O Rasie

Pochodzenie

Zdrowie

Żywienie

Psychika

 Szkolenie

Hodowla

Szczenięta

Pielęgnacja

Wystawy

Statystyka

Biblioteka

Ranking

Galeria

Kynologia

Prawo

Pobieralnia

S.O.S

Rozmaitości

Linkownia

 

Oszlifować surowy diament...

 

Pamiętaj! Każdy czworonóg to psia indywidualność...

 

Odpowiedzialny hodowca zwykle przekazując szczenię w wieku ośmiu tygodni nowym opiekunom potrafi przedstawić jego zarys psychologiczny: spokojny czy przebojowy; cichy czy zawsze na pierwszej linii; zaciekawiony nowinkami czy raczej stroniący od nich... Te podstawy pozwalają oszacować, jakie cechy charakteru mogą w przyszłości dominować u danego osobnika - są to też niezwykle cenne wskazówki, by wiedzieć jak z danym psem postępować. Jednak mimo pewnych predyspozycji dziedzicznych, maluch jest jak surowy diament, który by rozbłysnąć pełnią blasku, potrzebuje odpowiedniego szlifu...

 

Nie jest tajemnicą fakt, że CTR-y nieźle kombinują - oczywiście z korzyścią na swoją stronę ;-) Żeby nie było tak łatwo - Ty - jako jego opiekun - musisz wykazać niezłą inwencję twórczą, by za młodu oszlifować ten diament, który pod opiekę Ci przekazano... Spokój i konsekwencja w działaniu to dwie podstawowe cechy, które powinny towarzyszyć każdemu właścicielowi CTR-a, bowiem już małe szczenię będzie chciało postawić na swoim.... To tak, jak z ludzkim dzieckiem...  „czym skorupka za młodu nasiąknie, tym się stanie”. Zacznij zatem pracować ze swoją czworonożną pociechą już od pierwszych dni wspólnej drogi.

 

Czas szczenięctwa to moment, kiedy młody CTR „chłonie” nowe doznania niczym gąbka wodę. Małe czernysze dobrze zmotywowane uczą się bardzo chętnie i wykonywanie poleceń wydanych przez przewodnika to dla nich czysta przyjemność. W zasadzie można napisać, że CTR nie wykonuje ich bo musi, robi to bo wie, że to sprawia satysfakcję jego właścicielowi, a zgodnie z CTR-ową dewizą - dla swojego „pańcia” wszystko :-).

 

Staraj się tą cechę dobrze spożytkować. Szkolenie i wychowanie czernysza powinno być oparte na pozytywnych doznaniach. Do działania trzeba go umiejętnie zachęcić, a nie zmuszać. Czasami pokutuje jeszcze stwierdzenie, że psa trzeba trzymać krótko - „mocną ręką”. Niestety, przemoc rodzi przemoc i z takiego „wychowania” mogą wyniknąć tylko same szkody. Nie ma „złych” psów, za to są niekompetentni opiekunowie i całkowicie nieprofesjonalni szkoleniowcy.

 

Metodą samych kar i zastraszania, w krótkim czasie, zamiast ułożonego, grzecznego czernysza, właściciel na własne życzenie wykreuje butnego, upartego i zirytowanego psa, który przy sposobnej okazji „wyładuje” wszystkie swoje frustracje, bywa że w pierwszej kolejności właśnie na swoim właścicielu. Wszelkie problemy, a także agresywne zachowania rodzą się właśnie z braku porozumienia na linii właściciel - pies, będących wynikiem błędów wychowawczych i zaniedbań wynikających albo z niewiedzy, albo z nieudolności osoby odpowiadającej za prowadzenie (szkolenie) psa.

 

Kiedy szczeniak znajdzie się w Twoim domu, jego kontakty z domownikami, obcymi ludźmi i gośćmi powinny mieć tak pozytywny wydźwięk, jak to tylko możliwe. Pomiędzy ósmym, a jedenastym tygodniem życia szczenię poznaje uczucie strachu. Jeśli w tym okresie doświadczy zbyt silnego strachu lub bólu, to stanie się nadmiernie lękliwe i wyprowadzenie go z tego stanu może być bardzo trudne. Zatem rozsądnie ucz tylko metodami pozytywnymi, co wolno, a czego nie, a za każde poprawne wykonanie polecenia nagradzaj i przy tym nie szczędź głaskania i radości, to dla czernysza największa nagroda.

