O Rasie

Pochodzenie

Zdrowie

Żywienie

Psychika

 Szkolenie

Hodowla

Szczenięta

Pielęgnacja

Wystawy

Statystyka

Biblioteka

Ranking

Galeria

Kynologia

Prawo

Pobieralnia

S.O.S

Rozmaitości

Linkownia

 

Pies jesienną porą

 

Natura przywdziewa nowe szaty - złoto, czerwień i brąz dominuje nad zielenią.

Tu i ówdzie pajęczyny oplatają gałęzie, a poranne mgły snują się leniwie nad horyzontem.

Wiatr targa czuprynami drzew, mocno je przy okazji przerzedzając.

W duecie z nim często tańczy deszcz, malując na szybach finezyjne obrazy.

Słońce nie pieści już ciepłem, a świat zdaje się tulić do snu.

Dni stają się coraz krótsze, poranki spowija szaruga, a wieczory gubią się w ciemnościach.

Nastała JESIEŃ - Pani o skrajnie różnych obliczach..

 

 

Tak, bez wątpienia jesień to taka pora roku, która ma tyle samo zwolenników co i przeciwników. No cóż, natura rządzi się własnymi prawami i bez względu na sympatie lub antypatie do tej pory roku trzeba się pogodzić, że po lecie, a jeszcze przed zimną, właśnie ona nadchodzi. Wielu osobom jesień kojarzy się przede wszystkim z urokliwymi krajobrazami, winobraniem, grzybobraniem, wykopkami, gromadzeniem zapasów na zimę czy Halloween, bądź Dniem Wszystkich Świętych i Zaduszkami.

 

Bez względu na skojarzenia, należy wiedzieć, że jesień to nie tylko odmienne piękno, czas nostalgii i zadumy, ale także pora roku, której aura potrafi być bardzo kapryśna. Jesienna pogoda charakteryzuje się umiarkowanymi temperaturami powietrza z malejącą średnią dobową, oraz (w przypadku Polski) stosunkowo dużym w skali roku opadem atmosferycznym. Za jesień klimatyczną przyjmuje się okres roku (następujący po lecie), w którym średnie dobowe temperatury powietrza wahają się pomiędzy 15 a 5°C.

 

Natomiast astronomiczna jesień rozpoczyna się w momencie równonocy jesiennej i trwa do momentu przesilenia zimowego, co w przybliżeniu oznacza na półkuli północnej (w tym w Polsce) okres pomiędzy 23 września a 22 grudnia (czasami daty te wypadają dzień wcześniej lub dzień później, a w roku przestępnym mogą być dodatkowo cofnięte o jeden dzień). Podczas jesieni astronomicznej dzienna pora dnia jest krótsza od pory nocnej, a ponadto z każdą kolejną dobą dnia ubywa, a nocy przybywa.

 

W świecie roślin zachodzą poważne zmiany. Jesień to przede wszystkim czas dojrzewania ostatnich zawiązanych nasion i owoców, które mają zagwarantować przetrwanie ciągłości gatunków wielu roślin. Wegetacja zamiera, a roślinność liściasta zrzuca liście. Zwierzęta również pieczołowicie przygotowują się do zimy poprzez gromadzenie zapasów żywności, przywdziewanie grubszych futerek, zapadanie w sen/letarg zimowy lub przenoszenie się do cieplejszych stref klimatycznych (patrz chociażby migracje ptaków).

 

 

Dlaczego o tym wszystkim wspominamy w kontekście psów domowych? Przede wszystkim dlatego, że zmiany jakie zachodzą jesienią w przyrodzie i klimacie jak najbardziej dotyczą również naszych czworonożnych milusińskich, a zwłaszcza tak wymagającej pod względem pielęgnacyjnym rasy jak CTR.

 

Jesienna stołówka

W naturze w okresie jesiennym zwierzęta przygotowują się na przetrwanie długiej i srogiej zimy - czasu, gdzie o pokarm trudno. Zwykle takie przygotowania objawiają się zbieraniem zapasów żywnościowych i/lub obrastaniem w dodatkową warstwę tłuszczyku. A jak zachowują się domowe psy? Fakt jest taki, że psy domowe wraz z przekroczeniem progu udomowienia uzależniły się pod względem odżywiania od człowieka. To my dbamy o zapełnienie psiej miski i zaspokojenie żywieniowych potrzeb posiadanego psa.

 

W okresie jesiennym należy pamiętać o tym, że z racji spadających temperatur zapotrzebowanie energetyczne naszych czworonogów może wzrosnąć. Fizjologia i budowa anatomiczna psów (a szczególnie CTR-ów) sprawia, że są one dość dobrze przystosowane do przebywania w niskich temperaturach. Nie mniej jednak należy wiedzieć, że zwłaszcza osobniki użytkowe i/lub te, które na stałe mieszkają poza domem i/lub te, które spędzają dużo czasu na aktywnych spacerach mogą w tym okresie potrzebować nieco więcej energii po to, by ich organizmy mogły utrzymać prawidłową temperaturę ciała. W związku z tym konieczne jest staranne przyjrzenie się dziennej racji żywieniowej czworonoga.

 

Jednak ze zwiększaniem racji żywieniowych i kaloryczności pokarmu trzeba być bardzo ostrożnym. Przede wszystkim trzeba sobie zdawać sprawę z faktu, że podobnie, jak w przypadku ludzi, tak i w przypadku psów, ilość potrzebnej energii do prawidłowego funkcjonowania jest uzależniona od bardzo wielu czynników, w tym między innymi od: wieku psa, masy ciała, stanu fizjologicznego (ciąża, laktacja, wzrost), predyspozycji rasowych, cech osobniczych, aktywności fizycznej, środowiska życia, warunków pogodowych i zabiegów weterynaryjnych (kastracja, sterylizacja).

 

 

W odniesieniu do pory roku to warunki pogodowe oraz miejsce bytowania psa odgrywają istotne znaczenie w kwestii jego zapotrzebowania energetycznego. Środowisko życia psa wziąć trzeba pod uwagę zwłaszcza wówczas, gdy pies utrzymywany jest na zewnątrz lub spędza bardzo dużo czasu poza domem. U wszystkich zwierząt utrzymywanych w domach/mieszkaniach warunki środowiskowe nie ulegają pogorszeniu, bowiem temperatura otoczenia w ogrzewanych pomieszczeniach wynosi ok. 18-25°C.

