O Rasie

Pochodzenie

Zdrowie

Żywienie

Psychika

 Szkolenie

Hodowla

Szczenięta

Pielęgnacja

Wystawy

Statystyka

Biblioteka

Ranking

Galeria

Kynologia

Prawo

Pobieralnia

S.O.S

Rozmaitości

Linkownia

 

Krzyk duszy groomera

 

Okrywa włosowa to niewątpliwie ozdoba każdego Czarnego teriera rosyjskiego. Ale, uwaga! Tylko wówczas, gdy będzie odpowiednio zadbana. Brak sezonowego linienia bardzo ułatwia życie właścicielom CTR-ów i paradoksalnie rujnuje je samym czernyszom. Niektórzy właściciele CTR-ów, ciesząc się brakiem walających się po domu kłębów sierści, zapominają o obowiązku regularnego dbania o szatę swojego czworonożnego podopiecznego. W rezultacie ich piękny CTR, w krótkim czasie przeobraża się w prawdziwą kupę psiego nieszczęścia. Spróbujcie sobie wyobrazić jak będzie wyglądał CTR, jeśli z dnia na dzień jego opiekun przestanie go czesać i/lub kąpać i/lub strzyc (i/lub zostało przez nas użyte celowo, bowiem często właściciele ograniczają zakres obowiązków wyłączając którąś powinność pielęgnacyjną z niezbędnej triady). Niestety, my mieliśmy wielokrotnie wątpliwą przyjemność przekonać się o tym na własne oczy.

   

   

Drodzy właściciele CTR-ów, współcześnie psy stanowią część naszego życia. Wielu z nas traktuje swojego czworonoga jako pełnoprawnego członka rodziny. Mieszkamy z psami pod jednym dachem, przytulamy je, głaszczemy, karmimy z ręki, pozwalamy wylegiwać się na naszych kanapach, a nawet spać w naszych łóżkach. Nasze dzieci dotykają je rękami i bawią się na tych samych podłogach, które są niezliczoną ilość razy przemierzane przez wszędobylskie kudłacze. Do czego zmierzamy? Chcemy Wam wszystkim uświadomić, że zadbana okrywa włosowa to nie tylko piękny i schludny wygląd psa, to także jego zdrowie!!! Ba, dodamy więcej, zdrowie naszych psów to przede wszystkim nasze zdrowie i zdrowie całej naszej rodziny! I to właśnie w poniższym tekście postaramy się udowodnić.

 

W ostatnich dekadach nastąpił gwałtowny rozwój gospodarczy wielu krajów, który pociągnął za sobą również wzrost zanieczyszczenia środowiska. Spalanie paliw kopalnych, działalność rolnicza i gospodarcza, eksploatacja górnicza, odpady komunalne, czy ścieki, to tylko niektóre z głównych przyczyn jego zanieczyszczenia. Nie posiadamy dokładnych danych statystycznych, ale nie jest żadną tajemnicą, że w ostatnich latach średnia długość życia psów uległa skróceniu. Wśród przyczyn śmierci psów na pierwszym miejscu wymieniane są nowotwory, dalej choroby serca, szwankująca wątroba, rzadziej nerki.

 

Liczba samochodów w miastach dramatycznie wzrosła, a ulice stały się znacznie bardziej brudne. Nawet przy stosunkowo ładnej pogodzie uliczny pył niesie wiele różnorodnych zanieczyszczeń (tych rakotwórczych również), które systematycznie osadzają się na sierści psów i skutecznie ją brudzą. Warto sobie uświadomić, że każdy kolejny dzień to co najmniej trzy spacery w różnych warunkach pogodowych i kontakt z mniej lub bardziej skażonym środowiskiem...

 

Jednym ze skutecznych sposobów, pozwalających usunąć część takich zanieczyszczeń z sierści psa jest czesanie - pierwsza składowa ww. triady. "Nieszczęśliwi" (patrząc przez pryzmat posiadacza CTR-a) właściciele liniejących ras psów zmuszeni są regularnie szczotkować i wyczesywać swoje psy. A właściciele czernyszy? No cóż, wielu z nich (tu niestety musimy napisać z bólem serca) przypomina sobie o tej podstawowej pielęgnacyjnej powinności kilka chwil przed wizytą w salonie pielęgnacji psów i całkiem niedbale, naprędce i pobieżnie przeczesują swojego psa (bo trudno tą histeryczną czynność nazwać czesaniem). Bardziej oporni i niewzruszeni nawet za grzebień nie chwytają, a podczas wizyty u groomera na pytanie: "czemu pies nie był czesany?" nawet nie próbują udzielić odpowiedzi, tylko rozkładają ręce i nalegają na krótkie cięcie (proszę czytać: ścięcie sierści, maszynką niemal do gołej skóry).  

