O Rasie

Pochodzenie

Zdrowie

Żywienie

Psychika

 Szkolenie

Hodowla

Szczenięta

Pielęgnacja

Wystawy

Statystyka

Biblioteka

Ranking

Galeria

Kynologia

Prawo

Pobieralnia

S.O.S

Rozmaitości

Linkownia

 

Kaganiec - nie taki straszny jak go malują!
 

Kaganiec, to przedmiot, który przez właścicieli czworonogów postrzegany jest jak zło konieczne. Awersja do kagańca wynika głównie z tego, że kojarzy się on źle. Kaganiec z zasady ma uniemożliwiać psu gryzienie, czyli ma zapewnić bezpieczeństwo potencjalnym ludziom i innym zwierzętom, z którymi pies wejdzie w bezpośredni kontakt, głównie w przestrzeni publicznej. Tymczasem gryzienie to coś, czego ludzie boją się najbardziej, bo „pies w kagańcu, to na pewno taki, który jest agresywny i gryzie”. Na dokładkę wiele osób uważa, że założenie kagańca sprawia psu krzywdę. Koło wzajemnie napędzanych złych emocji wydaje się nie mieć końca, a na samą myśl o kagańcu, niejednym opiekunem psiaka targają skrajne odczucia.

 

Tymczasem do tematu „kaganiec” należy podejść na spokojnie. Dyskusje podsycane nerwami rodzą podziały i promują powstawanie różnorodnych błędnych informacji, a dzieje się tak dlatego, że podobnie jak wiele innych przedmiotów stanowiących podstawowy spacerowy ekwipunek psa, kaganiec jest źle rozumiany i bardzo często jest niewłaściwie dobierany oraz używany!!!

 

Prawda jest taka, że możemy różnie podchodzić do tego przedmiotu, ale z kagańcem powinien być zaznajomiony każdy pies, bez względu na wielkość i nastawienie do świata. Dlaczego? Potrzeba posiadania i przede wszystkim noszenia kagańca przez psa wynika z obowiązujących przepisów i różnych regulaminów. Tak, może się to nam nie podobać, ale o ile we własnych czterech ścianach i na swojej posesji możemy wiele, tak w przestrzeni publicznej już nie.

 

 

Czy pies musi mieć kaganiec? Tak postawione pytanie, wbrew pozorom nie jest wcale pytaniem głupim, aczkolwiek mało precyzyjnym. Sprawa ta bowiem budzi całkiem sporo wątpliwości, zaś wielu z nas prawdopodobnie postępuje niewłaściwie i całkiem nieświadomie, łamie obowiązujące przepisy. Pytanie CZY, z uściśleniem również o słowo KIEDY, pies MUSI MIEĆ założony kaganiec, jest bardzo dobrym punktem wyjściowym do rozstrzygnięcia tej kwestii. Posiadanie psa to nie tylko przyjemność, ale również obowiązki i odpowiedzialność regulowane prawem. Przepisy należy znać i mieć na uwadze, jakie czekają nas konsekwencje, gdy nie będziemy ich przestrzegać. Warto też umieć je zacytować w sytuacji, kiedy ktoś podejmie próbę odebrania przysługujących nam praw.

 

Jeśli chodzi o państwowe przepisy (głównie Ustawa z dnia 21 sierpnia 1997 r. o ochronie zwierząt i Ustawa z dnia 20 maja 1971 r. - Kodeks wykroczeń), poruszające problematykę obowiązku noszenia kagańca przez psa, to są one skonstruowanie niezwykle ogólne: nakazują sprawowanie kontroli nad psem (bez wskazania określonego sposobu) i pouczają o możliwości otrzymania kary w przypadku zaniechania takiego obowiązku. W efekcie… nie regulują tej kwestii.

 

Ale żeby nie było tak anarchistycznie, jest jeszcze inna „kategoria” przepisów, które odgrywają tu kluczową rolę i ich funkcja nie uległa zmianie. Jest to prawo miejscowe (przepisy lokalne - porządkowe), które określane jest w każdej gminie inaczej. Według stanu z 1 stycznia 2019 roku, istnieje  w Polsce 2477 gmin, można zatem śmiało stwierdzić, że w każdej z nich przepisy regulujące wyprowadzanie psa mogą być inne!!! Tak naprawdę to one stanowią podstawę dla służb miejskich, w kwestii tego czy mają karać za brak smyczy i/lub kagańca, czy też nie. Co należy zrobić, by postępować zgodnie z prawem lokalnym? Trzeba po prostu z takimi przepisami zapoznać się.

 

Ale na tym nie koniec. Są też różne regulaminy (np. parków, lasów, obiektów użyteczności publicznej czy komunikacji publicznej), które określają środki bezpieczeństwa, jakie trzeba zachować podczas korzystania z nich wraz z towarzyszącym nam psem. Dla przykładu zasady dotyczące przewozu psa środkami komunikacji publicznej są dość klarowne, bowiem regulacje takie narzucają na opiekuna psa obowiązek przewożenia go w pojeździe w transporterze, bądź trzymanego na smyczy i w kagańcu.