 

Zważywszy na fakt, że dla psów ras długowłosych optymalna temperatura powietrza wynosi od 15 do 20°C, to dla psów utrzymywanych w domach o umiarkowanej aktywności nawet 1-3 godziny normalnej aktywności na świeżym powietrzu w okresie jesiennym nie powinno wymagać istotnych zmian w jadłospisie. Inaczej sprawa ma się ze zwierzętami przebywającymi całodobowo na dworze, w kojcach czy budach, a także tymi, które intensywnie pracują w warunkach zewnętrznych (psy użytkowe, sportowe), ponieważ ich organizmy w chłodnej jesienne dni  i poniżej optymalnych dla nich temperatur narażone są jednak na większe straty ciepła, które muszą rekompensować wzmożoną produkcją energii.

 

Jeśli chodzi o pogodę to należy rozważyć nie tylko realną temperaturę otoczenia, ale także wilgotność, siłę wiatru i opady, które w całokształcie dadzą nam temperaturę odczuwalną przez organizm psa. Temperatura odczuwalna wyliczona na podstawie aktualnej temperatury powietrza i siły wiatru określa jakie odczucie termiczne wystąpi przy danych warunkach pogodowych. Zasada jest w sumie prosta: w chłodne dni, im silniejszy jest wiatr i im wyższa jest wilgotność powietrza, tym niższą temperaturę odczuwa organizm psa. Do tego swoją "cegiełkę" dokładają również opady deszczu, które także potęgują odczucie zimna, bo woda przewodzi ciepło około 25 razy lepiej niż powietrze. Stąd też woda, która będzie miała kontakt ze skórą wychłodzi ciało psa o wiele szybciej niż powietrze. W efekcie przy niekorzystnych warunkach pogodowych pies będzie musiał po prostu wyprodukować więcej energii, która zapewni normalne funkcjonowanie jego organizmu.

 

 

Dla przykładu tylko podamy, że w sytuacji, gdy temperatura oscyluje w granicach 5°C i wiatr wieje z prędkością około 10 km/h odczuwalna temperatura wynosi 2.7°C, ale już przy silnych porywach wiatru wynoszących 50 km/h wartość odczuwalnej temperatury przy 5°C będzie wynosiła minus 1.3°C. Jesienną porą aura bywa kapryśna i wahania temperatury pomiędzy dniem i nocą są zwykle duże. Temperatury bliskie zeru i przymrozki o tej porze roku nie są więc żadnym zaskoczeniem. Przekłada się to również na odczuwalną temperaturę, gdzie przy temperaturze oscylującej w granicach 0°C i wietrze wiejącym z prędkością około 10 km/h odczuwalna temperatura wyniesie minus 3.3°C, a przy wietrze wiejącym z prędkością 50 km/h wartość odczuwalnej temperatury przy 0°C będzie już wynosiła minus 8.1°C.

 

ilość kalorii oraz wielkość racji żywieniowych powinna być w każdym przypadku dobrana indywidualnie, zgodnie z potrzebami danego organizmu przy uwzględnieniu wielu czynników. Jeśli zaistnieje konieczność dostarczenia psu większej ilości kalorii i jest on karmiony karmą suchą, to warto na okres jesienny zmienić rodzaj karmy na wysokokaloryczną dostosowaną do wieku, rasy, aktywności fizycznej i miejsca przebywania psa. Warto pamiętać, że karma powinna być wysokiej jakości, o odpowiedniej gęstości energetycznej i wysokiej strawności, a jej kompozycja powinna być oparta na wartościowych i jak najmniej przetworzonych produktach. W trudnych warunkach środowiskowych właśnie taka karma pozwala organizmowi wykorzystać najefektywniej wszystkie składniki odżywcze, bez zbędnego "obciążania" przewodu pokarmowego. Natomiast żywiąc psa pokarmem przygotowywanym domowym sposobem lub dietą B.A.R.F. trzeba pamiętać, że zwiększeniu powinna ulec ilość energii pochodząca przede wszystkim ze składników tłuszczowych. Kaloryczność porcji żywieniowej w takich dietach można podnieść dodając odpowiednią ilość wysokiej jakości oleju lub tłuszczu zwierzęcego.

 

Odporność

Niestety jesień to taka pora roku, która kojarzona jest ze spadkami odporności i królującymi w tym okresie różnymi infekcjami, bo wirusom i bakteriom jesienna aura ułatwia dokonywanie inwazji na organizmy żywe. Kichanie, pociąganie nosem, łzawienie, bolące gardło i ogóle uczucie rozbicia znane jest niejednemu właścicielowi czworonoga. Ale czy psy w tym czasie są również bardziej podatne na infekcje? No cóż. Należy wiedzieć, że pogoda traktuje wszystkich tak samo i wystawia na próbę zarówno nas jak i nasze zwierzaki. Jednego dnia ciepło, drugiego dokucza już przejmujące zimno, pada deszcz, wieje wiatr. Zanim nasze i psie organizmy przyzwyczają się do jednej aury, następuje zmiana. Takie wahania sprzyjają jesiennym infekcjom. Najczęściej psy zapadają na zakażenia górnych dróg oddechowych, czyli zapalenie gardła, migdałków lub kaszel kenelowy. Celem ataków wirusów i bakterii wszelakich stają się zwłaszcza organizmy psów zmarzniętych i przemokniętych, którym dodatkowo przyjdzie się mierzyć ze spadkiem odporności.

 

 

Aby temu przeciwdziałać warto w okresie przesilenia wprowadzić do diety psa różnorodne suplementy (witaminy, probiotyki, prebiotyki, minerały, kwasy tłuszczowe, zioła), które wpłyną na utrzymanie go w optymalnej kondycji i wspomogą wystawiony w tym okresie na próbę jego system odpornościowy. Zanim jednak dorzucicie jakiekolwiek dodatki do diety psa skonsultujcie swój pomysł z prowadzącym go lekarzem weterynarii i/lub dietetykiem psim. Więcej o ziołach TUTAJ, dodatkach w diecie B.A.R.F. TUTAJ, warzywach i owocach TUTAJ, witaminach TUTAJ, minerałach TUTAJ, TUTAJ i TUTAJ oraz probiotykach TUTAJ i prebiotykach TUTAJ. Przed kaszlem kennelowym może w pewnym stopniu uchronić psa wcześniejsze zaszczepienie go. Więcej TUTAJ.