 

Tymczasem czesanie i rozczesywanie sierści, z czego niewiele osób zdaje sobie sprawę, ma bardzo istotne znaczenie dla ogólnej kondycji samej sierści, ale także skóry i całego psiego organizmu!!! Regularne czesanie (jak już wspomnieliśmy wyżej) przede wszystkim usuwa z sierści zanieczyszczenia, kurz, brud, pasożyty, resztki kosmetyków, starą keratynę i złuszczający się naskórek. Ponadto pomaga w równomiernym rozprowadzaniu sebum na włosach, chodzi o substancję produkowaną przez gruczoły łojowe, dzięki której sierść zachowuje swoje właściwości i jest chroniona przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych. Czesanie to także usuwanie obumarłych włosów, stymulacja sierści do wzrostu, odpowiednie dotlenienie i wentylacja, co jest niezwykle istotne w przypadku takich ras jak CTR, które nie linieją w typowy sposób, a wymieniają sierść regularnie. Przypomnijmy, dwuwarstwowa szata: włos okrywowy i podszerstek, właściwie wypielęgnowana przy pomocy odpowiednio dobranych technik gromnerskich i stosownych narzędzi, spełnia u psów określone zadania - otula skórę niczym wielofunkcyjny parasol - w zimie chroni przed zimnem, latem przed ciepłem, a w deszczowe dni przed wilgocią. Czesanie to także masaż skóry, który podnosi jej ukrwienie, a co za tym idzie więcej substancji odżywczych dostarczanych jest do cebulek włosów.

 

A teraz wyobraźcie sobie co dzieje się z nieczesaną czernyszową szatą.... Po pierwsze zostaje zaburzona naturalna różnica w długości obu warstw, a co za tym idzie - zaburzone będą podstawowe funkcje szaty. Nieczesana szata wykazuje tendencje do zbijania się. Wszelkie zatrzymane w zbitej gęstwinie obumarłe włosy i nieczystości promują tworzenie się drobnych splątań, potem kołtunów, a w końcowym stadium filcu. Taki pancerz staje się nieprzepuszczalny dla powietrza i stwarza dogodne warunki dla rozwoju wszelkiego typu pasożytów i chorób skóry. W naszych groomerskich karierach wielokrotnie widzieliśmy CTR-y, które chorowały na różnego rodzaju egzemy, "hot spot", miały liczne kaszaki, odparzenia i rany, bo właściciele zapominali o podstawowej powinności - czesaniu. Ponadto rosnący szybciej niż włos okrywowy podszerstek, w krótkim czasie zaczyna dominować nad nim. W efekcie szata nie tylko traci pierwotne wybarwienie (podszerstek zazwyczaj jest matowy i jaśniejszy, niż włos okrywowy), ale przede wszystkim staje się miękka i nabiera właściwości "waty" (struktura podszerstka jest zgoła odmienna, niż włosów okrywowych, to cienki i miękki włos), jest podatna na kołtunienie, chłonie wszystko jak gąbka, szybko się brudzi i sprawia, że pies wymaga częstych kąpieli. Praktyka pokazuje, że mimo wskazań i przypominania, wielu właścicieli ignoruje czesanie, ale ze smrodem trudno jest już im wytrzymać. Zaczyna się więc kąpanie psa, częściej i częściej.... Koło się zamyka...

 

   
   
   

I teraz pomyślcie, co widzi groomer, kiedy przyprowadzany jest do niego pies, który od ostatniej wizyty w salonie pielęgnacji psów (w przypadku psów niewystawowych zwykle jest to okres 8-12-tu tygodni) nie był czesany, natomiast był często kąpany.... Psa w zbroi wykonanej z jego własnej szaty. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że może nie jest tak źle, ale czar pryska po włożeniu dłoni w szatę... Twarda skorupa, filc i wiszące dredy nie nadają się do rozczesania. Tego pancerza nie jest też w stanie domyć żadnej kosmetyk. Szata nadaje się tylko do zgolenia!!! Niektórym może to i być na rękę, bo brak szaty oznacza również brak konieczności czesania, tyko czy o to w tym wszystkim chodzi? Przecież nabywamy psa określonej rasy z jakiegoś konkretnego powodu... Najczęściej czynnikami decydującymi są: charakter, zachowanie, przeznaczenie, wielkość i wygląd. Czy wiecie jak wygląda czernysz pozbawiony szaty? Nie, wcale nie chodzi o to, że "głupio", on po prostu w niczym nie przypomina przedstawiciela swojej rasy, a jest czymś pośrednim pomiędzy skrzyżowaniem doga z wyrośniętym wyżłem, bądź labradorem...