 

Jak widać, kaganiec to nie zbędny gadżet, ale przedmiot, który mimo złej prasy, opiekunowie psów winni posiadać. Służy nie tylko do zapewnienia bezpieczeństwa otoczeniu w przypadku psów agresywnych i niestabilnych. Ale jest przede wszystkim niezbędny w transporcie publicznym. Przepisy porządkowe niektórych miast i wewnętrzne regulaminy różnych obiektów także mogą czasami wymagać, aby psy na ich terenie prowadzone były na smyczy i/lub w kagańcu.

 

Obowiązek noszenia kagańca narzucony prawem to jeszcze nie wszystko. Czasami do skorzystania z tego przedmiotu może nas zmusić szara rzeczywistość, szczególne sytuacje i wysublimowane upodobania naszego psa. Kaganiec może okazać się przydatny w przypadku wyjątkowo nieprzyjemnych zabiegów weterynaryjnych, gdzie nawet najbardziej przyjazny czworonóg może pokazać drzemiące w nim pokłady złości. Kaganiec może też okazać się najlepszym sprzymierzeńcem opiekuna psa, który lubuje się w „stołowaniu na mieście”. Jak widać, kaganiec może mieć wiele praktycznych zastosowań. Warto zatem się z nim zaprzyjaźnić.

 

W przypadku kagańca główny problem polega na tym, że praktycznie żaden pies go nie lubi. Na dokładkę ta niejako „wrodzona wrogość” do kagańca może być potęgowana z czysto prozaicznych przyczyn - niewłaściwego doboru i zastosowania. Stosowanie kagańca wymaga też cierpliwości i wcześniejszego oswojenia podopiecznego z nowym przedmiotem. W przeciwnym razie z pewnością pies zaprotestuje, a jakakolwiek ponowa próba założenia tego sprzętu na psi pysk może okazać się tak bardzo frustrującym przedsięwzięciem, że się poddamy i zaczniemy kombinować jak go z naszego (i psa) życia wyeliminować... Tymczasem mądre podejście i wcześniejszy trening sprawi, że pies zaakceptuje ten gadżet, a jego założenie nie będzie powodowało u psa dodatkowego stresu i niepotrzebnego dyskomfortu.

 

Przykładowe zastosowania kagańca:

  • obowiązkowo wszędzie tam, gdzie regulowane jest to przez odpowiednie przepisy;

  • w celu ochrony ludzi i innych zwierząt przed agresywnymi zachowaniami psa w przestrzeni publicznej;

  • w celu ochrony ludzi (gości) przed agresywnymi zachowaniami psa w przestrzeni prywatnej (mieszkanie, dom, działka);

  • w celu ochrony innych zwierząt przed agresywnymi zachowaniami psa, gdy włączany on jest jako nowy do stada;

  • w celu ochrony pozoranta w trakcie szkolenia psa;

  • w celu ochrony właściciela psa w trakcie szkolenia, gdy istnieje niebezpieczeństwo, że korekta może skończyć się ugryzieniem;

  • w celu powstrzymania psa przed zbieraniem różnorodnych znalezisk na spacerach;

  • w celu powstrzymania psa przed żuciem, gryzieniem i niszczeniem mienia, gdy pozostaje bez nadzoru właściciela

  • w celu powstrzymania psa przed kompulsywnym lizaniem własnego ciała, gdy pozostaje bez nadzoru właściciela;

  • w trakcie wizyty u groomera lub weterynarza w celu zapewnienia bezpieczeństwa osobom wykonującym czynności przy psie;

  • podczas krycia w celu ochrony psa/suki przed agresywnymi zachowaniami partnera w trakcie aktu kopulacji.

Jak dobrać odpowiedni kaganiec na miarę potrzeb własnego psa? Na rynku zoologicznym znajdziemy naprawdę szeroki wybór gotowych kagańców. Półki w sklepach zoologicznych uginają się pod ciężarem asortymentu, a witryny sklepów internetowych im nie ustępują. Można wybierać wśród kagańców wykonanych z metalu, sztucznego tworzywa, skóry, tkanin lub różnych kombinacji łączących te surowce. Można postawić na klasykę lub przebierać w „dizajnerskich” fasonach. Istnieją także firmy oferujące możliwość wykonania kagańca na miarę, co może okazać się szczególnie przydatną opcją w przypadku czworonogów o nietypowej kufie. Dokonując wyboru najważniejsze jest jednak to, aby nie wpaść w pułapkę i nie popłynąć z falą mody, ale dobrać kaganiec zgodnie z potrzebami konkretnego psa. Kaganiec musi być dobrany rozmiarem do budowy głowy i pyska psa, funkcjonalny i używany zgodnie z przeznaczeniem - w przeciwnym razie można wyrządzić ukochanemu psu poważną krzywdę.