 

Oprócz wzbogacenia psiej diety w różne dodatki wpływające na odporność warto pamiętać o odpowiedniej dawce ruchu. Pogoda za oknem nie zawsze może zachęcać do długich wypraw, jednak powinniście wiedzieć, że nic tak nie stymuluje odporności jak odpowiednia ilość aktywności na świeżym powietrzu (tzw. hartowanie). Jeśli zatem zza okna wygląda prawdziwa złota jesień nie szczędźcie swoim pupilom spacerów i rozrywek na świeżym powietrzu. Eksploracja zmieniającego się krajobrazu, poznawanie nowych zapachów, czy przekopywanie kupek zgrabionych liści to dodatkowe atrakcje dostępne w takich ilościach jedynie o tej porze roku.

 

Jesienne zmory...

Niestety często jesienią mamy do czynienia z chłodem, wahaniami temperatury, delikatnymi przymrozkami, przeszywającym, zimnym wiatrem, wysoką wilgotnością oraz opadami - deszczem, deszczem ze śniegiem, a nawet śniegiem. Taka aura z zasady nie sprzyja zwierzętom, które cierpią na różne choroby stawów i kości. U CTR-a dość częstą przypadłością jest dysplazja stawów biodrowych, rzadziej łokciowych. Psy starsze z kolei może trapić zwyrodnieniowa choroba stawów, i choć dokładne przyczyny rozwoju zmian zwyrodnieniowych stawów u starszych psów nie zostały poznane, to choroba może występować po doznanych urazach w wieku młodzieńczym lub być następstwem niestabilności stawów, chociażby przy wspomnianej wyżej ich dysplazji. Jak psu pomóc? Przede wszystkim należy zadbać o to, by pies cierpiący na schorzenia stawów i kości miał zapewnione suche, ciepłe i pozbawione przeciągów miejsce bytowania. Wychodząc z psem na spacery należy zwrócić uwagę na to, aby w zimne, wietrzne i/lub deszczowe dni był on zabezpieczony przed działaniem zimna i wilgoci. W takie dni doskonale sprawdzi się kombinezon przeciwdeszczowy.

 

 

Jesień to również czas kiedy następuje rozruch ogrzewania. Znaczne spadki temperatury, zwłaszcza wieczorową porą przekonują nawet najbardziej zahartowanych do przepalenia od czasu do czasu. Ogrzewanie poza tym, że podnosi temperaturę w pomieszczeniu, równocześnie obniża wilgotność powietrza. Skóra, aby prawidłowo funkcjonować potrzebuje zachowania odpowiedniego poziomu wilgotności powietrza. Podkręcenie ogrzewania w jesienne dni zaburza ten klimat i powoduje jej nadmierne wysuszanie. W rezultacie osłabia się płaszcz lipidowy skóry, co może prowadzić do wystąpienia podrażnień, zaczerwienienia, swędzenia czy łuszczenia się skóry. Czy można temu zapobiec? Przede wszystkim nie wolno zapominać o regularnym wietrzeniu pomieszczeń. Równie istotne jest zadbanie o odpowiednie nawilżanie wnętrz. Wykorzystać można specjalne nawilżacze powietrza, ale doskonale sprawdzi się również zawieszenie na kaloryferze ceramicznego pojemnika z wodą. Po drugie, kluczową rolę odgrywa odpowiednie nawodnienie organizmu psa od środka, tak aby skóra mogła czerpać wodę z jego wnętrza. Oprócz tego, że miska z wodą zawsze powinna być dla psa dostępna trzeba zwrócić również uwagę na to, by pies wypijał rację zgodną z jego zapotrzebowaniami. Niezbędna jest również specjalna pielęgnacja dostosowana do pory roku. Przesuszona skóra i sierść może wymagać zastosowania kosmetyków nawilżających (szampon, odżywka).

 

To jeszcze nie koniec problemów. Tak się składa, że częste opady i wilgoć panująca w środowisku, które obserwowane są właśnie jesienią sprzyjają występowaniu stanów zapalnych, głównie przestrzeni międzypalcowych oraz przewodów słuchowych. Częste opady, ogólny wzrost wilgotności w połączeniu ze wzrostem temperatury w ogrzewanych pomieszczeniach o tej porze roku może powodować szybki wzrost bakterii i grzybów rezydujących na skórze. Na dokładkę pogorszenie kondycji skóry i spadek odporności może zwiększyć ryzyko wystąpienia infekcji. Ze względu na obwisłe, ciężkie uszy, których kanały uszne porośnięte są od wewnętrznej strony sierścią i łapy, których przestrzenie międzypalcowe również porośnięte są sierścią występowanie podrażnień i zapaleń uszu i/lub łap jest przypisywane naszej rasie. Jesienią trzeba zwrócić szczególną uwagę na odpowiednią higienę i pielęgnację uszu oraz łap. Więcej o pielęgnacji TUTAJ.

 

Jesienne zagrożenia

Ładne jesienne dni zachęcają do spędzania czasu na świeżym powietrzu. Spacery w parkach, po łąkach i w lasach to ulubiona rozrywka psiarzy. Często przyjemne łączone jest też z pożytecznym. Co mamy na myśli? Wspominaliśmy już o tym wyżej, ale przypomnimy raz jeszcze, że jesień to ta pora roku, kiedy dojrzewają różnorodne owoce, nasiona, warzywa i inna roślinność, a w lasach pojawiają się dodatkowo grzyby. Nie jest zatem żadną tajemnicą fakt, że w okresie jesiennym prowadzony jest zbiór przeróżnych darów natury. Należy jednak pamiętać, że zarówno wybrane owoce, nasiona, grzyby, jak i inne płody obecne o tej porze roku, mimo iż mogą kusić wyglądem, smakiem czy zapachem, to ich zjedzenie może okazać się niezwykle niebezpieczne dla psów. Tak, nawet wśród roślin powszechnie uznanych przez człowieka za jadalne istnieją takie, które stanowią zagrożenie dla psów.

 

 

Na półkuli północnej (czyli również w Polsce) między sierpniem a październikiem odbywa się winobranie, czyli zbiór winogron, które potem przerabiane są m.in. na dżemy, galaretki, soki, rodzynki i przede wszystkim różne wina. To również moment, kiedy całe kiście winogron trafiają do handlu detalicznego, a więc i do naszych domów. Należy jednak pamiętać, że winogrona (a także wytwarzanie z nich rodzynki), choć bardzo lubiane przez psy, są dla nich toksyczne. Więcej TUTAJ.

