawności stosowania tego narzędzia - może sprawiać psu realny ból! Pod futrem skóra na szyi psa jest znacznie cieńsza niż skóra ludzka. Chociaż wywołanie nagłego ostrego bólu może w danej chwili szybko skorygować zachowanie psa, efekty są zwykle krótkotrwałe. W Internecie możesz znaleźć wiele filmów i zdjęć pokazujących psy ze zmianami skórnymi na szyi, które powstały w wyniku niewłaściwego lub okrutnego stosowania kolczatki.

     

  2. Tłumi zachowanie psa, ale go nie zmienia. Strach i ból, to odczucia, które się pojawiają, gdy kolczatka zaciska się na szyi psa. Kolczatka może tymczasowo zniechęcić psa od ciągnięcia, ale nie uczy go, co powinien robić zamiast tego!!! Tłumienie instynktownych zachowań może prowadzić do wyuczonej bezradności, przekierowanej agresji i problemów fizycznych. Zamiast stosować przemoc i siłową przewagę nad psem, poświęć czas na pozytywne szkolenie. Naucz psa co ROBIĆ w określonych sytuacjach, zamiast używać bólu i strachu, aby powiedzieć mu tylko, czego NIE robić.

     

  3. Istnieją inne, alternatywne i bardziej humanitarne narzędzia szkoleniowe. W każdej sytuacji, w której właściciele psów twierdzą, że kontrolę nad psem zapewnia im tylko kolczatka, chcielibyśmy im uzmysłowić, że alternatywą dla niej może być:

    1. szelki treningowe o dość specyficznej budowie tj. ulokowaniu zapięcia smyczy z przodu klatki piersiowej (a nie jak zwykle na plecach). Dzięki temu, że szelki są zapinane z przodu, a nie od góry (jak w szelkach tradycyjnych) pies nie jest w stanie ciągnąć do przodu, bo jest automatycznie delikatnie obracany w stronę, po której stoi opiekun trzymający smycz. Ten prosty mechanizm jest niewiarygodnie skuteczny i pozwala na odzyskanie kontroli nawet nad bardzo silnym i pobudliwym psem. Co ważne rezultat jest natychmiastowy, a osiągnięcie efektu wyhamowania psa nie wiąże się w żaden sposób z bólem i dyskomfortem;

    2. obroża typu Martingale (półzacisk pętelkowy). Ten typ obroży to regulowana taśma połączona z częścią zaciskową. Elementem zaciskowym, jest pętelka, do której przypina się smycz - przy pociągnięciu, pętelka się zaciąga, przez co obroża zaczyna ściśle przylegać do szyi psa;

    3. kantar (inaczej: obroża uzdowa, halti). Zbudowany jest z dwóch pętli - pierwsza przebiega dookoła kufy psa, druga - wokół szyi. Zasadniczym zadaniem obroży uzdowej, jest lepsza kontrola psa trzymanego na smyczy i wsparcie treningu, prowadzącego do eliminacji niepożądanych zachowań, przede wszystkim ciągnięcia smyczy. Kantar wyposażony jest we własną, dodatkową smycz, dzięki której właściciel może kontrolować reakcje psa. Należy podkreślić, że kantary zostały stworzone do ułatwienia utrzymania psa na smyczy, nie zaś (jak wiele osób błędnie myśli) do samego uczenia psa chodzenia na luźnej smyczy. Kantar stosuje się w połączeniu z tradycyjną smyczą i obrożą. Kantar w normalnej sytuacji nie zaciska się, jest luźny i nie zamyka psu pyska - jedynie w razie potrzeby przy ściągnięciu, część okalająca kufę, wywołuje delikatny nacisk na pysk psa - podobnie, jak robiła to jego matka w dzieciństwie, w celu zdyscyplinowania szczenięcia. Z kolei część na szyi naciska na grzbiet, co również uruchamia automatyzm, przypominając zachowanie suki, która łapała szczeniaka za kark. Powoduje to lekkie skręcenie głowy i z założenia powinno prowadzić do uspokojenia psa. Kantar został przez nas wymieniony w ostatniej kolejności, bowiem jest to narzędzie szkoleniowe, które mimo iż wydaje się być bardziej humanitarnym rozwiązaniem, niż kolczatka, również nie jest pozbawiony wad.

    Te opcje wymagają więcej zaangażowania od właściciela, szkolenia i czasu, ale finalnie efekty są takie same jak przy zastosowaniu kolczatki. Narzędzia te są skuteczne i przede wszystkim humanitarne. Ponadto sprawiają, że Ty będziesz mieć lepsze relacje z psem!

     

  4. Ponieważ kochasz swojego psa!!! Chyba najistotniejszy argument. Jeśli nie chcesz powodować bólu i dyskomfortu u psa, nie używaj kolczatki.

