O Rasie

Pochodzenie

Zdrowie

Żywienie

Psychika

 Szkolenie

Hodowla

Szczenięta

Pielęgnacja

Wystawy

Statystyka

Biblioteka

Ranking

Galeria

Kynologia

Prawo

Pobieralnia

S.O.S

Rozmaitości

Linkownia

 

Wielka gra - pies rasowy i rodowód

 

Zdecydowałeś się na psa? To znakomita wiadomość. Zastanawiasz się jakiego nabyć? Rozważasz możliwość kupna psa z rodowodem lub takiego bez udokumentowanego pochodzenia? Oczywiście możesz wybierać, przebierać i sam decydować. Ale jeśli kusi cię zakup psa "rasowego bez rodowodu" tylko dlatego, że: "jest tańszy, na pierwszy rzut oka nie widzisz żadnej różnicy, nie będziesz go wystawiać, więc ten rodowód wydaje Ci się zbędnym papierkiem", to poważnie się zastanów. Bardzo możliwe, że taki tani pies bez rodowodu, zamiast stać się radosną częścią Twojego życia, przysporzy Ci więcej kłopotu, zmartwień i wydatków, niż pozornie droższy pies rasowy z rodowodem. Dlaczego? Zapraszamy do dalszej części artykułu.

 

W Polsce (ale poza nią także) w zastraszającym tempie rozwija się proceder tak zwanych pseudohodowli, czyli inaczej rzecz ujmując miejsc, gdzie rozmnaża się (tak, rozmnaża, a nie hoduje) zazwyczaj psy w typie różnych ras - i na dany moment - "modnych" ras, kompletnie bez żadnego nadzoru organizacji o charakterze kynologicznym, której statutowym celem jest hodowla psów rasowych.

 

Pseudohodowle prowadzą na ogół ludzie nie mający pojęcia o psach - nie dbający o ich zdrowie, prawidłowy rozwój fizyczny i psychiczny, dobre samopoczucie, bezpieczeństwo - czyli szeroko rozumiany dobrostan. W takich zorganizowanych rozmrażalniach najczęściej mieszka po kilkadziesiąt psów z najprzeróżniejszych ras lub w typie jakiś ras, a pseudohodowca praktycznie zawsze ma w sprzedaży jakieś szczenięta.

 

Pseudohodowle nastawione są TYLKO na zysk. Bazują na fakcie, że coraz więcej ludzi marzy o psie konkretnej rasy "wyglądającym, jak pies danej rasy", ale z powodu oszczędności rezygnują oni z zakupu psa w renomowanych, i przede wszystkim legalnie działających hodowlach. Takie osoby najczęściej szukają tańszych odpowiedników psów rasowych tzw. "rasowych bez rodowodu". Pseudohodowcy sprytnie ten fakt "oszczędzania" wykorzystują, mamiąc przyszłego nabywcę, oferują mu szczenięta niewiadomego pochodzenia, odchowane w skandaliczny sposób i w okropnych warunkach - przecież, aby zejść z ceny, trzeba na wszystkim oszczędzać.

 

Bywa, że nabywca pada ofiarą własnej niewiedzy. Często chęć posiadania psa i pośpiech kończy się zakupem zwierzęcia z pierwszego ogłoszenia, które się nawinie. Ignoranci i osoby o zerowej wiedzy kynologicznej, w ogóle nie zwracają uwagi na to, od kogo kupują psa. W zasadzie wiele z takich osób nigdy, a zaledwie tylko garstka zacznie głębiej drążyć temat wówczas, gdy coś ich zaniepokoi. I to właśnie wtedy takie osoby odkrywają, że mają kundelka bez rodowodu, albo pieska z dokumentacją jakiego stowarzyszenia, które umywa ręce od wzięcia odpowiedzialności za psa, bo w międzyczasie hodowca zwinął interes, a samo stowarzyszenie przestało istnieć...


Wtrącimy taką małą dygresję... Od wielu lat zastanawiamy się dlaczego ludzie myśląc o zakupie samochodu np. marki Mercedes nie wdrażają w momencie chęci zakupu pomysłu "oszczędzamy" - przecież zamiast tego Mercedesa z renomowanego salonu można kupić składaka na giełdzie - też ma 4 kółka i też jeździ... Dlaczego w takich ważnych momentach nabywania istotnych produktów ludzie bez wahania sięgają po rzeczy markowe? Dlaczego ta zasada nie obowiązuje w przypadku nabywania psa, który przez najbliższe kilkanaście lat ma być WAŻNYM członkiem całej rodziny?!