 

   

A co jeśli macie ambicje i chcecie swojego psa prezentować na wystawach psów? Z własnego, gorzkiego doświadczenia, możemy napisać, że wyhodowanie kołtunów nie jest wcale pracochłonnym zajęciem. Bywa, że osobniki o mniej wzorcowej szacie są bardziej podatne na ich tworzenie i już dwutygodniowy brak czesania może skutkować całkiem pokaźnych rozmiarów kołtunami. A jeśli dołożymy do tego jeszcze jedną lub dwie kąpiele nieczesanego psa, to bez wątpienia szata szybko zbije się tworząc filc. Zwykle próba rozczesania i ominięcia ścięcia sierści kończy się uzyskaniem dość marnego efektu połamanej, przerzedzonej, pozbawionej odpowiedniego koloru szaty, która na dokładkę nie poddaje się strzyżeniu... Tak, musicie sobie to uświadomić... Doprowadzenie zaniedbanej szaty do tzw. kondycji wystawowej w wielu przypadkach wymaga czasu. Ile? To zależy od wielu czynników, w tym od stanu szaty i jej tempa wzrostu. Zwykle jest to okres od kilku miesięcy do nawet roku!!!

 

Aby regularnie czesany pies był czysty, potrzebna jest kąpiel - to druga czynność pielęgnacyjna z ww. triady! Jeśli jednak właściciel nie szczotkuje psa, to nie powinien go również kąpać! Dlaczego? Po to, by nie pogarszać stanu sierści. Wyżej już napisaliśmy, że wyczesanie zbitej sierści wielokrotnie wykąpanej jest praktycznie niemożliwe!!! Ponadto użyte do kąpieli kosmetyki w większości przypadków zostają na zbitej sierści (ich wypłukanie z kołtunów jest bardzo trudne i w praktyce dla przeciętnego właściciela, który nie przykłada się do pielęgnacji psa, staje się niewykonalnym zadaniem) i dodatkowo pogarszają jej stan, a także przyczyniają się do podrażnienia skóry. Pies zaczyna się drapać, ocierać o przedmioty, bądź wylizywać i wygryzać, bowiem zawarte w kosmetykach związki zaczynają podrażniać skórę. Tworzy się błędne koło. W takich okolicznościach pies zazwyczaj ponownie ląduje w wannie i jest kąpany. Nadprogramowe kąpiele przyczyniają się do odtłuszczania sierści i przy nadmiarze martwego podszerstka promują jej filcowanie. Ponadto sama skóra ulega przesuszeniu i traci naturalny impregnat, jakim jest lanolina. Stan psa zamiast się polepszyć, tylko ulega pogorszeniu...

 

Kąpiel psa to temat dość kontrowersyjny i budzi szerokie dyskusje wśród posiadaczy czworonogów. Bez względu na opinie i przesądy, z całą stanowczością chcielibyśmy napisać, że każdego psa nie tylko należy, ale nawet trzeba kąpać!!! Funkcja kąpieli jest dość oczywista - usuwa brud, zarazki, pasożyty i kosmetyki stosowane do pielęgnacji (te ostatnie zwłaszcza u psów wystawowych - szampony, odżywki, lakiery, nabłyszczacze, pudry i inne), które gromadzą się w jego sierści i na skórze. Brudna szata jest doskonałą pożywką i siedliskiem dla różnorodnych pasożytów. Na brudnym psie szybciej rozwijają się też różnorodne infekcje skórne. Ponadto rozczesanie brudnej sierści jest zadaniem dość mocno utrudnionym, bowiem włos brudny dość opornie poddaje się narzędziom groomerskim stosowanym do czesania, szczotkowania i rozczesywania (szczotki, pudlówki, zgrzebła, filcaki, grzebienie) i znacznie częściej ulega różnorodnym mechanicznym uszkodzeniom (złamanie, wyrwanie, poszarpanie). Aby w ogóle podjąć próbę rozczesania brudnego włosa, nie przysparzając przy tym psu bólu, należy stosować w zwiększonych ilościach odpowiednie kosmetyki (preparaty szybko wysychające na bazie silikonów, które nadają sierści i narzędziom pożądany poślizg). To z kolei nie jest obojętne dla skóry i włosa.