 

Co należy wziąć pod uwagę? Zanim zdecydujemy się na wybór kagańca należy zastanowić się do czego ma on służyć. Odpowiedź na to pytanie znacznie ułatwi wybór i zawęzi nieco krąg poszukiwań. Określenie funkcji kagańca na samym początku pozwoli również dokonać wyboru spośród modeli o określonej konstrukcji. Na przykład dla psów nerwowych, agresywnych oraz tych, które wykazują zapędy do ściągania kagańca zaleca się modele z dodatkowym paskiem przebiegającym przez środek głowy psa. Taki pasek bardziej stabilizuje kaganiec i uniemożliwia celowe lub przypadkowe zdjęcie kagańca. Jeżeli kaganiec ma służyć jako zabezpieczenie przed zbieraniem śmieci na spacerach, koniecznie trzeba zwrócić uwagę na to, jaka szerokość dzieli poszczególne elementy gryfu - tak, aby mieć pewność, że konstrukcja kagańca faktycznie uniemożliwi psu sięgnięcie po zakazane spacerowe znalezisko. W takim przypadku funkcjonalnym może okazać się kaganiec z podwójnym dnem. Nie mniej istotne jest zastanowienie się nad materiałem z jakiego kaganiec ma być wykonany. W zasadzie każdy surowiec z wyżej wymienionych ma swoje plusy i minusy. Istotna jest również rasa oraz wiek, wielkość i budowa kufy czworonoga. Pod uwagę należy również wziąć komfort użytkowania i łatwość utrzymania kagańca w czystości.

 

Sprawa najważniejsza: kaganiec musi być bezpieczny zarówno dla otoczenia, jak i dla samego psa! Biorąc pod uwagę potrzeby psa trzeba przede wszystkim pomyśleć o termoregulacji!!! Powszechnie wiadomo, że organizmy stałocieplne (do których zalicza się również pies) poświęcają dużo energii na utrzymanie stałej temperatury ciała, która u dorosłych psów zdrowych oscyluje w granicach 37.5-39°C - wyjątek stanowią tu szczenięta, u których temperatura może być o 0.5°C wyższa od wartości podanych dla dorosłych psów oraz rasy bezwłose, u których fizjologiczna temperatura wewnętrzna może osiągać nawet 41.5°C. Bez względu na wiek i rasę znaczne odchylenie od normalnej temperatury ciała może skończyć się śmiercią każdego psa.

 

Dla psów ras długowłosych optymalna temperatura powietrza, w której czują się najbardziej komfortowo wynosi od 15 do 20°C, a dla psów ras krótkowłosych od 20 do 25°C. Znaczny wzrost temperatury otoczenia (przeważnie latem) lub jej spadek (przeważnie zimą) sprawia, że organizm psa musi uruchomić szereg różnorodnych procesów (behawioralnych oraz fizycznych) umożliwiających utrzymanie temperatury ciała na stałym poziomie.

 

Zgodnie z podstawowymi prawami fizyki utrzymanie stałej temperatury ciała możliwe jest tylko wówczas, gdy istnieje równowaga między produkcją ciepła a jego utratą. Wymiana ciepła z otoczeniem następuje wtedy, gdy temperatura otoczenia jest różna od temperatury organizmu.

 

Wymiana ciepła z otoczeniem może następować na drodze:

  • promieniowania:

  • konwekcji;

  • przewodzenia (kondukcji);

  • ewaporacji (parowania).

Utrata ciepła z organizmu odbywać się może na kilka sposobów: poprzez promieniowanie (proces przenoszenia energii poprzez fale elektromagnetyczne wówczas, gdy istnieje różnica temperatur między temperaturą skóry psa a otoczeniem), kondukcję (strata ciepła poprzez przewodzenie zachodzące przy zetknięciu ciała psa z powierzchnią o niższej temperaturze od ciała psa), jak i konwekcję (transport ciepła między ciałem psa a cieczą lub powietrzem, przepływającymi wokół ciała psa lub jego części). Ciepło może być także tracone w następstwie ewaporacji (parowania) z powierzchni skóry (podczas wydzielania potu), dróg oddechowych (w trakcie oddychania) oraz przez powierzchnię jamy gębowej i wywieszonego języka (w trakcie ziajania). Należy jednak pamiętać, że w przeciwieństwie do człowieka pies dysponuje bardzo ograniczonym spektrum regulacji termicznej.

 

Przede wszystkim w ciepłe dni możliwość biernej utraty ciepła na drodze promieniowania, kondukcji i konwekcji jest niewystarczająca. Dlaczego? Po pierwsze psie futro, choć ulega na lato wymianie na nieco lżejsze, nadal pozostaje futrem, które z założenia ewolucyjnego stanowi warstwę izolacyjno-termiczną. W praktyce takie futrzane ubranko w letnie dni rzeczywiście po części izoluje skórę i organizm psa przed napływającym ze środowiska zewnętrznego ciepłem, bo spowalnia proces nagrzewnia się organizmu, ale pod warunkiem, że pies nie będzie zbyt długo przebywał w niekorzystnych warunkach termicznych.