Dlaczego wg niektórych - pies rodowodowy głównie kojarzony jest z tym, że... jest drogi? Nie od dziś przecież wiadomo, że prawdziwi miłośnicy psów raczej na nich "kokosów" nie zarobią. Karmy dobrej jakości, stała opieka weterynaryjna, kosztowne przygotowanie psów do wystaw, środki pielęgnacyjne, opłaty hodowlane i własny wkład w hodowlę - to wszystko przecież kosztuje. O dziwo, wiele osób ślepo wierzy w krążące opowieści, jakoby cena szczenięcia zależna była tylko i wyłącznie od kosztu wystawienia dokumentacji hodowlanej potwierdzającej rasowe pochodzenie zwierzęcia. Może na sam początek obalimy ten mit, bowiem samo wystawienie takiej dokumentacji dla szczeniaka to najmniejszy wydatek. Dlatego nigdy, przenigdy nie wierz pseudohodowcy, który brak odpowiedniej dokumentacji dla swoich szczeniąt tłumaczy taką "oszczędnością" i uzasadnia tym swoją "atrakcyjną cenę". Posiadane przez niego szczenięta zapewne nie mogły otrzymać potwierdzenia pochodzenia z wielu innych bardzo poważnych powodów.

Najistotniejsze z nich to:

  • brak przynależności do legalnie działającego stowarzyszenia, którego statutowym celem jest hodowla psów rasowych;

  • wykluczenie z legalnie działającego stowarzyszenia z powodu złamania zasad tam obowiązujących;

  • niespełnienie wymogów hodowlanych obowiązujących w legalnie działającym stowarzyszeniu m.in.

    • brak udokumentowanego pochodzenia dla jednego lub obydwojga rodziców szczeniąt;

    • brak kwalifikacji hodowlanej dla jednego lub obydwojga rodziców szczeniąt;

    • wady genetyczne i/lub nabyte wykluczające z hodowli obydwoje lub jedno z rodziców;

    • choroby wykluczające z hodowli obydwoje lub jedno z rodziców;

    • rażące wady i odchylenia w budowie i/lub psychice jednego lub obydwojga rodziców szczeniąt.

Analizując ww. przykłady szybko można dojść do wniosku, że brak udokumentowanego pochodzenia u szczeniąt oferowanych przez pseudochodowcę, z całą pewnością nie wynika z chęci zaoszczędzenia przez niego kilkudziesięciu złotych, jakie musiałby wydać na niezbędną dokumentację, ale powiązane jest z o wiele bardziej poważnymi problemami, które zwyczajnie uniemożliwiają wyrobienie takiej dokumentacji!

 

Teoretycznie problem rozmnażania psów bez udokumentowanego pochodzenia w tzw. pseudohodowlach miała rozwiązać nowelizacja Ustawy o Ochronie Zwierząt (DZ.U.2011,nr 230, poz.1373) z dnia 1 stycznia 2012 roku. Ustawodawca jednoznacznie określił bowiem, że psy można sprzedawać tylko w miejscu ich chowu, w hodowlach zarejestrowanych w ogólnokrajowych organizacjach społecznych, których statutowym celem jest działalność związana z hodowlą rasowych psów.

 

W tym miejscu chcielibyśmy podkreślić słowo teoretycznie, bowiem w praktyce nowelizacja ustawy okazała się na tyle niedoskonała, że pozostawiła wszystkim pseudohodowcom prawną furtkę, z której wielu szybko skorzystało... Przed rokiem 2001 sprawa psów rasowych w Polsce była dość mało skomplikowana. Istniało bowiem jedno zarejestrowane stowarzyszenie kynologiczne o zasięgu ogólnopolskim - Związek Kynologiczny w Polsce. Jeśli zatem ktoś chciał nabyć psa rasowego z udokumentowanym pochodzeniem to było to zwierzę wyhodowane pod patronatem istniejącego od dnia 29 lipca 1938 roku (z przerwą na II Wojnę Światową i ponownie reaktywowany dnia 5 maja 1948 roku) ZKwP. Pozostałe zwierzęta oferowane by zwykle bez udokumentowanego pochodzenia z tzw. szarej strefy, w której prym wiedli właśnie pseudohodowcy. Jako że proceder ten nie był zabroniony, handel psami w typie rasy kwitł.

 

Do momentu wspomnianej nowelizacji Ustawy o ochronie zwierząt, czyli w ciągu kolejnej dekady (2001-2011), do życia zostało powołanych zaledwie 5 organizacji o charakterze kynologicznym o niszowym zasięgu działalności. Można rzec mało. "Zalegalizowana" działalność kynologiczna wcale nie cieszyła się w owym czasie większym zainteresowaniem. I nagle bum... W zaledwie dwa miesiące po nowelizacji Ustawy o Ochronie Zwierząt działalność rozpoczęło kilka stowarzyszeń o charakterze kynologicznym. Współcześnie jest ich kilkadziesiąt i co roku przybywają nowe!