   
   

Jeśli nie chcesz, by Twoja czworonożna pociecha spała z Tobą w Twoim łóżku... to od samego początku jej na to nie pozwalaj. Szczenię w swej przebiegłości będzie z „uporem maniaka" wielokrotnie na łóżeczko wchodziło, ale wiedz, że jeśli ustąpisz raz czy dwa, bądź pewien, że masz towarzysza snów nocnych zapewnionego. Póki Twój CTR ma powiedzmy jakieś 20 kg wagi i wyglądem przypomina nieco małego pluszaka, to niby fajnie, ale jak osiągnie rozmiary kucyka? Hmmm... może być ciasno.

 

Wskazuj szczenięciu od samego początku kto jest szefem w stadzie. Jeśli wychodzicie na spacer, to najpierw z domu wychodzisz Ty i Twoja rodzina, a potem pies. Podobnie z powrotem do domu - otwórz spokojnie drzwi, wejdź sam i dopiero wprowadź psa. W ten sposób nauczysz go czekania na swoją kolej i unikniesz w przyszłości taranowania wszystkiego, co znajdzie się na jego drodze, gdy nie licząc się z nikim i niczym będzie pędził ku drzwiom, usłyszawszy trzask poruszanej klamki.

 

Od kilku już lat w Polsce właściciele psów mogą korzystać z usług tzw. „psich przedszkoli”, czyli szkół nauki podstaw posłuszeństwa już dla najmłodszych czworonogów. Oczywiście uważamy, że takiego typu inicjatywy są super sprawą i jeśli tylko masz możliwość zachęcamy Cię, abyś zabrał tam swojego czworonożnego krasnala. Szybko zobaczysz, jak Twój CTR wyróżnia się z tłumu małych szczeniąt. Socjalizacja w okresie wczesno-szczenięcym to klucz do uzyskania sukcesu w przyszłości. Przebywając w psim przedszkolu szczenię uczy się stadnych zachowań i relacji pomiędzy osobnikami swojego gatunku.

 

Dzięki takiemu postępowaniu masz duże szanse na to, że w przyszłości wyprowadzenie psa na spacer i obcowanie z innymi czworonogami na wspólnym osiedlowym podwórku będzie przyjemnością dla Ciebie i Twojego podopiecznego, a nie „polem nieustającej bitwy”. Poza tym w psim przedszkolu, pod czujnym okiem wykwalifikowanego szkoleniowca, pies pobiera pierwsze nauki z psiego „savoir vivreu”; uczy się spokojnego chodzenia na smyczy; koncentruje uwagę na swoim właścicielu itd... W zasadzie na takich zajęciach uczy się nie tylko zwierzak. Wskazówki i rady udzielane przez szkoleniowca z pewnością ułatwią samodzielne szkolenie i codzienne wychowywanie psiego malucha jego opiekunowi. Zapamiętaj! Ani najlepsze szkolenie, ani największy fachowiec z tej dziedziny nie zastąpią codziennej i sumiennej pracy z psem, jaką musisz wykonywać Ty.

 

Oprócz nauki poprawnego zachowania, postaraj się zapoznać swojego psa z jak największą liczbą różnych miejsko-wiejskich zjawisk: samochód, pociąg, tramwaj, metro, autobus, winda, spacer po zatłoczonej ulicy, dotyk spotkanych na spacerze obcych ludzi, stada pasących się zwierząt hodowlanych, traktor, kosiarka.... to tylko niewielki wycinek tego, co nas otacza... Tak naprawdę nie wiesz, co  i kiedy może się przydać...

 

Pomyśl - jeśli nie zapewnisz psu możliwości poznania otaczającego go świata może w przyszłości okazać się, że jazda pociągiem stanie się niemożliwa. Zastanów się: jak „wepchniesz” do pociągu te przerażone 60 kg, kiedy przyjdzie Ci stać w rozkroku, niemal na granicy balansu, pomiędzy peronem, a kilkoma wąskimi i stromymi schodkami prowadzącymi do wagonu? Nie zapominaj o czynnościach pielęgnacyjnych: nauka czesania, zaglądania w paszczę, kąpiele czy mycie zębów. Tylko wykonując wszystkie zabiegi pielęgnacyjne systematycznie nauczysz psa, że są one nieodzownym elementem jego życia. Jeśli to zaniedbasz lub dasz się sterroryzować, bądź pewien, że w przyszłości czeka cię ciężka droga... hektolitry wylanej z wanny wody i pogoń za mokrym psem... to tylko optymistyczna wersja możliwych wydarzeń.