 

Polska to też jeden z nielicznych krajów, w którym grzyby (gatunki jadalne) cieszą się ogromnym zainteresowaniem. Amatorów smaku tych darów natury, które w sumie nie grzeszą żadnymi wartościami odżywczymi, znaleźć można w każdym gospodarstwie domowym. Grzyby zbierane są od wiosny do późnej jesieni, aczkolwiek największy ich wysp pojawia się właśnie jesienią. Niestety, wśród niezliczonych gatunków grzybów, występują gatunki jadalne, ale również i te trujące. W Polsce występuje ok. 1400 gatunków grzybów jadalnych i 200-250 gatunków trujących. Gatunki powszechnie uznane za trujące dla ludzi, tak samo oddziałują na organizm psa. Jeśli pies zje trującego grzyba, dojdzie u niego do zatrucia. Istnieje duże ryzyko, iż pies przyzwyczajony do jedzenia grzybów jadalnych, a tym samym do ich smaku i zapachu, może również zjadać przypadkowo napotkane na spacerze w lesie, na łąkach, pastwiskach, w parku czy w ogrodzie rosnące grzyby. A to może skończyć się dla niego tragicznie. Dlatego też na grzybobranie najlepiej jest wybrać się bez psa. Nie należy też zaznajamiać psa ze smakiem grzybów, a na spacerach w porze wegetacji grzybów trzeba obserwować psa i nie wolno pozwalać mu na ich podgryzanie czy zjadanie. Więcej TUTAJ.

 

Do innych zagrożeń, na które trzeba zwrócić uwagę, należą również zbierane przez człowieka na różne przetwory, a dojrzewające właśnie jesienią m.in. surowe owoce jarzębiny i bzu czarnego, wykopywana cebula i ziemniaki (a zwłaszcza wystawione na działanie słońca zzieleniałe bulwy ziemniaków), a także pestki różnych owoców pestkowych. Na spacerach należy pilnować psa, tak aby nie stał się on ofiarą własnego łakomstwa i/lub ciekawości. Owoce dojrzewające jesienią np. jabłka czy śliwki można jak najbardziej podawać psu, ale po usunięciu z nich pestek. Cebula, zzieleniałe bulwy ziemniaków oraz surowe owoce jarzębiny i bzu czarnego są absolutnie zakazane i szkodliwe dla psa. Więcej TUTAJ i TUTAJ.

 

 

Jesienną porą psią uwagę mogą również przykuć spadające w tym okresie kasztany, które tak chętnie zbierane są przez dzieci w celu przeobrażenia ich przy drobnej pomocy wykałaczek w najprzeróżniejsze postacie i zwierzaczki. Brązowy kasztan to jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli złotej polskiej jesieni. Mimo swoich wielu zalet leczniczych, owoce kasztanowca zwyczajnego nie nadają się do spożycia zarówno przez ludzi jak i psy. Ze względu na swój rozmiar i kształt stwarzają ryzyko zadławienia, mogą też powodować niedrożność przewodu pokarmowego, ale przede wszystkim są trujące dla psów, bowiem zawierają mieszaninę toksycznych związków chemicznych, w tym neurotoksyczny glikozyd eskulinę, który może powodować zaburzenia żołądkowo-jelitowe, dezorientację, skurcze, a w wyższych dawkach może nawet spowodować śmierć psa. Eskulina znajduje się we wszystkich częściach drzewa, w tym w liściach i brązowych kasztanach. Objawy zatrucia kasztanowcem zwykle pojawiają się w ciągu jednej do sześciu godzin po spożyciu dowolnej części rośliny i mogą być widoczne do dwóch dni od spożycia. Nie pozwalaj psu bawić się kasztanami, a tym bardziej ich zjadać.

 

Jesień to również czas występowania żołędzi. Żołądź to nazwa określająca owoc szupinkowy (pozorny) roślin z rodzaju dąb, które są bardzo popularne w Polsce i podobnie jak wyżej opisany kasztanowiec zwyczajny owocują właśnie jesienią. Żołędzie są również chętnie zbierane przez dzieci i wykorzystywane na zajęciach plastycznych i technicznych do tworzenia różnych instalacji. Odpowiednio przygotowane żołędzie (pozbawione garbników) mogą być spożywane przez ludzi. Dla psów żołędzie są tak samo szkodliwe jak wyżej opisane kasztany. Stwarzają podobne ryzyko zadławienia i niedrożności przewodu pokarmowego, ponadto zawierają ok. 7% garbników (w tym taniny), które ogólnie zaburzają zdolność zwierzęcia do metabolizowania białka. Zawarta w młodych liściach dębu, a także w żołędziach galotanina, może powodować zmęczenie, ból, wymioty, biegunkę - oraz uszkadzać wątrobę i nerki. Chociaż może być trudno obserwować każdy ruch psa podczas spaceru, ważne jest, aby pies nie jadł ani nie bawił się żołędziami.

 

 

Z porą jesienną kojarzona jest jeszcze jedna roślina - cis pospolity. Jak sama jego nazwa wskazuje to bardzo popularny gatunek wiecznie zielonego iglastego drzewa lub dużego krzewu z rodziny cisowatych, który ze względu na walory ozdobne i możliwość formowania z niego żywopłotu jest chętnie uprawiany w polskich ogrodach. Ponadto nasadzany jest w parkach i spotkać go można w lasach. Jego charakterystyczne nibyjagody z czerwoną osnówką, które dojrzewają od sierpnia do września na osobnikach żeńskich dodatkowo uatrakcyjniają wygląd rośliny. Co ciekawe czerwone osnówki mają galaretowatą konsystencję i słodki smak, natomiast znajdujące się w nich nasiona są trujące. Cisy to jedne z najbardziej trujących roślin drzewiastych na świecie. Należy podkreślić, że we wszystkich częściach rośliny, oprócz wspomnianej wyżej osnówki otaczającej nasiono, znajdują się duże ilości trujących związków, a przede wszystkim taksyny (w igłach jest jej do 2%, a w nasionach ok. 0.16%), poza tym efedryny. Taksyna działa toksycznie na serce, poza tym układ pokarmowy, układ nerwowy i nerki. Powoduje najpierw pobudzenie, a następnie porażenie. Do zatruć zwykle dochodzi po zjedzeniu nibyjagód zawierających trujące nasiona lub innych części rośliny. Alkaloidy taksynowe są szybko wchłaniane z jelita i w dostatecznie dużych ilościach mogą powodować śmierć z powodu zatrzymania akcji serca lub niewydolności oddechowej. Taksyny są również skutecznie wchłaniane przez skórę, dlatego długotrwały kontakt z cisami również może być szkodliwy. Minimalna dawka letalna doustna LDmin dla psów wynosi 11.5 mg/kg .Obecnie nie ma żadnego antidotum na trucizny zawarte w tej roślinie. O przebiegu leczenia decyduje ilość spożytej trucizny oraz czas, jaki upłynął od momentu zatrucia. Aby uniknąć zatrucia cisem u psa najlepiej jest zrezygnować z sadzenia tej rośliny we własnym ogrodzie. W trakcie spacerów należy obserwować psa, nie pozwalać mu zbliżać się do cisów, a tym samym należy pilnować, aby pies nie zjadał jakichkolwiek części tych roślin.