 

Tak, można to już jawnie napisać - nowelizacja Ustawy o Ochronie Zwierząt sprawiła, że na rynku polskim można nabyć szczenięta:

  • nadal bez udokumentowanego pochodzenia z tzw. pseudohodowli;

  • z udokumentowanym pochodzeniem z najstarszej działającej w Polsce organizacji kynologicznej ZKwP;

  • z dokumentacją pozostałych stowarzyszeń, których statutowym celem jest działalność związana z hodowlą rasowych psów.

PSEUDOHODOWCY I PSEUDOHODOWLE

 

Jeśli chodzi o tą grupę rozmnażaczy psów, to nic się nie zmieniło, no może poza tym, że wprowadzona nowelizacja Ustawy o Ochronie Zwierząt sprawiła, że współcześnie robią to NIELEGALNIE I WBREW OBOWIĄZUJĄCEMU PRAWU. Zakup psów od osób, które nie prowadzą legalnej hodowli psów też jest ŁAMANIEM PRAWA!

 

Ustawa o Ochronie Zwierząt zakazuje:

  • rozmnażania psów w celach handlowych, chyba że jest to hodowla zarejestrowana w ogólnokrajowej organizacji społecznej prowadzącej działalność związaną z hodowlą rasowych psów;

  • sprzedaży psów poza miejscem ich chowu lub hodowli (wyjątek stanowi schronisko albo organizacja społeczna, która statutowo zajmuje się ochroną zwierząt);

  • sprzedaży zwierząt domowych na różnego rodzaju targowiskach, targach i giełdach.

UWAGA! Nielegalny handel zwierzętami domowymi, rozmnażanie psów w celach handlowych w niezarejestrowanych hodowlach, prowadzenie bazarów, targowisk i giełd oferujących do sprzedaży zwierzęta domowe jest niezgodne z przepisami zawartymi w Ustawie o Ochronie Zwierząt i jest traktowane jako WYKROCZENIE (art. 37 ustawy o ochronie zwierząt). Sankcją za taki czyn zabroniony jest kara grzywny do 5.000 złotych lub areszt. Do tego w razie ukarania za ww. wykroczenie może być orzeczony przepadek zwierzęcia, a w sytuacji gdy dojdzie do popełnienia wykroczenia, może być również orzeczony nakaz zapłaty nawiązki w wysokości do 1.000 złotych na cel związany z ochroną zwierząt.

 

Karze podlega także kupowanie zwierząt domowych na targowiskach, targach, giełdach i bazarach oraz poza miejscami ich chowu i hodowli (w tym drugim przypadku - ust. 1 pkt 2 Ustawy o Ochronie Zwierząt - zakaz nie dotyczy nabycia psów i kotów od podmiotów prowadzących schroniska dla zwierząt oraz organizacji społecznych, których statutowym celem działania jest ochrona zwierząt). W takiej sytuacji podstawą sankcji jest art. 37e Ustawy o Ochronie Zwierząt. Zastosowanie ma kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia. Nabywca może być zatem także ukarany grzywną do 5.000 złotych. W tym przypadku nie mają jednak zastosowania przepisy dotyczące przepadku zwierzęcia i nawiązki.


Wydaje ci się, że wydanie ok. 4000 zł na rasowego CTR-a z rodowodem to zbyt wygórowana cena? Nie jesteś w stanie zgromadzić takiej kwoty? Co więc zrobisz, jeżeli twój kosztujący 500 zł pies w typie rasy, czyli bez rodowodu nagle zachoruje? Skąd weźmiesz pieniądze na jego leczenie (które kosztować może kilkakrotnie więcej, niż koszt zakupu samego psa). Zastanawiasz się skąd odgórnie zakładamy, że pies będzie chory?

 