     

  5. Kolczatka kreuje negatywne skojarzenia. Pies, czując ból, nie łączy go z kolczatką, tylko ze spacerami, sytuacjami, ludźmi, innymi zwierzętami czy przedmiotami, które zmuszają go do napięcia smyczy. Wszystko, co znajduje się w otoczeniu, gdy pies odczuwa ból związany z zaciśniętą na szyi kolczatką, może mieć negatywne skojarzenie, w tym inne psy, dzieci i nieznajomi. W rezultacie właściciel osiąga efekt odwrotny do oczekiwanego, bo pies staje się bardziej reaktywny i częściej rzuca się w stronę wyzwalaczy lub boi się ich!

     

  6. Na dłuższą metę stosowanie kolczatki będzie nieskuteczne. Należy pamiętać, że psy szybko przyzwyczajają się do bólu. W efekcie pies będzie ciągnąć dalej. Co więcej, niektóre płochliwe psy zaczynają ciągnąć jeszcze bardziej, bo chcą w ten sposób uciec jak najdalej od bólu!

     

  7. Stosowanie kolczatki buduje strach i dyskomfort oraz niszczy Twoje relacje z psem. Kolczatka (i inne awersyjne techniki treningowe) są bolesne! Jeśli za każdym razem, gdy spacerujesz z psem lub go trenujesz będzie on doświadczał bólu i dyskomfortu, to wkrótce Twoja obecność będzie dla niego wiązała się jedynie z bólem i dyskomfortem. Czy nie wolałbyś, aby Twój pies ufał Ci i czuł się przy Tobie bezpiecznie i komfortowo?

     

  8. Kolczatka może powodować skutki uboczne. Stosuj u swojego psa wystarczająco długo metody wywołujące ból i strach, a zauważysz znaczny spadek jakości życia, energii i zdrowia psa. Kolczatka może mieć negatywny wpływ na zdrowie psychiczne (depresja, osłabienie, przekierowana agresja, pogorszenie relacji społecznych i inne) i fizyczne (uszkodzenie tkanek miękkich na szyi w obrębie działania kolców, uszkodzenie tchawicy, stłuczenie krtani, tarczycy i/lub tętnic szyjnych, uraz szyi i kręgosłupa, niedoczynność tarczycy z powodu przewlekłego stresu) psa.

     

  9. Kolczatka wpływa na komfort spaceru. Stosowanie kolczatki zmniejsza komfort spaceru nie tylko dla psa, ale również dla jego właściciela. Nie mamy wątpliwości, że każdy kocha swojego psa i chce dla niego jak najlepiej. Osoby bezradne, które stosują kolczatki jako ostatnią deskę ratunku, w pewnym stopniu zdają sobie sprawę z minusów takiego rozwiązania. Z pewnością część nieświadomych została w różnych okolicznościach oświecona informacjami na temat tego sprzętu. W rezultacie osoby, które zwyczajnie nie chcą zrobić swojemu psu krzywdy, stosują kolczatki pod przymusem, co rodzi następujący efekt - zamiast skupić się na spacerze i czerpać z niego najwięcej pozytywnych wrażeń - skupiają oni wszystkie swoje zmysły na tym, aby jednak nie szarpnąć za smycz i nie spowodować zacisku kolczatki na szyi psa. Jeszcze inni idą krok dalej i zakładają kolczatkę na odwrót (kolcami na zewnątrz), co jedynie dodaje psu groźnego wyglądu. W trakcie pociągnięcia i ściśnięcia, tak założona kolczatka nie spełnia wówczas swojej roli, a może jedynie zaszkodzić innym zwierzętom lub ludziom (ryzyko poranienia kolcami w razie niekontrolowanego zachowania psa). W rezultacie każde wyjście z psem, które wymaga założenia kolczatki staje się przykrym obowiązkiem, a nie przyjemnością...

     

  10. Ponieważ kolczatka jest archaicznym - przestarzałym i staromodnym narzędziem! Takie narzędzia szkoleniowe oparte na strachu i bólu mogły być normą kilka dekad temu, gdy podejście do zwierząt i ich tresury było zupełnie inne niż obecnie. We współczesnym świecie, gdzie wiadomo tak wiele na temat psychiki psów, nie ma dla nich miejsca w nowoczesnym szkoleniu. Dziś odpowiedzialni trenerzy i właściciele dokonują wyborów w oparciu o naukę i udowodnione fakty dotyczące uczenia się psów i komunikacji, w celu interakcji z psami poprzez pozytywne wzmocnienie. Takie metody szkolenia są bardziej skuteczne, bardziej humanitarne i dają obu stronom więcej satysfakcji! Trenuj używając mózgu, nie z bólem!

Jak Świat walczy z kolczatkami?