 

Część osób z pewnością zauważyła, że w upalne dni psy instynktownie chronią swoje organizmy przed przegrzaniem: ograniczają aktywność do minimum, niechętnie opuszczają pomieszczenia, w których temperatura jest niższa od tej panującej na dworze. A jeśli już muszą przebywać na dworze to głównie szukają miejsc zacienionych, chętnie wylegują się na chłodniejszej kostce, płycie betonowej lub kopią w ziemi jamy. Znacznie częściej też piją i nie gardzą ochłodą w postaci kąpieli w basenie czy ogrodowej sadzawce.

 

Niestety, brak możliwości swobodnego wyboru miejsca bytowania przez psa i przede wszystkim dłuższa ekspozycja na niekorzystne warunki termiczne zdecydowanie utrudnia proces oddawania ciepła z organizmu na zewnątrz. Po drugie pies praktycznie nie posiada ekrynowych gruczołów potowych (za wyjątkiem opuszek łap), które w naturalny sposób przyczyniałby się do schładzania jego organizmu na drodze parowania potu z powierzchni skóry. W zasadzie jedynym sposobem, który umożliwia psu pozbycie się nadmiaru ciepła z organizmu jest odparowywanie wody poprzez jamę ustną i powierzchnię języka w procesie zwanym „ziajaniem”. Ziajanie stanowi około 80% mocy chłodzenia psa.

 

Widok dyszącego psa z wywalonym na zewnątrz językiem letnią porą jest chyba wszystkim dobrze znany. Intensywność ziajania uzależniona jest oczywiście od temperatury otoczenia, wilgotności powietrza, warunków utrzymania psa i jego aktywności fizycznej. Warto pamiętać, że powierzchnia jamy ustnej i języka w stosunku do masy ciała psa jest stosunkowo niewielka. Nie trudno się domyślić, że czym wyższa temperatura otoczenia i większy wysiłek, tym organizm psa będzie musiał wykonać większą pracę umożliwiającą usunięcie z organizmu nadmiaru ciepła.

 

Do czego potrzebne są nam te informacje? Skoro wiemy, że pies chłodzi się głównie poprzez ziajanie to musimy mu to umożliwić!!! Kaganiec to taki przedmiot, który zakładamy na kufę psa. W efekcie ograniczamy możliwość otworzenia pyska przez psa. Za ciasne, zbyt mocno przylegające do kufy i zbyt zabudowane kagańce utrudniają, a czasami wręcz uniemożliwiają psu ziajanie, a co się z tym wiąże, efektywne schładzanie organizmu!!! Sytuacja taka może w krótkim okresie czasu doprowadzić do przegrzania i udaru cieplnego, które są stanami bardzo niebezpiecznymi i zagrażającymi życiu czworonoga!!! Potrzebujecie bardziej obrazowego przykładu? Załóżcie sobie na głowę torbę foliową, zróbcie w niej kilka małych dziurek, przebiegnijcie kilkanaście metrów i spróbujcie oddychać... Łatwo i przyjemnie? Z pewnością nie! Tak samo będzie reagował pies, któremu założycie źle dobrany kaganiec! Kaganiec musi być tak dobrany, aby pies mógł otworzyć w nim pysk i w miarę swobodnie ziajać. Jego konstrukcja nie może utrudniać przepływu powietrza!!!

 

Kaganiec, który umożliwia psu pełne otwarcie pyska, swobodne ziajanie, a nawet napicie się wody często nazywany jest fizjologicznym. Od zwykłych kagańców różni się tym, że w części kufy jest stosunkowo szeroki (szerszy niż klasyczne kagańce). Wykonany z drutów powleczonych gumoplastikiem, co dodatkowo czyni go przyjemniejszym w dotyku i sprawia, że druty nie reagują tak ze skórą psa w skrajnie różnych temperaturach. Rekomendujemy nabywanie właśnie takich kagańców.

 

Poniżej szerzej omówimy i przedstawimy te rodzaje kagańców, które są odpowiednie dla CTR-a.