W większości pseudohodowli psy rozmnażane są masowo (suki kryte są co cieczkę), bez odgórnej kontroli (rozmnażane są z zwierzęta z wadami lub chore), na ogół metodą ścisłego chowu wsobnego (bliskie pokrewieństwo zwiększa ryzyko przekazania niekorzystnych genów, które mogą powodować deformacje, wady i choroby). Takie rozmnażalnie prowadzą osoby, które nie mają pojęcia o tym co robią, dla nich liczy się tylko zysk. Zarówno zwierzęta dorosłe jak i szczenięta utrzymywane są w skandalicznych warunkach. Pseudohodowca oszczędza na wszystkim... Bardzo często zwierzęta dorosłe oraz szczenięta nie mają wykonywanych profilaktycznych szczepień i odrobaczeń, karmione są marnej jakości pokarmem, który nie zaspokaja ich podstawowych potrzeb, a całym ich światem jest obskurnie wyglądający kojec z dziurawą budą... Niestety, tak utrzymywane zwierzęta są niedożywione, słabe i podatne na choroby. Szczenięta najczęściej nie są odpowiednio zsocjalizowane. Na dokładkę istnieje duże prawdopodobieństwo, że są obciążone licznymi wadami i/lub chorobami genetycznymi. Brak higieny i podstawowej profilaktyki, a także nieprawidłowe odżywianie znacznie podnosi ryzyko podatności szczenięcia na różnorodne choroby nabyte. Zakup szczenięcia od pseudohodowcy może okazać się najdroższym wydatkiem, jaki kiedykolwiek poniesiesz!

 

ZWIĄZEK KYNOLOGICZNY W POLSCE CONTRA INNE STOWARZYSZENIA

 

Zgodnie z Ustawą o Ochronie Zwierząt z dnia 1 stycznia 2012 roku psy można sprzedawać tylko z zarejestrowanych hodowli i to wyłącznie z miejsca ich rezydowania. Aby posiadać legalną w świetle prawa hodowlę psów trzeba przynależeć do jakiegoś zarejestrowanego stowarzyszenia o charakterze kynologicznym i hodować psy zgodnie z wytycznymi tej organizacji.

 

Związek Kynologiczny w Polsce

Zapisy i wymogi znowelizowanej Ustawy o Ochronie Zwierząt praktycznie nie wpłynęły na działalność najstarszego i obecnie największego stowarzyszenia kynologicznego, a mianowicie Związku Kynologicznego w Polsce (ZKwP), który został powołany do życia dnia 29 lipca 1938 roku (z przerwą na II Wojnę Światową i ponownie został reaktywowany dnia 5 maja 1948 roku) i od 80-ciu lat nadzoruje hodowlę psa rasowego w Polsce.

 

ZKwP działa w oparciu o ustalony Statut i ma szeroko rozwiniętą infrastrukturę - posiada 47 oddziałów terenowych i jako jedyna organizacja kynologiczna w Polsce, jest członkiem największej europejskiej Międzynarodowej Federacji Kynologicznej FCI (zgodnie ze statutem FCI akceptuje tylko jedną organizację z danego kraju).

 

Organizacja hodowli w ZKwP jest wysoko zaawansowana i opiera się na szeregu wytycznych zapisanych w stosowanych regulaminach (wszystkie psy i suki przed dopuszczeniem do hodowli muszą zdobyć stosowne uprawnienia hodowlane. Dla niektórych ras warunkiem do zdobycia uprawnień hodowlanych jest posiadanie wyznaczonych badań zdrowotnych, zdanie odpowiednich testów psychicznych, zaliczenie określonych szkoleń czy przejście wewnętrznych klubowych przeglądów hodowlanych).

 

W ZKwP obowiązuje podział na 10 głównych Grup (niektóre dzielą się jeszcze na sekcje), do których wg określonego klucza zaszeregowano poszczególne rasy (zgodnie z podziałem FCI). 11 - nieoficjalną - grupę stanowią rasy w tzw. prowizorium - są to rasy uznawane przez którąś z organizacji krajowych wchodzących w skład FCI, ale jeszcze nie uznane przez FCI jako całość.

 

Nazwy grup, podobnie jak nazwy ras zostały wprowadzone po to, by usystematyzować i uporządkować podział ras oraz ich hodowlę. Stosuje się je we wzorcach ras oraz przy organizowaniu wystaw psów rasowych. Aktualnie FCI uznaje istnienie 344 ras psów. Dla każdej z uznanych ras FCI zatwierdziło odpowiedni wzorzec rasy (standard), który stanowi podstawę w wyznaczaniu celów hodowlanych i ocenie danej rasy na wystawach psów.

 

Każdy kraj członkowski (obecnie FCI liczy 94 członków i partnerów kontraktowych) dostarcza do FCI wzorce swoich rodzimych ras, które automatycznie są uznawane w innych krajach członkowskich (to umożliwia rejestrację takich psów w strukturach danego związku, prezentację ich na wystawach, uzyskiwanie kwalifikacji hodowlanych i wprowadzanie do hodowli). Aby jednak rasa została oficjalnie uznana przez FCI, kraj, z którego pochodzi, musi złożyć wniosek o jej uznanie. Jeśli rasa pochodzi z kraju nie będącego członkiem FCI, to wniosek o jej uznanie w FCI może złożyć któryś kraj członkowski. Szansę na pozytywne rozpatrzenie prośby o uznanie rasy wzrasta, gdy rasa jest odpowiednio liczna, w miarę popularna, a jej pogłowie wyrównane w typie. Jeśli rasa spełnia te wymogi, to na początek zostaje wstępnie uznana. Ten okres próbny trwa minimum 10 lat. Przez ten czas psy takiej rasy można hodować i wystawiać, ale nie przysługuje im m.in. prawo do uzyskania wniosków do tytułu Interchampiona (C.I.B.).