 

Na koniec chcielibyśmy wspomnieć o roślinie, która również przychodzi na myśl jesienną porą - ostrokrzew kolczasty. To wyniosły krzew dorastający w sprzyjających warunkach średnio do około 6 metrów wysokości. Charakterystyczną cechą ostrokrzewu są ciemnozielone, ząbkowane liście, które są różnie powycinane w zależności od odmiany. Roślina jest zimozielona. Ze względu na atrakcyjny wygląd i możliwość formowania roślina ta jest chętnie uprawiana w ogrodach. Używana jest do tworzenia świątecznych stroików i wieńców. W krajach anglosaskich stanowi tradycyjną ozdobę bożonarodzeniową. We wrześniu pojawiają się na roślinie czerwone owoce, które są najpiękniejszą ozdobą krzewu. Ostrokrzew jest rośliną rozdzielnopłciową i aby pojawiły się owoce należy sadzić obok siebie kilka krzewów zarówno męskich jak i żeńskich. Owoce pojawiają się wyłącznie na krzewach żeńskich. Owoce są toksyczne dla psów. Zawierają m.in. alkaloidy, kofeinę i teobrominę, saponiny, kwas kawowy i żółty pigment - iliksantynę. Do zatruć u psów zwykle dochodzi po zjedzeniu owoców ostrokrzewu. Aby uniknąć zatrucia owocami ostrokrzewu u psa najlepiej jest zrezygnować z sadzenia krzewów żeńskich w ogrodzie. W trakcie spacerów należy pilnować psa, aby przypadkowo nie zjadł owoców tej rośliny.

 

 

Ale to jeszcze nie wszystko. Jesienną porą dziko żyjące zwierzęta przygotowują się na przyjście zimy. Blisko ziemi kryje się kolejne, aczkolwiek mniej oczywiste dla psów niebezpieczeństwo - żmija zygzakowata, która przygotowując się do zimowego snu, rozgląda się za odpowiednimi kryjówkami. Poszukiwania kryjówek żmije zaczynają wówczas, gdy temperatura powietrza utrzymuje się na poziomie około 5-7°C. W norach i jamach położonych optymalnie na głębokości od pół do dwóch metrów żmije zapadają w zimową hibernację, gdy temperatura powietrza spadnie poniżej 0°C. Należy nadmienić, że w Polsce żmija zygzakowata jest jedynym gatunkiem występującego jadowitego węża. Za to mamy do wyboru kilka jej odmian, z których najbardziej charakterystyczne są: jasna (szara lub rudobrązowa z czarnym zygzakiem wzdłuż całego grzbietu) i czarna. Zasięg występowania żmii obejmuje cały obszar Polski przy czym szczególnie licznie zasiedla ona rejony Bieszczad, Beskidu Niskiego i Pomorza. Warto wiedzieć, że w okresie poszukiwania odpowiednich kryjówek oraz w trakcie przechodzenia w stan hibernacji są one szczególnie wrażliwe i przypadkowe spotkanie psa ze żmiją, która poczuje się zagrożona lub będzie przez psa niepokojona, może zakończyć się ukąszeniem. Zejścia śmiertelne zdarzają się u psów stosunkowo rzadko, ale ryzyko znacznie wzrasta, gdy pies jest osłabiony, stosunkowo mały, nadwrażliwy na jad lub zostanie pokąsany w okolice klatki piersiowej, głowę lub szyję. Więcej TUTAJ.

 

Kolejny jesienny problem to wszędobylskie gryzonie. Te z kolei w poszukiwaniu miejsc odpowiednich do przezimowania ruszają ochoczo z pól i łąk do naszych domostw. Same w sobie gryzonie (poza roznoszeniem chorób i pasożytów, które mogą być przeniesione na psa przy bliskim kontakcie, bądź zjedzeniu gryzonia przez psa) nie stanowią jakiegoś wielkiego zagrożenia dla naszych czworonogów, ale już wykładane różnorakie trutki, które mają wspomóc człowieka w walce z tymi powszechnymi szkodnikami tak. Zatrucia trutkami rozkładanymi na gryzonie nie należą u psów do rzadkości i zdarzają się właśnie w okresach większej migracji tych zwierząt w kierunku zajmowanych przez nas zabudowań, kiedy to właściciele domów, gospodarstw, zarządcy różnych obiektów i dużych osiedli postanawiają wytoczyć im walkę. Trutki pod różną postacią mogą być rozkładane w różnych miejscach - piwnice, komórki, klatki schodowe, strychy, parkingi podziemne i inne zakamarki. Korzystając z przestrzeni publicznych należy o tym pamiętać. Zatrucia trutkami są niestety bardzo niebezpieczne dla psów i mogą skończyć się zejściem psa. Więcej TUTAJ.

 

Jesień to również czas, gdy niektórzy właściciele psów przykładają mniejszą uwagę do zabezpieczania swoich czworonogów przeciwko pasożytom zewnętrznym, bo żyją w przekonaniu, że jesienią wytracają one na aktywności. Tymczasem to bardzo mylne myślenie, bowiem ze względu na zmieniający się klimat i przewrotną aurę o tej porze roku pasożyty zewnętrzne również są aktywne!!! Szczególną uwagę należy zwrócić na kleszcze, które przenoszą wiele niebezpiecznych chorób. Wystarczy, że temperatura przez kilka dni będzie się utrzymywała na poziomie 7-10°C i kleszcze stają się aktywne. Dopiero przymrozki skłaniają je do szukania miejsca na przezimowanie. Dlatego kleszcze są groźne również we wrześniu, ale też październiku i listopadzie, jeśli tylko te miesiące będą ciepłe. Stąd też psy należy zabezpieczać przeciwko tym pajęczakom również w sezonie jesiennym. Więcej TUTAJ.