 

Kagańce metalowe odpowiednio konserwowane są bezspornie najtrwalsze i najsolidniejsze. Ponadto odpowiednia twardość materiału gwarantuje, że kaganiec zachowa nadany mu kształt, co ma duże znaczenie, bowiem nigdy nie wiadomo z jakimi sytuacjami przyjdzie się zmierzyć psu noszącemu kaganiec. Jednocześnie łatwo jest je też utrzymać je w czystości. Niestety, kaganiec metalowy do najlżejszych nie należy. Główny minus tego typu kagańców polega jednak na tym, że latem metal bardzo się nagrzewa, a zimą z kolei szybko schładza. W upalne dni, rozgrzane druty mogą być przyczyną odczuwanego dyskomfortu, a nawet mogą poparzyć skórę psa. Zimą z kolei istnieje ryzyko, że w mroźne dni do drutów może przymarzać sierść, a nawet wilgotny nos i mokry język. Dodatkowo zakładając psu taki kaganiec, trzeba wziąć poprawkę na to, że pies w ferworze radosnych pląsów uderzając kagańcem o różne przedmioty może je uszkodzić. To samo zresztą dotyczy nieoczekiwanego spotkania z naszą skórą. Uderzenia kagańcem metalowym nie należą do przyjemności i mogą pozostawić pamiątkę w postaci bolesnych siniaków...

 

Jeśli wybór padnie na kaganiec metalowy, należy upewnić się, że metalowe części są zabezpieczone przed rdzewieniem, czyli pokryte powłoką galwaniczną. Jeszcze lepiej, by były one pokryte powłoką ochronną (specjalny gumoplastik), co ochroni psa latem przed poparzeniami na skutek kontaktu z gorącym metalem, a zimą przed odmrożeniami na skutek kontaktu z zimnym metalem. Dodatkowo zamortyzuje potencjalne uderzenia. Absolutnie należy wystrzegać się kagańców emaliowanych. Powłoka emaliowa nie jest wytrzymała i szybko odpada, a to naraża odsłonięte druty na korozję. Ponadto istnieje ryzyko, że pies połknie takie odpryski, a to może poważnie zaszkodzić jego zdrowiu. Warto zwrócić uwagę na to, by kaganiec posiadał filcowo-skórzany pasek, który ochroni kufę psa przed bezpośrednim kontaktem z metalem.

 

kaganiec metalowy - koszykowy (fizjologiczny - z szerszą częścią na kufę) - dopasowany do potrzeb CTR-a

 

kaganiec metalowy - koszykowy (fizjologiczny - z szerszą częścią na kufę) - dopasowany do potrzeb CTR-a

 

Kagańce plastikowe są w budowie podobne do tych wyżej omówionych (metalowych). Odpowiednio konserwowane mogą służyć długo. Należy nadmienić, że ich bezsporną zaletą jest lekkość, którą zapewnia rodzaj materiału z jakiego zostały wykonane, czyli odpowiednio dobrane tworzywo sztuczne. W przypadku tego typu kagańców należy zwrócić szczególną uwagę na jakość produktu, bowiem słaba jakość może skutkować tym, że w gorące dni plastik będzie się odkształcał, a w mroźne może istnieć ryzyko połamania kagańca. Tego typu kagańce nie reagują też ze skórą psa w mroźne dni, tak jak kagańce metalowe. Jednocześnie łatwo jest je też utrzymać w czystości. W przypadku tego typu kagańców istnieje mniejsze ryzyko uszkodzenia przedmiotów w momencie zderzenia psa noszącego kaganiec z nimi, jak również uderzenia o nasze ciało też będą mniej dotkliwe w skutkach. Należy jednak pamiętać, że w przypadku dużych i silnych psów (a do takich należy CTR) kaganiec plastikowy może okazać się za słabym zabezpieczeniem, bowiem po prostu zostanie on szybko uszkodzony.

 

kaganiec plastikowy - koszykowy (fizjologiczny - z szerszą częścią na kufę) - dopasowany do potrzeb CTR-a

 

Kagańce skórzane zamysł ich konstrukcji jest podobny do tych wyżej omówionych. Podstawowa różnica polega jednak na tym, że są one wykonane z naturalnego materiału (skóry). Dostępne są dwa podstawowe modele: klasyczny (nitowany, gwoździowany) - jego gryf składa się z połączonych skórzanych pasków i zabudowany (z pełnym, skórzanym gryfem, w którym znajdują się dziurki umożliwiające wentylację). Model klasyczny pozwala psu swobodnie oddychać, natomiast model zabudowany znacznie utrudnia wentylację i generalnie nie polecamy tego typu kagańców.

 

Kagańce skórzane to miękkie, elastyczne i dopasowujące się do obwodu kufy zwierzęcia przedmioty. Z jednej strony może to być ich zaleta (są lekkie i łatwo jest je schować), a z drugiej wada (nie trzymają z góry nadanej im formy, a więc istnieje ryzyko, że będą z byt mocno przylegać do kufy psa). Ponadto ich niewątpliwym minusem jest utrudnione utrzymanie ich w czystości oraz (wbrew pozorom) stosunkowo krótka trwałość (zwłaszcza przy kontakcie z wodą) w porównaniu do dość wysokiej ceny. W przypadku CTR-a nie jesteśmy fanami tego typu kagańców, aczkolwiek do krótkotrwałego użytku odpowiednio dobrane (model klasyczny - fizjologiczny) mogą spełnić swoje zadanie.