Stosowanie kolczatek u psów wzbudza bardzo szerokie dyskusje na arenie międzynarodowej. Nad tym problemem pochylają się nie tylko właściciele psów i szkoleniowcy, ale także obrońcy zwierząt. W rezultacie być, albo nie być kolczatki trafia na fora narodowe i jest rozpatrywane przez polityków odpowiedzialnych za kształtowanie praw w danych krajach. Pierwszym krajem europejskim, w którym zakazano używania kolczatek, była Austria (2004). Ponadto ich stosowanie jest zabronione m.in. w Szwajcarii, Norwegii, Szwecji, Finlandii, Danii, Holandii, Nowej Zelandii, Australii, niektórych regionach Włoch, w Katalonii i Madrycie (Hiszpania) i kanadyjskiej prowincji Quebec. W wielu krajach prowadzone są szeroko zakrojone kampanie na rzecz zdelegalizowania możliwości stosowania tego typu obroży u psów.

 

Gdy pies ciągnie na smyczy

Mieszkanie w cywilizowanym świecie wiąże się z koniecznością wyprowadzania psa na smyczy. Co zrobić, by pies na smyczy zachowywał się spokojnie i chodził przy nodze? W TYM CELU NIEZBĘDNA JEST NAUKA CHODZENIA NA SMYCZY. Nauka chodzenia na smyczy powinna rozpocząć się od wyboru odpowiedniego sprzętu, który umożliwi przewodnikowi wyprowadzenie psa na spacer. Na myśli mamy oczywiście smycz i obrożę lub szelki. Najlepsza do ćwiczeń będzie smycz nieautomatyczna o długości około trzech metrów oraz szeroka, miękka obroża dopasowana do obwodu szyi psa, ewentualnie szelki, które ze względów bezpieczeństwa, są lepszym rozwiązaniem niż obroża. Zwłaszcza u szczeniąt mogą zminimalizować ryzyko wystąpienia urazów odcinka szyjnego kręgosłupa. W wypadku czworonogów, które wykazują tendencję do wyswobadzania się z obroży, doskonale sprawdzi się obroża typu Martingale (półzacisk pętelkowy). Przez większość spaceru leży luźno na szyi psa, natomiast gdy smycz zostanie napięta, zmniejsza swój obwód, uniemożliwiając wysunięcie głowy. Przed rozpoczęciem nauki chodzenia na smyczy należy dać psu czas na załatwienie potrzeb fizjologicznych oraz warto zadbać o rozładowanie emocji i spożytkowanie pewnej porcji nagromadzonej energii, bez wytracania całkowicie sił witalnych. Przed rozpoczęciem nauki pies musi być zrelaksowany i spokojny. Jest wiele szkół i metod nauki psa spokojnego chodzenia na smyczy. My rekomendujemy wykorzystanie jednej z metod znanych trenerek psów - Dani Weinberg, Inki Sjösten lub Turid Rugaas. Każda z nich, na podstawie wieloletnich doświadczeń w pracy z psami, opracowała własną metodę nauki chodzenia psa na smyczy bez ciągnięcia. W sytuacji, gdy szkolenie w zakresie własnym przerasta możliwości przewodnika i/lub zastosowana metoda nie sprawdza się, można zawsze skorzystać z pomocy wykwalifikowanego psiego szkoleniowca i behawiorysty. 

 

JEŚLI MIMO PRZECZYTANIA TEGO ARTYKUŁU NADAL CHCESZ STOSOWAĆ KOLCZATKĘ U SWOJEGO PSA PAMIĘTAJ, ABYŚ ROBIŁ TO PRAWIDŁOWO!!! Prowadzone statystyki pokazują, że prawidłowo noszona kolczatka obarczona jest 16% ryzykiem wystąpienia uszkodzenia tchawicy. Z kolei przy nieprawidłowo noszonej kolczatce ryzyko znacznie wzrasta. Szacuje się, że przejawy agresywnych zachowań u psa przy niewłaściwym stosowaniu kolczatki mogą wzrosnąć o 40%.

 

Niestety, ale przytłaczająca większość osób nie ma podstawowej wiedzy z zakresu doboru i stosowania kolczaki, w efekcie kupują oni za duże w obwodzie kolczatki, które zwisają na szyi psa niczym chomąto u konia. Na dokładkę kolczatki te charakteryzują się nieprawidłową wielkością kolców względem rozmiaru psa. Czary goryczy dopełnia niewłaściwy sposób użytkowania. Jaki jest efekt? Kolczatka nie spełnia swojej pierwotnej funkcji i stanowi zagrożenie dla psa, a także często jego przewodnika i wszystkich innych osób oraz zwierząt, które wejdą w interakcję z psem noszącym kolczatkę!!!

 

Opracowała Redakcja Portalu Świat Czarnego Teriera

 

 

Copyright by Świat Czarnego Teriera. All Rights Reserved.

Kopiowanie ze strony zdjęć, grafiki, treści i innej zawartości Portalu Świata Czarnego Teriera, bez zgody właściciela jest zabronione.

Projekt i wykonanie Narodziny Gwiazdy

Stronę najlepiej oglądać w rozdzielczości 1024 x 768