 

W monecie, gdy Twój podopieczny skończy 7-9 miesięcy rozejrzyj się za organizowanym w psich szkołach kursem „Pies Towarzysz”. Dlaczego warto wziąć udział w takich zajęciach? Przede wszystkim ugruntuje ono te zachowania i naukę, którą Twój czernysz „pobierał” w psim przedszkolu. Oprócz tego zakres tego szkolenia doskonale zweryfikuje to, czego zdążyłeś samodzielnie nauczyć psa. Program szkolenia „PT” jest tak ułożony, by zwierzęta utrwalały już nabyte umiejętności, ale także uczyły się nowych.

 

Czasami takie szkolenie wzbogacone jest chociażby o naukę poprawnego prezentowania psa w wystawowym ringu, co dla osób planujących karierę wystawową swojego podopiecznego jest równie ważne. Samorodne talenty wystawowe rodzą się niezwykle rzadko. Za tym, co widzimy i podziwiamy na wystawach psów, stoi systematyczna praca przewodnika (w wystawowym świecie fachowo zwanego handlerem) z psem.

 

Nie dziw się kiedy na szkoleniu zbiorowym Twój CTR odmówi wykonania po raz „enty" tego samego zadania. Szybko się bowiem on nudzi i monotonia mu nie służy. W chwili gdy Twój pies uzna, że dane ćwiczenie opanował - powtarzanie go dziesiątki razy nie ma sensu. Postaraj się zatem zapewnić psu urozmaicenie. Z naszych obserwacji i doświadczeń wynika, że materiał szkolenia „PT” rozłożony na około dwanaście tygodni szkolenia CTR-y opanowują w krótszym czasie, a na kursach uczą się szybko i bezbłędnie. Wszelkie zadania zapamiętują bardzo trwale i zwykle w szkolonej grupie stają się liderami. W zasadzie na przypomnienie i utrwalenie materiału szkoleniowego wystarczy poświęcić kilkanaście minut dziennie. Nie zapominaj, że każde poprawnie wykonane ćwiczenie musi być nagrodzone - i wcale nie musisz w tym celu wykupywać całego sklepu mięsnego - często najlepszą nagrodą jest wygłaskanie psa, mały „smaczek” i radosna intonacja głosu.

 

W wieku sześciu do czternastu miesięcy w organizmie psów i suk zachodzą duże zmiany hormonalne. Reakcje organizmu na te zmiany są u psów i suk indywidualne, podobnie jak to jest u dojrzewających ludzkich nastolatków. Takim klasycznym objawem tych zmian są dość „osobliwe" reakcje czworonogów na rzeczy dobrze im znane, będące często zaskoczeniem dla ich właścicieli. Oto nagle coś, obok czego przechodziły obojętnie wzbudza w nich tym okresie złość, agresję lub strach. Niewłaściwa reakcja właściciela na te anomalie zachowania może w dużym stopniu zaważyć na charakterze dorosłego psa.

 

Dlatego nie należy zachęcać psa, a już na pewno nie można go zmuszać, by podszedł i sprawdził, że to ta sama dobrze mu znana rzecz. Zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest ignorowanie takiego zachowania, by pies sam mógł przekonać się, że to ta sama rzecz tylko np. zmieniła swoje położenie. Reakcja właściciela na irracjonalne zachowania dorastającego psa może ukształtować wzór zachowania w całym dorosłym jego życiu. Możesz być pewien, że osiągniesz skutek odwrotny do oczekiwanego stwarzając psu cieplarniane warunki, dodając mu odwagi i usuwając z drogi wszelkie przeszkody.

 

W zasadzie jeśli Twój CTR będzie jedynie towarzyszem Twojego życia, to na szkoleniu „PT” możesz zakończyć jego szkolną edukację, a w życiu powinieneś skupić się na odpowiednim wykorzystaniu zdobytych umiejętności. W Polsce właśnie ten rodzaj szkolenia cieszy się największym zainteresowaniem, a kończące go CTR-y zdobywają dyplomy z bardzo wysoką liczbą punktów.