 

kaganiec skórzany - nitowany (fizjologiczny - z szerszą częścią na kufę i paskiem przechodzącym przez głowę) - dopasowany do potrzeb CTR-a

 

Kaganiec, który krzywdzi... Każdy kaganiec, który będzie źle dopasowany (za mały), zbyt mocno zabudowany, a także taki, który nie pozwoli psu otworzyć pyska i swobodnie ziajać oraz oddychać to zły wybór!!! Niestety, wśród wielu właścicieli psów sporą popularnością cieszą się kagańce materiałowe (fachowo zwane kagańcami weterynaryjnymi), które mogą być wykonane z nylonu lub ortalionu. Bo tanie, lekkie i takie poręczne, bo można je złożyć i wrzucić nawet do małej torebki, bo szybko i łatwo można je uprać w pralce...

 

Wielu zatroskanym właścicielom wydaje się, że kaganiec wykonany z tkaniny jest przyjemniejszy i będzie sprawiał psu możliwie niewielki dyskomfort. Tymczasem jest to błędne przekonanie! Kaganiec materiałowy nie zapewnia należytej ochrony, za to skutecznie utrudnia psu otwieranie pyska i dyszenie. Uszczęśliwianie psa kagańcem materiałowym i co gorsza, zmuszanie go do długiego noszenia tego typu kagańca niewiele ma wspólnego z dbaniem o jego dobrostan, a wręcz przeciwnie, może okazać się dla niego niebezpieczne - zwłaszcza podczas upałów i w trakcie wykonywania jakiegokolwiek wysiłku.

 

Jak sama nazwa wskazuje, kaganiec weterynaryjny jest wykorzystywany przez lekarzy weterynarii do zabezpieczenia pyska psa przed ewentualną próbą ugryzienia w trakcie przeprowadzania różnych zabiegów. Z założenia więc kaganiec tego typu stosowany jest w szczególnych sytuacjach i przez bardzo krótki okres czasu! Materiałowym kagańcom weterynaryjnym mówimy stanowcze NIE.

 

Również stanowcze NIE mówimy wszystkim kagańcom mocno zabudowanym (skórzane lub w wersji kombinowanej np. materiałowo-metalowe). Tego typu produkty nie zapewniają odpowiedniej przewiewności. Nawet wówczas, gdy pies może otworzyć pysk i ziajać, przepływ powietrza nie będzie optymalny.

 

kaganiec materiałowy nie nadaje się do codziennego użytku

 

W tym miejscu kilka słów chcielibyśmy również poświęcić kantarowi (inaczej: obroża uzdowa, halti).  Co to jest? Ten tajemniczy przedmiot zbudowany jest z dwóch pętli - pierwsza przebiega dookoła kufy psa, druga - wokół szyi. Kantar wyposażony jest we własną, dodatkową smycz, dzięki której przewodnik może kontrolować reakcje psa. Kantar stosuje się w połączeniu z tradycyjną smyczą i obrożą. Zasadniczym zadaniem halti, jest lepsza kontrola psa trzymanego na smyczy i wsparcie treningu, prowadzącego do eliminacji niepożądanych zachowań, w tym przede wszystkim ciągnięcia smyczy. Należy podkreślić, że kantary zostały stworzone do ułatwienia utrzymania psa na smyczy. Kantar w normalnej sytuacji nie zaciska się, jest luźny i nie zamyka psu pyska - jedynie w razie potrzeby przy ściągnięciu, część okalająca kufę, wywołuje delikatny nacisk na pysk psa, co ma kojarzyć się z karceniem przez matkę w szczenięctwie w celu zdyscyplinowania nieposłusznego malucha. Z kolei część na szyi naciska na grzbiet, co również uruchamia automatyzm, przypominając zachowanie suki, która łapała szczeniaka za kark, gdy jego zachowanie uznała za niewłaściwe. Powoduje to lekkie skręcenie głowy i z założenia powinno prowadzić do uspokojenia psa. Niestety, ludzie pokroju „pomysłowego Dobromira” wpadli na pomysł, by traktować kantar jako substytut kagańca. Prowadzają więc oni swoje psy w tej uprzęży i cieszą się, że obeszli system. Drodzy Czytelnicy, kantar to nie kaganiec, to nawet nie namiastka kagańca!!! Kantar w żadnym wypadku nie pełni takiej funkcji, a źle stosowany zwyczajnie będzie stanowił zagrożenie dla psa oraz otaczających go w przestrzeni publicznej ludzi i innych zwierząt. Kantarowi stanowiącemu dla niektórych zamiennik kagańca mówimy stanowcze NIE.

 

kantar, czyli inaczej obroża uzdowa to nie kaganiec! Nie wolno go w tym celu stosować

 

Dopasowanie właściwego rozmiaru. Kiedy model zostanie już wybrany należy dopasować jeszcze odpowiedni rozmiar. Podstawą udanego zakupu jest dokładne wymierzenie kufy psa! Najlepszym rozwiązaniem jest odwiedzenie sklepu z psem i po prostu przymierzenie kagańca, w zasadzie tylko tak można mieć absolutną pewność, że dokonaliśmy właściwego wyboru. Jeśli przymiarka przed zakupem nie jest możliwa, należy dokonać kilku pomiarów i według nich dobrać odpowiedni rozmiar.