 

 

Oprócz kleszczy w sezonie jesiennym należy zwrócić uwagę na roztocze o dość wymownej nazwie - swędzik jesienny. Warto pamiętać, że larwy swędzika jesiennego wiodą pasożytniczy tryb życia i tylko one stanowią zagrożenie dla wielu kręgowców, w tym psów, a nawet człowieka. Szczyt ich aktywności przypada na porę jesienną tj. sierpień/wrzesień/październik. W zasadzie spacerując z psem po lasach, łąkach, ogrodach, parkach, sadach, pastwiskach, polach uprawnych czy nieużytkach w okresie aktywności larw swędzika jesiennego mamy dużą szansę na to, że przypadkowo my oraz nasz pies natrafimy na nie, a one z pewnością skorzystają z okazji, by przenieść się na nas lub naszego psa, czyli ich potencjalnych żywicieli. Cykl rozwojowy tych roztoczy nakazuje larwom jednokrotne posilenie się tkankami żywiciela-kręgowca. Larwy nie są specjalnie wybredne i skorzystają z każdej okazji, a stołówkę może dla nich stanowić jakikolwiek przechadzający się obok nich ssak czy grzebiący w ziemi ptak Zwykle inwazja larw swędzika jesiennego u psów kończy się chorobą skóry zwaną neotrombikulozą, która powstaje w wyniku reakcji układu immunologicznego hosta (psa) na ich pasożytniczą działalność. Więcej TUTAJ.

 

Ale to jeszcze nie wszystko, bowiem mniej więcej od roku 2006 w Polsce dla psów potencjalnym zagrożeniem może być również biedronka azjatycka (stosunkowo duża, zbliżona wyglądem do biedronki siedmiokropki. Cechuje się bardzo zmiennym ubarwieniem pokryw - od żółtego i pomarańczowego, przez czerwone aż do czarnego. Liczba kropek od 0 do 23). Tak, biedronki zazwyczaj kojarzą się pozytywnie, niestety biedronka azjatycka stanowi w tym względzie wyjątek. W Polsce biedronka azjatycka jest gatunkiem inwazyjnym, który bardzo szybko rozprzestrzenił się na terenie kraju i skutecznie wypiera rodzime gatunki biedronek. Ponadto przy braku pokarmu zwierzęcego, jest zdolna wyrządzać szkody w uprawach owoców. A w jaki sposób zagraża psom? Tak się składa, że październik jest miesiącem, w którym biedronki azjatyckie rozpoczynają poszukiwanie kryjówki na zimę w celu odbycia hibernacji. Gromadzą się w zacisznych i ciemnych miejscach. Zwykle można je zaobserwować na ramach okien i drzwi, w szparach i szczelinach elewacji domów i mieszkań. Ich skupiska mogą liczyć od kilku sztuk do nawet kilku tysięcy osobników. Biedronki natrętnie wnikające do naszych domostw nie tylko są uciążliwe, ale także mogą boleśnie ukąsić i być przyczyną wystąpienia poważnej reakcji alergicznej u człowieka. Warto zaznaczyć, że w przypadku czworonogów to nie biedronki azjatyckie atakują psy, ale to psy stają się zwykle ofiarami własnej ciekawości. Duże skupiska tych chrząszczy przyciągają uwagę psów, które zwykle próbują je powąchać, szturchają nosem, liżą, a nawet zjadają. Niektóre biedronki nie zostaną jednak zjedzone, bowiem mogą także zawiesić się i osadzić w jamie ustnej psa, a dokładniej rzecz ujmując w błonie śluzowej, którą pokryte jest podniebienie. Biedronki azjatyckie wytwarzają toksyczne związki chemiczne w hemolimfie (owadzi odpowiednik krwi). Obecność biedronek w jamie ustnej może skutecznie uniemożliwić psu jedzenie i picie, co prowadzi do osłabienia. Ponadto toksyczne chemikalia mogą powodować bardzo bolesne chemiczne oparzenia jamy ustnej. Oprócz tego związki wytwarzane przez biedronki mogą powodować owrzodzenie przewodu pokarmowego, do którego dochodzi w trakcie ich połykania. Substancje te mogą także powodować poważne zaburzenia żołądkowo-jelitowe, które z kolei mogą prowadzić do zagrażającego życiu krwotocznego zapalenia żołądka i jelit. Walka z biedronkami azjatyckimi jest dość trudna, ale możemy sobie pomóc montując w oknach i drzwiach specjalne siatki uniemożliwiające wtargnięcie im do wnętrz budynków. Kolonie zlokalizowane w pomieszczeniach można zbierać odkurzaczem. Pewnym wsparciem może też być stosowanie lepowych pułapek. W miejscach zacienionych, np. na strychach, dobrą i skuteczną metodą na wyłapywanie biedronek azjatyckich jest stosowanie wszelkiego rodzaju lamp owadobójczych, które wykorzystują występujące u owadów zjawisko fototaksji. Właściciele psów powinni zwrócić uwagę na to, aby psy nie zbliżały się do pojawiających się w zabudowaniach agregacji biedronek.

 

Wiele czernyszy nie przepuści okazji i jeśli tylko na ich drodze pojawi się jakikolwiek zbiornik wodny, to z chęcią się w nim zamoczą. Oczywiście pływanie jest jak najbardziej wskazane, bo to doskonała forma sportu, która odpowiednio kształtuje mięśnie psa i przy tym nie obciąża jego stawów. Warto jednak pamiętać, że o ile w ciepłe (letnie) dni kąpiel w czystym jeziorze lub rzece może być faktycznie mega frajdą dla psa i przy okazji zrobi coś jeszcze dobrego dla jego organizmu, tak wchodzenie do wody jesienią, a tym bardziej taplanie się w kałuży lub innej wątpliwej jakości sadzawce, gdzie opadające i gnijące szczątki roślinności stają się środowiskiem życia różnych ślimaków, larw owadów, wodnych robaków czy bakterii może odbić się nieskorzystanie zarówno na sierści psa, jak i przede wszystkim na jego zdrowiu. Należy pamiętać, że w okresie jesienny temperatura wody znacznie spada i zwykle jest niższa w wodach płynących niż stojących. Kąpiel w zimnej wodzie, a potem niemożność wyschnięcia psa ze względu na brak słońca i stosunkowo niską temperaturę powietrza to prosta droga do różnych chorób. Tak, jesień to okres kiedy należy definitywne zrezygnować z takiej rozrywki.