 

Grupy ras według Związku Kynologicznego w Polsce:

  • Grupa 1 - Owczarki i inne psy pasterskie, z wyłączeniem szwajcarskich psów do bydła;

  • Grupa 2 - Pinczery i sznaucery, molosy, szwajcarskie psy górskie i do bydła;

  • Grupa 3 - Teriery;

  • Grupa 4 - Jamniki;

  • Grupa 5 - Szpice i psy w typie pierwotnym;

  • Grupa 6 - Psy gończe i rasy pokrewne;

  • Grupa 7 - Wyżły;

  • Grupa 8 - Aportery, płochacze i psy dowodne;

  • Grupa 9 - Psy ozdobne i do towarzystwa;

  • Grupa 10 - Charty;

  • Grupa (11 - nieoficjalna) - Rasy nieuznane przez FCI.

Dzięki staraniom działaczy ZKwP polska kynologia może poszczycić się pięcioma rodzimymi rasami w pełni uznanymi przez FCI:

  • Polski Owczarek Nizinny - Wzorzec FCI nr 251 zatwierdzony przez FCI w 1964 roku;

  • Ogar Polski - Wzorzec FCI nr 52 zatwierdzony przez FCI w 1966 roku;

  • Polski Owczarek Podhalański - Wzorzec FCI nr 252 zatwierdzony przez FCI w 1967 roku;

  • Chart Polski - Wzorzec FCI nr 333 zatwierdzony przez FCI w 2000 roku;

  • Gończy Polski - Wzorzec FCI nr 354 wstępnie zatwierdzony przez FCI w 2006 roku (rasa w pełni uznana w 2017 roku).

Ponadto ZKwP wstępnie uznał również szóstą polską rasę - Polskiego Spaniela Myśliwskiego, dla którego dnia 1 stycznia 2017 roku otworzono Księgę Wstępną i dzięki temu rasa może być rejestrowana w ZKwP, i prezentowana na wystawach. Wstępny wzorzec dla tej rasy opublikowano 1 grudnia 2016 roku.

 

Nabywając rasowego psa z hodowli zarejestrowanej w ZKwP otrzymasz od hodowcy METRYKĘ. Potwierdza ona, że dane szczenię urodziło się w hodowli wpisanej w METRYKĘ, że jest po danych rodzicach, a hodowca dopełnił wszystkich niezbędnych formalności zgodnych z Regulaminem hodowlanym ZKwP. Warto wiedzieć, że każde szczenię - bez względu na ilość urodzonych w miocie czy ujawnione wady - otrzymuje METRYKĘ, która gwarantuje zachowanie cech rasy.

 

METRYKA jest ważna wyłącznie na terenie Rzeczypospolitej Polski i upoważnia właściciela psa/suki do zarejestrowania go/jej w jednym z Oddziałów ZKwP - wpisania do Polskiej Księgi Rodowodowej (PKR) i wydania RODOWODU KRAJOWEGO, a dla szczeniąt sprzedawanych poza granice kraju RODOWODU EKSPORTOWEGO. Jeśli nie planujesz prezentacji swojego czworonoga na wystawach psów organizowanych pod patronatem ZKwP/FCI, nie chcesz w przyszłości wprowadzać go do hodowli, a umowa sprzedaży zawarta z hodowcą nabytego psa nie narzuca dodatkowych obowiązków, to w zasadzie możesz zachować jedynie METRYKĘ, która dla Ciebie będzie potwierdzeniem posiadania zwierzęcia z zachowaniem cech danej rasy i nie jesteś zobowiązany do wyrabiania psu/suce RODOWODU, który w zasadzie jest rozszerzeniem METRYKI.