 

Wbrew pozorom, producenci wcale nie ułatwiają wyboru, ponieważ posługują się różnymi rozmiarówkami. Najpopularniejsze są następujące sposoby oznaczania rozmiarów: za pomocą cyfr rzymskich (np. S, M, L, XL, XXL), liczb naturalnych (np. 1, 2, 3, 4, 5) i dużych liter alfabetu (np. A, B, C, D, E). Niektórzy producenci, zamiast rozmiaru, podają jedynie rasę psa, dla której przeznaczony jest dany model kagańca lub wielkość psa (zwykle według klucza: rasa mała, średnia, duża, olbrzymia). Niestety, rozmiary kryjące się pod tymi oznaczeniami nie są uniwersalne, co oznacza, że wymiary poszczególnych modeli u różnych producentów mogą być różne. Przed zakupem koniecznie należy skontaktować się ze sprzedawcą w celu zasięgnięcia informacji odnośnie faktycznych wymiarów kagańca.

 

Podstawą dopasowania rozmiaru kagańca do kufy psa jest odpowiednie wymierzenie kufy i głowy psa. Najbardziej istotne są dwa wymiary: długość kufy - (należy zmierzyć odległość od czubka nosa do punktu między oczami psa, czyli do nasady pyska) i obwód kufy - (mierzy się go w najszerszym miejscu, czyli około 1 cm od oczu psa. Pysk powinien być zamknięty). Trzeba również pamiętać, że wymiary kagańca muszą być większe niż obwód i długość kufy psa, dlatego też warto dokonać jeszcze pomiaru wysokości kufy (pomiaru dokonuje się pionowo zaczynając od punktu oddalonego około 1 cm od oczu psa, a kończy na dolnej krawędzi żuchwy), gdy pies ma lekko otwarty pysk i ziaje). W przypadku takich ras, jak CTR warto też zmierzyć szerokość kufy (pomiaru dokonuje się mierząc szerokość kufy w jej najszerszym miejscu, czyli w linii poziomej oddalonej około 1 cm od oczu psa). Pies musi swobodnie ziajać, a kaganiec nie może obcierać nosa. Również paski mocujące kaganiec muszą być odpowiedniej długości tak, by stabilnie utrzymywały kaganiec, a jednocześnie po zapięciu nie wrzynały się w skórę psa i nie drażniły jej. Kaganiec nie może też nachodzić zbyt blisko oczu psa. Może to powodować duży dyskomfort, a także być przyczyną bolesnych otarć pyska. Aby temu przeciwdziałać, warto dokonać jeszcze dwóch pomiarów tj. obwodu szyi (pomiaru należy dokonać w miejscu noszenia obroży) oraz (dla modeli z paskiem mocującym przechodzącym przez głowę psa) długości paska na głowie (należy zmierzyć długość od punktu oddalonego około 0.5 cm od nasady kufy (między oczami) do punktu za guzem potylicznym, prowadząc miarkę przez głowę psa).

 

Aby sprawdzić, czy kaganiec leży idealnie na kufie psa należy upewnić się, że:

  • nos psa nie dotyka kagańca i znajduje się w odległości około 1-2 cm od przedniej ściany gryfu kagańca;

  • między kufą psa a kagańcem jest taka odległość, że pies może swobodnie otworzyć pysk;

  • paski mocujące stabilnie utrzymują kaganiec, ale nie powodują nadmiernego ucisku;

  • między oczami psa a nasadą kagańca zachowana jest odległość około 1-2 cm.

Jak przyzwyczaić psa do kagańca? Tak, na samym początku artykuły napisaliśmy, że kaganiec to nie lada wyzwanie - zarówno dla opiekuna psa, jak i samego czworonoga. Z tzw. marszu żaden pies nie zaakceptuje założonego kagańca i można się spodziewać, że z tym wrogiem stoczy prawdziwy bój, byleby tylko pozbyć się intruza z pyska. Próby siłowe mogą jedynie przynieść skutek odwrotny do oczekiwanego i pogłębić niechęć do kagańca. Aby zaoszczędzić sobie oraz psu traumatycznych doznań, należy wcześniej psa zaprzyjaźnić z tym przedmiotem.