 

 

Przezorny zawsze ubezpieczony

Jesienią dni stają się coraz krótsze, a to oznacza więcej spacerów w ciemnościach. Zadbanie o bezpieczeństwo swoje i psa nabiera w takich warunkach całkiem nowego znaczenia, zwłaszcza gdy posiada się CTR-a, psa o czarnym umaszczeniu, który w ciemnościach stapia się z otoczeniem i staje się niewidoczny. Fakt, taki kamuflaż może mieć swoje zalety, ale ma również wady. Korzystając z przestrzeni publicznych warto wiedzieć, że czarno umaszczony pies, który nieco oddali się od swojego opiekuna, stanie się niewidzialny dla niego, ale również i dla innych użytkowników części wspólnych, w tym pieszych, rowerzystów, motocyklistów i przede wszystkim kierowców różnych pojazdów czterokołowych. Jakie mogą być konsekwencje potrącenia psa przez rowerzystę, motocyklistę czy samochód chyba pisać nie musimy. Przezorny właściciel CTR-a może jednak sprawić, by jego pies w takich warunkach był dobrze widoczny. Warto zaopatrzyć czworonoga w odpowiednie akcesoria spacerowe opatrzone odblaskowymi elementami (obroża, szelki, kamizelka, opaska, migające odblaski czy światełka). Dzięki temu czworonóg będzie lepiej widoczny zarówno dla opiekuna, jak i dla innych spacerowiczów oraz kierowców pojazdów dwu lub czterokołowych.

 

Pielęgnacja

Właściwa pielęgnacja skóry i okrywy włosowej umożliwia spełnianie przez nie wszystkich funkcji, dzięki czemu współgrając mogą one w pełni chronić organizm psa przed niekorzystnymi czynnikami zewnętrznymi. Błyszcząca sierść i zdrowa skóra są wizytówką zdrowia każdego psa i dbałości właściciela o swojego podopiecznego. Dlatego drugim w kolejności po żywieniu sposobem dbania, nie tylko o zdrowie zwierzęcia, ale również o piękno jego okrywy włosowej i skóry jest prawidłowa pielęgnacja dostosowana indywidualnie do potrzeb psa z uwzględnieniem wymogów pielęgnacyjnych danej rasy.

 

Jesień to pora roku, która ze względu na większą ilość opadów, podwyższoną wilgotność, spadające i gnijące liście, kałuże i wszędobylski brud niezbyt jest lubiana, zwłaszcza przez właścicieli psów długowłosych. No cóż, trudno się temu dziwić, bo jeśli trafi się piękna złota jesień to co najwyżej pies przyniesie do domu ze spaceru na sierści kilka suchych listków, gałązek tudzież jakieś szczątki suchych traw, które przy pomocy szczotki i grzebienia można z łatwością usunąć. Ale jeśli trafi się prawdziwa jesienna słota to każde wyjście na spacer równoznaczne będzie z powrotem do domu zmokniętego psa, który wnosić na sierści i łapach będzie "tony" brudu. Nie ma co ukrywać. Deszcz, wilgoć i brud nie są sprzymierzeńcami utrzymania sierści i skóry psa w optymalnej kondycji. Ponadto sprawiają, że opiekun psa musi wejść na wyższy poziom radzenia sobie ze sprzątaniem.

 

 

Można jednak na to wszędobylskie błoto i deszcz coś zaradzić. Aktualnie rynek zoologiczny oferuje szeroką gamę ochronnych kombinezonów dla psów, których stosowanie jest jak najbardziej u psów długowłosych uzasadnione. Osłaniają one bowiem psa przed działaniem, wiatru, deszczu i błota, co w dużej mierze oszczędza czas jaki należy poświęcić po powrocie ze spaceru na pielęgnację i ogranicza konieczność wykonywania częstych kąpieli. Jeśli zdecydujecie się skorzystać z takiego kombinezonu, to zwykle po powrocie ze spaceru w brzydką pogodę mokre/ubłocone będą jedynie łapy, które należy dokładnie opłukać z piasku i nieczystości w letniej, czystej, słodkiej i najlepiej niechlorowanej wodzie. Podobnie ma się rzecz z brodą, która zazwyczaj niczym zmiotka ląduje na ziemi i zbiera wszystko, co zechce się do niej przyczepić. Opłukanego psa wystarczy osuszyć porządnie ręcznikiem i można go pozostawić do naturalnego wyschnięcia w ciepłym i oczywiście suchym pomieszczeniu. Wybierając dla CTR-a kombinezon przeciwdeszczowy warto zwrócić uwagę na to, by nie krępował on ruchów psa, umożliwiał swobodne załatwianie potrzeb fizjologicznych, zapewniał psu komfort i bezpieczeństwo użytkowania, a także chronił go przed deszczem i wilgocią.

 

Jesień to również pora roku, kiedy trzeba zwrócić uwagę na kondycję i stan psich łap. Dbanie o łapy psa jesienią to ważny element pielęgnacji - zarówno ze względów zdrowotnych, jak i estetycznych. W deszczowe dni łapy należy starannie opłukać po każdym spacerze w letniej wodzie (najlepiej niechlorowanej). W przypadku CTR-ów zwrócić uwagę trzeba na poduszki oraz przestrzenie między nimi, bo to właśnie tam różne zanieczyszczenia lubią się gromadzić. Czyste łapy trzeba dobrze osuszyć. Utrzymująca się w szczelinach wilgoć może stać się pożywką dla rozwoju grzybów oraz niepożądanej flory bakteryjnej. Po każdym myciu łap warto również zabezpieczyć odpowiednim środkiem stworzonym z myślą o delikatnych, psich poduszkach. Dzięki temu skóra będzie nawilżona, a ewentualne podrażnienia złagodzone. Alternatywą dla wyżej opisanego kombinezonu mogą być specjalne buty ochronne z przedłużoną skarpetką, które pozwolą zabezpieczyć jednocześnie łapy oraz długi włos porastający u CTR-a kończyny.