 

Nabywając psa rasowego (w naszym przypadku CTR-a) z udokumentowanym pochodzeniem ZKwP masz pewność, że:

  • rodzice szczenięcia posiadają udokumentowane pochodzenie;

  • rodzice szczenięcia zostali zakwalifikowani do hodowli;

  • miot został odebrany przez komisję (sporządzono protokół kontroli miotu);

  • szczenię jest trwale oznakowane (tatuaż lub chip);

  • szczenię jest co najmniej raz zaszczepione (wymóg Regulaminu Hodowli ZKwP);

  • szczenię jest odrobaczone (co najmniej 2 razy tj. pierwszy raz w wieku 2-4 tygodni, a następnie w wieku ok. 4-6 tygodni);

  • szczenię posiada Książeczkę Zdrowia potwierdzającą wykonanie odrobaczeń i szczepień stosownie do wieku;

  • oferowane do sprzedaży szczenię ma co najmniej 7 tygodni;

  • oferowane do sprzedaży szczenię posiada wyrobioną Metrykę, na podstawie której można wyrobić w ZKwP Rodowód;

  • szczenię będzie posiadało udokumentowane pochodzenie i to do czwartego pokolenia wstecz.

Inne stowarzyszenia, których statutowym celem jest działalność związana z hodowlą psów rasowych

Jak już wspomnieliśmy wyżej, przed końcem 2001 roku sprawa psów rasowych była dość mało skomplikowana. Istniało bowiem jedno zarejestrowane stowarzyszenie o zasięgu ogólnopolskim - Związek Kynologiczny w Polsce. Jeśli zatem ktoś chciał nabyć psa rasowego z udokumentowanym pochodzeniem to było to zwierzę wyhodowane pod patronatem istniejącego od dnia 29 lipca 1938 roku (z przerwą na II Wojnę Światową i ponownie reaktywowany dnia 5 maja 1948 roku) ZKwP. Pozostałe zwierzęta oferowane były bez udokumentowanego pochodzenia z tzw. pseudohodowli.

 

Do momentu nowelizacji Ustawy o Ochronie Zwierząt, czyli w ciągu kolejnej dekady (2001-2011), do życia zostało powołanych zaledwie 5 organizacji o charakterze kynologicznym. Można rzec mało, a "zalegalizowana" działalność kynologiczna wcale nie cieszyła się wówczas większym zainteresowaniem. I nagle bum... W zaledwie dwa miesiące po nowelizacji Ustawy o Ochronie Zwierząt działalność rozpoczęło kilka stowarzyszeń o charakterze kynologicznym. Współcześnie jest ich kilkadziesiąt i co roku przybywają nowe!

 

Główny problem nie polega jednak na ilości istniejących stowarzyszeń o charakterze kynologicznym, ale na priorytetach przyświecających działalności "kynologicznej" poszczególnym stowarzyszeniom. Jeśli przyjrzymy się szumnym obietnicom widniejącym chociażby na stronach internetowych stowarzyszeń o charakterze kynologicznym, to szybko zauważymy, że wszyscy zapewniają, iż ich celem nadrzędnym jest propagowanie hodowli psa w czystości rasy. No właśnie. I w tym miejscu należy napisać, że w przypadku wielu stowarzyszeń powstałych po nowelizacji Ustawy o Ochronie Zwierząt teoria bardzo często mija się z praktyką.

 

Niestety, ale część z istniejących współcześnie stowarzyszeń o charakterze kynologicznym powstało tylko i wyłącznie po to, by w minimalnym zakresie sprostać wymogom narzuconym przez nowelizację Ustawy o Ochronie Zwierząt. W ten sposób ziścił się czarny sen tych wszystkich miłośników psów, którzy walczyli z niedolą psów utrzymywanych w pseudohodowlach, bo nagle z dnia na dzień proceder ten nie zniknął, a praktycznie został niedoskonałościami ustawy usankcjonowany.

 

Na bazie istniejących przepisów powstały dziesiątki różnorodnych stowarzyszeń. Wiele z nich wystawia quasi-rodowody, aby umożliwić swoim członkom masowe rozmnażanie i sprzedaż psów w typie rasy, a działalność ta nie ma nic wspólnego z kynologią i trzeba to sobie jasno napisać - jest zwykłym oszustwem.

 

Problem polega przede wszystkim na tym, że takie stowarzyszenia zgodnie z obowiązującym prawem mogą same decydować o tym jak będą organizować hodowlę psów rasowych w obrębie własnych struktur. Niestety, ale wraz ze zmianami w Ustawie o Ochronie Zwierząt zrodziło się zjawisko nagminnego i niebezpiecznego (biorąc pod uwagę zachowanie czystości ras) rejestrowania w takich stowarzyszeniach psów i suk, które nie posiadają udokumentowanego pochodzenia. Tak! To może wydawać się zaskakujące i niemożliwe, ale dla niektórych stowarzyszeń wystarczy tylko, że dane zwierzę przypomina psa danej rasy - innymi słowy jest w jej typie. Dokumenty dla takiego zwierzęcia wyrabiane są naprędce już w tym stowarzyszeniu i tym samym może być ono w takim stowarzyszeniu wprowadzone do hodowli, a jego potomstwo otrzymuje dokumentację hodowlaną potwierdzającą ich rasowość, która zwykle wgląda tak, że w miejscu na wpisanie przodków zwierzęcia widnieją tylko puste pola!