   
   

Musisz wiedzieć, że Twój CTR z natury będzie doskonale analizował sytuację - dla niego ważne będzie szybkie i skuteczne osiągnięcie celu, stąd też zawsze obierze drogę dającą największe szanse na jego zrealizowanie. Instynkt zachowawczy czernysza jest na tyle silnie rozwinięty, że i bez specjalnego obrończego szkolenia jest w stanie odpowiednio zareagować na realne zagrożenie. Jeśli jednak zdecydujesz się jego edukację kontynuować i wybierzesz kurs „Pies Obrończy”, miej na uwadze fakt, iż CTR-y to rasa długo dojrzewająca, a ich psychika kształtuje się do około trzeciego roku życia. Podejmowanie tego rodzaju szkolenia u niedojrzałego emocjonalnie psa nie jest wskazane - warto poczekać, chociażby do osiągnięcia przez niego wieku około osiemnastu miesięcy. Poza tym należy pamiętać, że do tego typu szkolenia należy wybrać doświadczonego instruktora, i wcale nie mamy tu na myśli sterty dyplomów uzyskanych przez niego, a przede wszystkim chodzi nam o znajomość psychiki naszej rasy.

 

Często niedoświadczeni właściciele, którzy decydują się na szkolenie swojego CTR-a w kierunku obrony zastawiają się, jak to możliwe, że ich CTR na początku szkolenia, celowo omija przeszkody, zamiast przez nie skakać, nie daje się sprowokować np. podczas podawania rękawa, lub nie podejmuje pościgu za pozorantem. Wbrew pozorom takie zachowanie nie świadczy o jakiś nieprawidłowościach. Szukając przyczyny takiego stanu rzeczy warto wrócić do założeń standardu i przeanalizować, do czego ta rasa została stworzona.

 

Z założenia CTR ma osiągnąć skutecznie i szybko cel. Spójrz na to z perspektywy inteligentnego psa: po co skakać przez przeszkodę, skoro jest dużo miejsca, można ją ominąć, nie wytracając przy tym prędkości... będzie przecież efektywniej i szybciej. Atak? Owszem, ale w sytuacji realnego zagrożenia. Biegający przed czernyszem dobrze mu znany pozorant - przebieraniec, w jego ocenie nie stanowi przecież zagrożenia - więc po co się trudzić.

 

Należy jeszcze nadmienić, że typowy program szkoleniowy prowadzony w wielu psich szkołach, który jest dobry dla owczarka niemieckiego, nie jest już tak odpowiedni dla CTR-a, który wymaga indywidualnego toku nauczania, doświadczonego instruktora i stopniowego rozwijania cech wrodzonych. W kraju pochodzenia rasy, gdzie CTR-y są poddawane obowiązkowemu szkoleniu, oprócz międzynarodowych programów szkoleń, istnieją specjalne - wewnętrzne rodzaje szkoleń, które wydają się bardziej adekwatne do założeń standardu i są bardziej zgodne z psychiką i zachowaniem tej rasy. Oczywiście, jeśli uda Wam się trafić na odpowiedniego szkoleniowca, to bazując na międzynarodowych programach szkoleń, z pewnością wyłuska on z czernysza jego największe atuty.

 

W naszym kraju hodowlą, która w swoim czasie szkoliła CTR-y pod kątem IPO (I, II i III), była hodowla „Filos” p. Iwony Wielewskiej. A takie wywodzące się z tej hodowli CTR-y, jak: Babetta iz Moskowii - IPO-III, Tibia Filos - IPO-III, rodzeństwo: Uris-Babetta i Unita-Babetta Filos - IPO-III, rodzeństwo: Jasper-Tibia i Jaguar-Tibia Filos - IPO-III, siostry: Kestra-Tibia i Kasziga-Tibia Filos - IPO-III, czy Rusłan-Kasziga Filos - IPO-I są miłośnikom tej rasy znane. Również przedstawiciele innych hodowli na przestrzeni lat kończyły takie szkolenia np. Ingar Valikord Willa Taira, Igor Konkury, Igor Czarna Piętnastka, E-Borys z Rubinkowskiego Pola i inne. Niestety mimo tylu zalet, CTR-y nie są rasą wykorzystywaną w Polsce przez służby mundurowe. Na przestrzeni lat zaledwie pojedyncze osobniki pełniły określone funkcje w różnych służbach mundurowych (np. w straży granicznej służył Tengel Uni Vigo, a Pamir-Szira Filos pomagał strzec porządku strażnikom miejskim w Gdańsku).

   
   

W Polsce CTR-y sporadycznie wykorzystywane są też w innych „profesjach” - np. w dogoterapii świetnie odnalazł się Dymitr Mogador Willa Taira. Pojedyncze egzemplarze brały udział w zawodach agility czy frisbee (np. Goran Mogador Willa Taira, czy Matemat Aurea Domus). Tu jednak o małej popularności tych dyscyplin z pewnością decydują rozmiary rasy. Wiele z psów odnoszących sukcesy na ringach wystawowych, to jednocześnie psy z wszechstronnym i wysokim stopniem wyszkolenia - warto wspomnieć - chociażby o Eru z Osgiliathu - urodzony w polskiej hodowli i eksportowany do Czech (ZZO, ZOP, ZPU1, ZM, IPO-V, FPr1, FPr2, IRO-RH-E, pies ratownik).