 

Czesanie i szczotkowanie odgrywa bardzo duże znaczenie dla ogólnego zdrowia i kondycji skóry oraz sierści. Prawidłowe czesanie włosów - od nasady aż po same końcówki włosa - wzmacnia cebulki włosowe, ponieważ zapewnia utrzymanie równowagi tlenowej w tkance podskórnej, gdzie znajdują się mieszki włosowe. Czesanie i/lub szczotkowanie to również forma naturalnego masażu pobudzającego krążenie krwi w skórze, przez co poprawia się jej utlenienie, a cebulki włosowe otrzymują niezbędną porcję składników odżywczych niezbędnych do prawidłowego wzrostu wytwarzanych przez nich włosów, na każdym etapie ich rozwoju.

 

 

Warto pamiętać, że choć jesienna pora roku kojarzy się wielu właścicielom psów z sezonowym linieniem i zmienianiem sierści na grubszą, to proces ten nie jest praktycznie znany właścicielom CTR-ów, bowiem nie linieją one w typowy dla większości ras psów sposób, a wymieniają sierść systematycznie i całorocznie. Dlatego też w przypadku tej rasy zabiegi czesania i szczotkowania są tak ważne. Podczas zabiegu czesania i/lub szczotkowania mechanicznie usuwane są z psa martwe fragmenty naskórka, różnorodne zanieczyszczenia (brud, kurz, nasiona i fragmenty roślin, resztki jedzenia i inne), które osiadają na jego sierści oraz obumarłe włosy. Regularne czesanie psa przyczynia się też do rozprowadzania po sierści naturalnego sebum (łoju) na całą długość włosów. Cienka warstwa tłuszczu tworząca swoisty film na futrze stanowi naturalną ochronę sierści przed uszkodzeniami, utratą wilgoci, wiatrem, słońcem, wysoką i niską temperaturą. Reasumując: dzięki czesaniu i szczotkowaniu szata psa jest uporządkowana i utrzymana w dobrej kondycji z zachowaną równowagą ilości włosa okrywowego w stosunku do ilości podszerstka. Taka szata może prawidłowo spełniać swoją rolę termoizolacyjną.

 

Jesienią wiele osób boryka się z dylematem: kąpać czy też nie psa? Wiele osób mocno wydłuża czas pomiędzy kolejnymi kąpielami, a niektórzy żyją nawet w przeświadczeniu, że do wiosny pies w ogóle nie powinien być kąpany. Czy to słuszne podejście? Otóż każdy kto ma obawy przed regularnym kąpaniem psa w porze jesiennej powinien zdawać sobie sprawę z faktu, że więcej problemów może przysporzyć psu brudna okrywa włosowa, niż czysta. Nie ma żadnych racjonalnych przesłanek, które usprawiedliwiałyby brak kąpieli psa w okresie jesiennym. Co więcej, jesienne kąpiele przy zastosowaniu odpowiednich kosmetyków mogą znacząco wpłynąć na poprawienie kondycji sierści, której stan mógł ucierpieć latem. Jedyne o czym należy pamiętać to zachowanie zdrowego rozsądku. Kąpiel najlepiej jest przeprowadzić wieczorem, po ostatnim wyprowadzeniu psa. Do kąpieli należy używać tylko wysokiej jakości kosmetyków przeznaczonych dla psów, które powinny być dobrane indywidualnie do potrzeb psa. Po kąpieli psa trzeba starannie wysuszyć. Przed wyjściem na spacer pies powinien spędzić noc w ciepłym i pozbawionym przeciągu pomieszczeniu.

 

Skoro już wspomnieliśmy o kąpieli, to chcielibyśmy też napisać o takim zabiegu pielęgnacyjnym jak strzyżenie. Zwykle temat ten dotyczy psów długowłosych i wszystkich tych ras, których standardy narzucają strzyżenie wg obowiązującego wzorca, czyli CTR-a również. Generalnie rzecz biorąc, to wiosna jest taką porą roku, kiedy salony pielęgnacji zwierząt przeżywają prawdziwe oblężenie, bowiem większość właścicieli właśnie w tym czasie prowadzi swojego czworonogi na gruntowne pozimowe odgruzowanie. Natomiast jesienią wiele osób zaprzestaje strzyżeń psów tłumacząc takie postępowanie zapuszczaniem sierści na zimę. Prawdą jest, że porządna okrywa włosowa chroni psa przed zimnem. W tym miejscu chcielibyśmy jednak zwrócić uwagę na słowo "porządna", czyli odpowiednio zadbana.

 

 

Nie jest żadną tajemnicą fakt, że czym dłuższa sierść, tym jej pielęgnacja będzie bardziej wymagająca. Sama długość bez stosowania prawidłowych zabiegów pielęgnacyjnych nie wystarczy. Nie bez znaczenia jest również to, gdzie pies na co dzień jest utrzymywany. Większość czworonogów stosunkowo mało czasu przebywa poza domem, za to zdecydowaną większość dnia spędzają one w ogrzewanych wnętrzach. Przesadne zapuszczanie sierści w takich przypadkach nie ma żadnego sensu. Sierść zwierzaka spokojnie można poddać zabiegowi strzyżenia wg obowiązującego wzorca, co podczas jesiennej pluchy z pewnością ułatwi utrzymanie jej w odpowiednim porządku. W okresie jesiennym z pewnością należy zrezygnować z gruntownego golenia psów domowych na tzw. "rekruta". W sytuacjach szczególnych, gdy takie krótkie cięcie jest niezbędne, można je wykonać, ale takiemu psu w chłodne, wietrzne i deszczowe dni trzeba będzie zapewnić ocieplany kubraczek. A dlaczego nie należy strzyc psa na tzw. "rekruta"?. Poczytajcie TUTAJ.

 

Redakcja Portalu Świat Czarnego Teriera

 

 

Copyright by Świat Czarnego Teriera. All Rights Reserved.

Kopiowanie ze strony zdjęć, grafiki, treści i innej zawartości Portalu Świata Czarnego Teriera, bez zgody właściciela jest zabronione.

Projekt i wykonanie Narodziny Gwiazdy

Stronę najlepiej oglądać w rozdzielczości 1024 x 768