 

Od czego zacząć? Proponujemy metodę pozytywnych skojarzeń. Na początek potrzebne będą smakołyki i oczywiście kaganiec. Pierwszy krok polega na zapoznaniu psa z tym nowym elementem jego garderoby (z czego on jeszcze nie zdaje sobie przecież sprawy). Wystarczy zawołać do siebie psa, wziąć w jedną rękę kaganiec, a w drugą garść smakołyków. Kaganiec należy psu pokazać, tak aby miał okazję zobaczyć i obwąchać ten nowy przedmiot. Jednocześnie z drugiej ręki należy umożliwić mu swobodne zjadanie smakołyków. Kiedy tylko smakołyki znikną należy zabrać kaganiec i pochwalić psa. Ćwiczenie trzeba będzie powtórzyć kilka razy.

 

Krok drugi to sprowokowanie psa do wejścia w bliższy kontakt z kagańcem. Ponownie do jednej ręki trzeba wziąć kaganiec, a do drugiej smakołyki (tym razem jednak powinny być one schowane w garści). W momencie, gdy pies wykaże zainteresowanie kagańcem (powącha go) należy natychmiast psa nagrodzić i entuzjastycznie pochwalić. Ćwiczenie trzeba będzie wielokrotnie powtórzyć.

 

Jak już pies wstępnie oswoi się z obecnością kagańca i skojarzy go z nagrodami (poznacie po entuzjastycznej reakcji, gdy wyciągniecie kaganiec) czas na kolejny krok: tym razem smaczki trzeba ulokować we wnętrzu gryfu kagańca i poczekać aż pies włoży tam pysk w celu zjedzenia smakołyków. Po każdym pobraniu smaczków, oczywiście trzeba psa pochwalić. Ćwiczenie trzeba powtarzać do momentu, aż pies będzie chętnie sam wkładał pysk w gryf kagańca.

 

Gdy to już nastąpi trzeba znaleźć sposób na to, by kaganiec pozostał dłużej na psim pysku. Na tym etapie treningu trzeba zacząć podawać psu smaczki przez kaganiec. Ćwiczenie trzeba będzie wielokrotnie powtórzyć.

 

W momencie, gdy pies nie protestuje, czas na podniesienie poprzeczki, czyli zapięcie kagańca. Tu, w zależności od modelu, może być potrzebna pomoc drugiej osoby. Podając psu smakołyki przez gryf, trzeba jednocześnie zapiąć kaganiec. Następnie odpiąć na tyle szybko, by pies nie zdążył zaprotestować i nie zaczął ściągać kagańca. Ćwiczenie należy powtarzać wielokrotnie, przedłużając czas przebywania psa w zapiętym kagańcu.

 

Gdy nadejdzie ten moment, że pies będzie w stanie wytrzymać w założonym i zapiętym kagańcu dłużej, bez żadnego protestu, pozostanie nauczenie psa przemieszczania się w nim. Warto zacząć od ruchu w obrębie własnego lokum. Załóż psu kaganiec, odejdź od niego i go zawołaj. Gdy przyjdzie bez zbędnego interesowania się tym, co ma na pysku, pochwal go i oczywiście podaj nagrodę, a potem zdejmij kaganiec. Ćwiczenie trzeba powtórzyć wielokrotnie.

 

Uwieńczeniem nauki będzie założenie psu kagańca, podanie smakołyku w nagrodę, pochwalenie i podjęcie próby wyjścia na zewnątrz. Warto co jakiś czas podawać psu smakołyk, chwalić go za właściwe zachowanie i odwracać jego uwagę od kagańca, skupiając go na czymś innym. Czas spędzony w kagańcu trzeba wydłużać stopniowo, aż do osiągnięcia zamierzonego celu.

 

Dobra rada: nie zniechęcajcie się. Może się tak zdarzyć, że pies nie będzie od razu współpracował zgodnie z wyżej opisanym schematem. Jeśli potrzebuje więcej czasu, dajcie mu go. Czasami warto cofnąć się o jeden krok, by za chwilę pójść do przodu....

 

Czy istnieje kaganiec idealny? Na to pytanie odpowiedź jest tak samo trudna jak na to, czy pierwsze było jajko czy kura... W zasadzie nie ma takiego czworonoga, który chciałby dobrowolnie nosić element ograniczający jego swobodę. Do kagańca trzeba psa przyzwyczaić i na tyle go do niego przekonać, aby go zaakceptował i traktował w miarę obojętnie. Dlatego na sam koniec naszego artykułu, zamiast dywagować o kagańcu idealnym, wolimy skreślić kilka słów o kagańcu dobrze dobranym, czyli w pełni funkcjonalnym, który będzie doskonale pasował do danego psa, zapewni mu komfort, a jednocześnie ochroni ludzi i inne zwierzęta przed pogryzieniem. Wybierajcie z głową!

 

Opracowała Redakcja Portalu Świat Czarnego Teriera
 

 

Copyright by Świat Czarnego Teriera. All Rights Reserved.

Kopiowanie ze strony zdjęć, grafiki, treści i innej zawartości Portalu Świata Czarnego Teriera, bez zgody właściciela jest zabronione.

Projekt i wykonanie Narodziny Gwiazdy

Stronę najlepiej oglądać w rozdzielczości 1024 x 768