 

Porównując sytuację do innych krajów, z pominięciem Rosji, krajów Skandynawskich i USA, nie tylko w Polsce rasa ta nie jest „masowo" w służbach mundurowych wykorzystywana. W zasadzie można pokusić się o pewne spekulacje wyjaśniające dlaczego tak się dzieje:

 

Po pierwsze standard rasy:

zgodnie z nim rasa nie wymaga żadnych szkoleń i prób pracy, co w praktyce oznacza, że wg norm FCI nie jest rasą użytkową. Szkolenia nie dają możliwości prezentacji tej rasy w klasie użytkowej na wystawach rangi międzynarodowej, a jedynie na wystawach rangi krajowej, klubowej lub specjalistycznej, zgodnie z wytycznymi danego państwa, o ile taki kraj wprowadzi dla rasy próby pracy na szczeblu krajowym. Niestety, zatwierdzając oficjalnie najnowszy standard rasy, dla nas z niezrozumiałych względów, po raz kolejny pominięto ten istotny fakt. Tym samym zdecydowana większość CTR-ów trafia dosłownie na przysłowiowe kanapy, a użytkowym i sportowym szkoleniem zajmuje się tylko wąska grupa prawdziwych pasjonatów tychże szkoleń.

 

Po drugie rozwój fizyczny i psychiczny rasy:

CTR, to ras długo rozwijająca się, zarówno pod względem fizycznym jak i psychicznym, która wymaga znacznie więcej inwencji i uwagi w okresie wzrostu i rozwoju. Taki długi rozwój osobniczy sprawia, że nie wzbudza ona w teraźniejszych służbach wielkiego zainteresowania.

 

Po trzecie pielęgnacja:

w momencie kreowania rasy dużą wagę przykładano przede wszystkim do uzyskania pożądanych cech psychicznych, a eksterier traktowano trochę po macoszemu. Preferowano też zdecydowanie bardziej twardy włos, o mniejszej obfitości i długości, co znacznie ułatwiało pielęgnację. Od tego czasu minęło już kilka dekad, a CTR z wojskowych koszarów przeniósł się na domowe pielesze. Cywilni kynologowie pracowali nie tylko nad utrwaleniem cech użytkowych, ale również nad ujednoliceniem eksterieru. Rasa na przestrzeni wielu lat bardzo ewoluowała, a ten czworonożny żołnierz, oprócz nabycia ogłady i szlachetności wyrazu, został również „wyposażony” w odpowiednie wierzchnie odzienie, składające się z bujnego, obfitego i długiego włosa, który wymaga starannej pielęgnacji. Niestety rasy wymagające sporych nakładów pracy pod względem pielęgnacyjnym, nie są w służbach mundurowych pożądane.

 

Kwintesencją niniejszego artykułu niech będą słowa międzynarodowego sędziego kynologicznego w próbach pracy, szkoleniowca i behawiorysty, osoby z wieloletnim stażem w obcowaniu i szkoleniu psów na różnych płaszczyznach, p. Agnieszki Kępki ze szkoły Hauuu-Ward:

 

„To wspaniały użytkowy pies, który ma rzadkie dzisiaj i bardzo pozytywne cechy charakteru jak: odwaga, opanowanie, zdolność szybkiej uzasadnionej reakcji, wszechstronność w pracy, odporność na choroby. Po Sznaucerze odziedziczył wspaniałą cechę charakteru, czyli „godność osobistą”. Jeśli nie zlekceważysz inteligencji czarnego teriera, potrafisz z nim pracować - to na dzień dzisiejszy nie ma bardziej wszechstronnego w pracy psa. To wspaniała rasa i szkoda, że tak niewiele osób docenia te psy”.

 

Redakcja Świata Czarnego Teriera

 

 

Copyright by Świat Czarnego Teriera. All Rights Reserved.

Kopiowanie ze strony zdjęć, grafiki, treści i innej zawartości Portalu Świata Czarnego Teriera, bez zgody właściciela jest zabronione.

Projekt i wykonanie Narodziny Gwiazdy

Stronę najlepiej oglądać w rozdzielczości 1024 x 768