 

Tylko prawidłowo rozczesanego psa można kąpać. Częstotliwość kąpieli w dużym stopniu uzależniona jest od stylu życia psa, pory roku, pogody, a nawet miejsca przebywania psa i tego czy przy niekorzystnych warunkach atmosferycznych nosi on kombinezon. Istnieje opinia, że częste kąpiele są szkodliwe dla psów. W przypadku niektórych ras rzeczywiście mogą nie być wskazane. Dla CTR-a jednak szkodliwy jest brak kąpieli!!! Oznacza to mniej więcej tyle, że swoje psy powinniście kąpać wówczas, gdy po ich pogłaskaniu odczuwacie konieczność natychmiastowego umycia rąk.

 

Latem, gdy pies ma możliwość pływania (naturalnie, mamy na myśli pływanie tylko w czystej wodzie), kąpiele mogą być nieco rzadsze. Jeśli jednak aura pogodowa jest mało sprzyjająca, a pies żyje w wysoko zurbanizowanym regionie to należy pomyśleć o częstszych pielęgnacyjnych kąpielach. Opłukiwanie w czystej wodzie brody po jedzeniu i łap po spacerach (zwłaszcza w deszczowe i zimowe dni) jest bardzo pożądanym działaniem. Pamiętać jednak należy, że bez stosowania szamponu i tak nie można właściwie umyć psa, a różnorodne (głównie lepkie) zabrudzenia nadal pozostaną na jego sierści. Z naszego doświadczenia wynika, że w przypadku psów niewystawowych, które utrzymywane są w domowych warunkach, kąpiele raz na cztery tygodnie są wystarczające. Oczywiście istnieją sytuacje, kiedy kąpiele trzeba będzie wykonywać znacznie częściej np. wówczas, gdy nieoczekiwanie pies wytarza się w jakiś nieczystościach, wykąpie się w brudnej wodzie, na ulicach zalega błoto pośniegowe, bądź pies przebywa w otoczeniu charakteryzującym się zanieczyszczonym środowiskiem. Odrębne reguły dotyczą psów prezentowanych na wystawach psów, bowiem ich kąpiel uzależniona jest od intensywności wystawiania i może odbywać się nawet i raz w tygodniu...

 

Jak widać, optymalna kąpiel raz na cztery tygodnie oznacza, że w przypadku psów odwiedzających salon pielęgnacji zwierząt raz na 8-12 tygodni, konieczność samodzielnego wykąpania psa w międzyczasie spadnie na jego właściciela. Powodzenie całego tego przedsięwzięcia w dużej mierze uzależnione będzie od stopnia rozczesania psa, zastosowania odpowiednio dobranych kosmetyków i oczywiście - prawidłowego wykonania całej czynności. Jeśli nie wiecie jak to zrobić, zapytajcie o radę hodowcę, bądź groomera, ewentualnie skorzystajcie z usług salonu pielęgnacji zwierząt. Macie wówczas pewność, że pies zostanie profesjonalnie wykąpany.

 

No i na koniec całej pielęgnacyjnej triady - strzyżenie. Tak, CTR to jedna z tych ras, która zgodnie ze wzorcem wymaga odpowiedniego strzyżenia. W zasadzie psy prezentowane na wystawach psów wymagają odrębnego przygotowania przed każdą wystawą. A co z psami które nie są wystawiane? No, cóż. Jeśli pies ma być utrzymany w schludnej kondycji i fryzurze wzorcowej to powinien być strzyżony w odstępach 6-8 tygodni. Naturalnie, wykonanie odpowiedniego strzyżenia możliwe jest tylko wówczas, gdy osoba mająca podjąć się tego zadania posiada stosowne umiejętności. Zwykle jest to groomer, który świadczy usługi pielęgnacji zwierząt. Nie ma co ukrywać, dobre strzyżenie jest czasochłonne i nie bywa tanie. Część posiadaczy CTR-ów stosuje radykalne rozwiązania i korzysta z usług groomera raz na 6 miesięcy. Takie osoby zwykle żądają, by groomer po prostu zgolił ich psa na przysłowiowego rekruta. Jest to działanie niedozwolone. Dlaczego? Wyjaśnienie TUTAJ.