 

W taki sposób wiele stowarzyszeń wprowadza do hodowli przez siebie sygnowanej psy w typie rasy, o których tak naprawdę nic nie wiadomo. O takich zwierzętach można jedynie powiedzieć, że na pewno nie są czysto rasowe, a jedynie mogą wykazywać cechy danej rasy. W aspekcie długoterminowym takie działania mogą wpłynąć destrukcyjnie na rasę.

 

Ale to jeszcze nie wszystko. Hodowla psa rasowego powinna być oparta o określone wytyczne zawarte w stosownych regulaminach i przede wszystkim opisy zawarte we wzorcach ras. Każde stowarzyszenie powinno więc posiadać takie wytyczne i naturalnie wzorce dla uznanych przez siebie ras. Tak się składa, że sprawa regulaminów oraz wzorców ras też jest sprawą wewnętrzną takiego stowarzyszenia. Jeśli takie stowarzyszenie przystąpiło do jakiejś organizacji kynologicznej o zasięgu międzynarodowym, to zazwyczaj musi ono respektować regulaminy i wzorce ras obowiązujące w takiej organizacji. Jeśli jednak takie stowarzyszenie nie przystąpiło do żadnej organizacji o zasięgu międzynarodowym to może sobie ustalać własne wzorce ras. I tu właśnie pojawia się problem. Wzorce ras ustalone przez poszczególne organizacje kynologiczne mogą się różnić. To sprawia, że dla jednej rasy (przynajmniej tak samo brzmiącej z nazwy) wzorzec rasy może być różny w różnych stowarzyszeniach i może się tak zdarzyć, że to co jest wadą lub jest niedopuszczalne w jednej organizacji (innymi słowy rzecz ujmując dyskwalifikuje zwierzę z hodowli) w drugiej będzie dopuszczalne. W ten sposób można doprowadzić do hodowania ras niby o takim samym brzmieniu nazwy ale reprezentujące całkiem odmienne typy.

 

Taka sytuacja już się dzieje, chociażby przez uznawanie w takich stowarzyszeniach różnych "egzotycznych" dla pewnych ras umaszczeń, które np. w ZKwP/FCI są niedopuszczalne i dyskwalifikują zwierzę z hodowli. Ba, napiszemy więcej. W niektórych rasach pewne umaszczenia uznawane przez różnorodne stowarzyszenia w ogóle nie istnieją i są one wynikiem krzyżowania danej rasy z innymi rasami w celu wprowadzenia określonego genu umaszczenia do populacji danej rasy. Takie działania nie mają nic wspólnego z zachowaniem czystości rasy i hodowaniem jej w zgodzie z wytycznymi standardu, a wynikają z chwilowej mody na szczenięta o innym, oryginalnym umaszczeniu, które osiągają wysokie ceny.

 

Niestety, prowadząc takie nieetyczne praktyki otrzymywania szczeniąt w różnorodnych - czytaj modnych w danej chwili umaszczeniach - nikt nie podaje do publicznej wiadomości z jakimi to się wiąże niebezpieczeństwami. W niektórych rasach w ZKwP/FCI uznane są umaszczenia (np. merle), które w dobieraniu par do hodowli wymagają stosownej wiedzy i ostrożności. Nieumiejętne skojarzenie (czytaj dwóch osobników merle) może doprowadzić do urodzenia się szczeniąt obciążonych wadami (głównie głuchota, ślepota, brak lub niedorozwój gałek ocznych), a nawet może prowadzić do syndromu śmiertelnej bieli ("lethal white"), który bardzo często prowadzi do licznych zgonów jeszcze w życiu płodowym i redukcji liczebnej urodzonych miotów.

 

Hodowla psa rasowego z zachowaniem czystości rasy jest wielką sztuką i wymaga dużej wiedzy. Bardzo często ta sztuka i wiedza musi być jeszcze okraszona odrobiną szczęścia. W hodowli psa rasowego zniszczyć coś, co było budowane przez wiele pokoleń można jednym nieumiejętnym kryciem, natomiast naprawienie tych szkód zwykle wymaga wyhodowania kolejnych pokoleń i nie dzieje się to z dnia na dzień. 

 

W ZKwP takie działania są absolutnie niemożliwe. Istnieje co prawda możliwość wpisania psa w typie rasy do Księgi Wstępnej, ale dotyczy to tylko i wyłącznie kilku ras polskich (charta polskiego, gończego polskiego, ogara polskiego, owczarka podhalańskiego i polskiego spaniela myśliwskiego) i odbywa się to po pozytywnym przejściu przeglądu kwalifikacyjnego przez takie zwierzę, który jest przeprowadzany przez międzynarodowego sędziego kynologicznego odpowiedniej specjalności. Wprowadzenie takiego zwierzęcia do hodowli uzależnione jest od otrzymania kwalifikacji hodowlanej zgodnej z wymogami Regulaminu Hodowli Psów Rasowych ZKwP.

 

Właściciel psa lub suki, wpisanych do Księgi Wstępnej nie otrzymuje Rodowodu, lecz tzw. Wyciąg z Księgi Wstępnej, a potomstwu takich psów wydaje się Metryki. Dopiero psa lub sukę, których trzy pokolenia przodków (rodzice, dziadowie i pradziadowie) figurują w Księdze Wstępnej, wpisuje się do Polskiej Księgi Rodowodowej i wydaje się im Rodowody. W ZKwP nie można wpisać do Księgi Wstępnej żadnego psa w typie rasy tzw. "rasowego bez rodowodu" ani żadnego psa posiadającego dokumentację hodowlaną potwierdzającą jego rasowość, która została wydana przez stowarzyszenie nie przynależące do FCI lub nie współpracujące z FCI.

 

Odrębną kwestią do omówienia pozostaje sprawowanie rzeczywistej kontroli nad hodowlami zrzeszonymi w danym stowarzyszeniu oraz weryfikacja pod kątem zgodności ze wzorcem urodzonych w nich szczeniąt. W ZKwP sprawa dopuszczenia poszczególnych osobników do hodowli, weryfikacja warunków panujących w hodowlach oraz odbiór miotów są jasno sprecyzowane. Niestety, w większości stowarzyszeń działających niezależnie od ZKwP nie prowadzi się żadnych kontroli i weryfikacji, a większość formalności załatwia się przez Internet lub drogą listowną. Oznacza to mniej więcej tyle, że w praktyce nikt nie nadzoruje faktycznej hodowli psów w hodowlach należących do tych stowarzyszeń, nie sprawdza dobrostanu utrzymywanych w takich hodowlach zwierząt, a hodowca może kojarzyć ze sobą osobniki jakie chce (te z wadami niestety również) i wypuszczać w świat szczenięta obciążone różnorodnymi wadami.

 

PODSUMOWANIE

 

Szanowni Państwo zakup psa rasowego z udokumentowanym pochodzeniem, czyli RODOWODEM, to nie snobizm, ale wymóg wprowadzonej dnia 1 stycznia 2012 roku nowelizacji Ustawy o Ochronie Zwierząt (DZ.U.2011,nr 230, poz.1373). Ustawodawca jednoznacznie określił bowiem, że psy można sprzedawać tylko w miejscu ich chowu, w hodowlach zarejestrowanych w ogólnokrajowych organizacjach społecznych, których statutowym celem jest działalność związana z hodowlą rasowych psów.

 

Wybierając organizację i hodowlę, z której planujecie nabyć szczenię, kierujcie się zdrowym rozsądkiem. Pamiętajcie, że w hodowli psa rasowego chodzi o zachowanie czystości rasy powoływanych na świat kolejnych pokoleń, a także o dobro zwierząt i ich humanitarne traktowanie. Biorąc pod uwagę to co napisaliśmy wyżej, możecie mieć pewność, że kupując psa z rodowodem ZKwP/FCI, rzeczywiście nabywacie rasowe zwierzę, którego pochodzenie jest udokumentowane co najmniej do IV pokolenia wstecz.

 

Ponadto, decydując się na szczenię z hodowli sygnowanej przez ZKwP, będziecie mogli spokojnie spojrzeć w lustro, bowiem nie przyłożycie ręki do nielegalnego procederu rozmnażania psów, często w nieludzkich warunkach i z pogwałceniem wszystkich zasad. Proszę mieć na uwadze fakt, że pobyt rodzi podaż, a konsekwentne sprzeciwianie się pseudohodowcom oraz osobom zrzeszającym się w stowarzyszeniach o wątpliwej reputacji pozwoli z czasem wyeliminować te osoby z kynologicznego rynku.

 

Opracowała Redakcja Świata Czarnego Teriera

 

 

Copyright by Świat Czarnego Teriera. All Rights Reserved.

Kopiowanie ze strony zdjęć, grafiki, treści i innej zawartości Portalu Świata Czarnego Teriera, bez zgody właściciela jest zabronione.

Projekt i wykonanie Narodziny Gwiazdy

Stronę najlepiej oglądać w rozdzielczości 1024 x 768