 

Co bardziej "przedsiębiorczy" właściciele psów postanawiają "zaoszczędzić" i decydują się na strzyżenie psa średnio co 12-16 tygodni. Tak, może też i tak, ale należy pamiętać, że czym dłuższa sierść, tym trudniej jest ją utrzymać w odpowiednim porządku. I w tym miejscu w zasadzie możemy wrócić do pozostałych składowych omawianej triady pielęgnacyjnej, czyli: czesania i kąpieli. Wiele psów odwiedzających salony pielęgnacji zwierząt okazjonalnie ma bardzo zaniedbaną okrywę włosową. Powód zawsze ten sam - brak prawidłowego czesania. Często okazuje się, że pod pozornie rozczesaną sierścią ukrywają się niezliczone ilości mniejszych i większych kołtunów, które uniemożliwiają prawidłową kąpiel. Ponadto należy wspomnieć o tym, że u CTR-ów jest kilka bardzo wrażliwych stref ciała, które są szczególnie podatne na formowanie się kołtunów, a zaniedbania sprawiają, że to właśnie tam tworzą się one ze zdwojoną siłą. Należą do nich: uszy, okolice oczu, broda, policzki, łokcie, skóra między opuszkami łap, okolice genitaliów i odbytu. Niestety, bez względu na to jak bardzo nowi właściciele CTR-ów będą uświadamiani i proszeni o zwrócenie uwagi na te okolice ciała, w większości przypadków historia się powtarza... Tak, jeśli ktoś nie jest w stanie sprawować podstawowej opieki nad posiadanym psem, to trudno oczekiwać, by dołożył starań i dbał o "strategiczne" (z punktu widzenia groomera) psie strefy. Pies, co prawda zostanie odgruzowany, gdy trafi do groomera, jednak dość często taka niefrasobliwość kończy się bardzo nieprzyjemnie dla psa... zapalenia oczu, infekcje uszu, grzybica brody, wysięki z narządów rodnych, odparzenia, podrażnienia, łamliwość pazurów, zapchane gruczoły analne - to tylko część z możliwych problemów... I kto wtedy jest winien???!!!!

 

A teraz raz jeszcze dla niedowiarków: silnie zarośnięty kanał uszny, który nie będzie odpowiednio pielęgnowany, predysponuje do rozwoju chorób uszu. Dlaczego? Zbite włosy wymieszane z wydzielaną woskowiną, brudem i wodą formują korek uniemożliwiający prawidłową wentylację uszu. W zatkanym kanale usznym tworzy się bardzo wilgotne i ciepłe środowisko, w którym idealne czują się różnorodne grzyby, bakterie i pasożyty. Infekcja zwykle zaczyna się od podrażnienia, które wywołuje u psa nieprzyjemne uczucie swędzenia. Pies, chcąc pozbyć się problemu, zaczyna trzepać uszami, drapać się i ocierać o różnorodne przedmioty. W rezultacie pogłębia stan zapalny i dodatkowo jeszcze może przyczyniać się do mechanicznych uszkodzeń małżowin usznych. Leczenie uszu jest procesem czasochłonnym.. Problem, który raz wystąpi, lubi nawracać...

 

Brak pielęgnacji i przycinania pazurów (zwłaszcza u psów, które dużo czasu spędzają na miękkim podłożu i nie mają okazji ich samoistnie ścierać) w krótkim czasie doprowadza do ich przerostu. Skrócenie zaniedbanych, przerośniętych pazurów do pożądanej długości bardzo często wiąże się z ogromnym bólem i dużą ilością krwi... Zbyt długie pazury z czasem prowadzą też do zmiany mechaniki ruchu, która z kolei może skutkować różnymi dolegliwościami ze strony układu kostnego. Ponadto przerośnięte pazury narażone są na różnego rodzaju urazy, złamania i rozdwojenia, które mogą skutkować zapaleniem. Długie pazury są szczególnie niewskazane u szczeniąt (powinny być skracane raz na 10-14 dni), bowiem mogą u nich przyczyniać się do nieprawidłowego kształtowania się układu mięśniowo-szkieletowego jako całości, a także mogą wpływać na nieprawidłowe ustawienie kończyn i kształt oraz sprężystość łap, a w konsekwencji ruch. Zapamiętaj - żaden pies z przerośniętymi pazurami nie będzie się prawidłowo poruszał!

 

Grzyb atakujący brodę, wąsy oraz różnorodne egzemy na skórze psiego pyska to utrapienie wielu CTR-ów. Należy podkreślić, że ze względu na tryb życia i zachowania charakterystyczne dla danego gatunku oraz rasy, broda i wąsy stanowią u CTR-a prawdziwą zmiotkę, która zbiera z podłogi każdy pyłek. A to dopiero początek! Na spacerach do CTR-owej brody przyczepiają się najprzeróżniejsze różności, które szybko giną w gęstwinie długich włosów. Dzieła zniszczenia dopełnia osadzające się na brodzie i wąsach pożywienie oraz woda... Brudna sierść szybko ulega skołtunieniu. Na dokładkę wiecznie mokre środowisko promuje rozwój wszelakich patogenów, które niszczą włos i podrażniają skórę. Pies odczuwając swędzenie i dyskomfort zaczyna się drapać i ocierać o różnorodne przedmioty, co jedynie pogarsza sprawę, bowiem sierść szybko ulega poszarpaniu i wyrwaniu, pozbawiając psa jednego z jego głównych atutów - imponującego obrostu, nadającego głowie charakterystycznego wyglądu i wyrazu. Z kolei poraniona skóra staje się bardzo podatna na bakteryjne i/lub grzybicze zakażenia, które nieleczone mogą powodować różnorodne komplikacje... Odbudowa zniszczonej brody i wąsów może zająć nawet rok!!!

 

To jak długo będzie żył Twój pies i jakiej jakości będzie to życie, zależy w dużej mierze od Ciebie!!! Skupiając się na prawidłowym żywieniu i formie fizycznej psa, nie zapominaj, że to nie wszystko!!! Twój pies potrzebuje także właściwej pielęgnacji!

 

Co oznacza wyrażenie "właściwej pielęgnacji"? I jakie są minimalne wymagania, by spełnić ten warunek?

  • czesanie - dokładne, przynajmniej raz w tygodniu;

  • kąpiel - zawsze wtedy, kiedy utrzymanie psa w czystości tego wymaga, optymalnie raz na cztery tygodnie;

  • strzyżenie - w celu zachowania prawidłowej formy i schludnego wyglądu psa, nie rzadziej niż co osiem tygodni;

  • mycie brody i wąsów - przy karmach suchych raz dziennie, przy karmach mokrych nawet po każdym posiłku;

  • opuszki łap - regularne wycinanie sierści rosnącej pomiędzy opuszkami łap;

  • pazury - regularne skracanie wówczas, gdy pies nie jest w stanie ich sam ścierać;

  • uszy - wyskubywanie sierści wtedy, kiedy kanał uszny zaczyna zarastać;

  • oczy - regularne usuwanie wydzieliny zbierającej się w kącikach oczu, wiązanie grzywki;

  • zęby - mycie raz w tygodniu;

  • gruczoły okołoodbytowe - opróżnianie wówczas, gdy tego wymagają;

  • miejsca intymne i okolice odbytu - wycinanie sierści w obrębie tych miejsc wtedy, gdy zaczyna je zarastać.

Powyższe wskazówki to naprawdę elementarne podstawy, pozwalające utrzymać CTR-a w dobrej kondycji. Więcej TUTAJ.

 

Zapamiętaj: wizyty u groomera nie zastąpią własnego wkładu w schludny wgląda psa. Przy dobrych układach chodzisz z psem do groomera raz na kilka tygodni i jeśli nie chcesz mieć problemów z jego zdrowiem, to pomiędzy wizytami musisz wykonywać określone czynności pielęgnacyjne. Jeśli nie weźmiesz sobie powyższych wskazówek do serca i nie zaczniesz prawidłowo dbać o psa, to prędzej czy później będziesz musiał zaprzyjaźnić się z lekarzem weterynarii i zamiast wydawać pieniądze na przyjemności, będziesz musiał pogodzić się z wydawaniem ich na leczenie psa....

 

Redakcja Portalu Świat Czarnego Teriera

 

 

Copyright by Świat Czarnego Teriera. All Rights Reserved.

Kopiowanie ze strony zdjęć, grafiki, treści i innej zawartości Portalu Świata Czarnego Teriera, bez zgody właściciela jest zabronione.

Projekt i wykonanie Narodziny Gwiazdy

Stronę najlepiej oglądać w rozdzielczości 1024 x 768