O Rasie

Pochodzenie

Zdrowie

Żywienie

Psychika

 Szkolenie

Hodowla

Szczenięta

Pielęgnacja

Wystawy

Statystyka

Biblioteka

Ranking

Galeria

Kynologia

Prawo

Pobieralnia

S.O.S

Rozmaitości

Linkownia

 

Współczesny wyznacznik psiego szczęścia - dobrostan psów

 

Koncepcja dobrostanu zwierząt  z języka angielskiego „animal welfare” (aninal well-being) pojawiła się w drugiej połowie XX wieku, a mimo to nadal wydaje się trudna do zrozumienia. Dodatkowo dyskusję nad tym tematem komplikuje brak jednej, konkretnej definicji, i dla różnych osób, może mieć ona zwyczajnie różne znaczenie. 

 

Drogi człowieka i zwierząt, zarówno tych dziko żyjących, jak i przez niego udomowionych, przecinają się od wielu wieków. Człowiek - jako istota, która wspięła się na szczyt drabiny ewolucyjnej, korzysta ze świata zasobów zwierzęcego. Jednak z logicznego punktu widzenia prawo to ma swoje uzasadnienie jedynie w kontekście rzeczywistej konieczności i samoograniczenia potrzeb. Analizując przeszłość, bez trudu można zauważyć, że człowiek wielokrotnie wychodził poza założenia tego prawa i nadmiernie eksploatował zwierzęta żyjące w środowisku naturalnym oraz bezwzględnie wykorzystywał i źle traktował zwierzęta udomowione. Dlatego współcześnie dobrostan zwierząt nabiera nowego znaczenia i jest jedną z oznak powrotu do humanitaryzmu w postępie cywilizacyjnym ludzkości.

 

Dobrostan w prawie

 

Dokumentem o charakterze międzynarodowym nawiązującym do podstawowych założeń dobrostanu zwierząt jest Światowa Deklaracja Praw Zwierząt uchwalona 21 września 1977 roku w Londynie przez Międzynarodową Federację Praw Zwierzęcia, a następnie uznana dnia 15 października 1978 roku w Paryżu przez Organizację Narodów Zjednoczonych do spraw Oświaty, Nauki i Kultury (UNESCO). Kolejnym dokumentem odnoszącym się również do dobrostanu zwierząt jest uchwalona 13 listopada 1987 roku w Strasburgu Europejska Konwencja o Ochronie Zwierząt Domowych (nie została dotychczas ratyfikowana przez Polskę).

 

W naszym kraju podstawowym aktem prawnym regulującym zasady postępowania ze zwierzętami jest Ustawa o ochronie zwierząt z 21 sierpnia 1997 roku, znowelizowana 16 września 2011 roku (z późniejszymi zmianami). Ponadto członkowie Związku Kynologicznego w Polsce zobowiązani są do stosowania się do wprowadzonych przez tą organizację regulaminów, z których (pod kątem dobrostanu zwierząt) najistotniejsze wydają się: Statut, Regulamin Hodowli Psów Rasowych i Regulamin Wystaw Psów Rasowych.

 

Mimo wielu lat badań zachowań zwierząt, podczas różnego typu hodowli, cały czas trwa analiza tej problematyki i dyskusja nad różnego typu zagadnieniami dotyczącymi dobrostanu. Stąd też nauka o dobrostanie zwierząt stara się uzyskać odpowiedzi na trzy zasadnicze pytania:

 

- czy zwierzęta są świadome?

- jak mierzyć korzystne i niekorzystne warunki bytowania zwierząt?

- jak polepszać dobrostan zwierząt w praktyce?

 

Niezaprzeczalnym faktem jest, że zwierzęta są zdolne do odczuwania emocji i są istotami czującymi. Ta kwestia nie powinna być w ogóle podważana, szczególnie przez właścicieli psów, bowiem pies jest jednym z nielicznych gatunków udomowionych zwierząt, który potrafi w specyficzny sposób okazywać emocje, i z którym łączy człowieka niezwykła nić porozumienia. Koncepcja dobrostanu, odnosi się zatem do pewnego poziomu jakości ich życia, pojmowanej z perspektywy konkretnego zwierzęcia. Zagadnienie przyjmuje założenie, że zwierzęta udomowione powinny podlegać opiece, która musi być prowadzona w odpowiedni sposób. Odnoszenie się człowieka do psa obok zasad i norm etycznych zostało unormowane w szeregu aktów prawnych.
 

Pięć zasad wolności

 

Można przyjąć, że dobrostan zwierząt jest zapewniony, jeśli zwierzęta są zdrowe, dobrze się czują oraz nie cierpią. Warunki te noszą nazwę „pięciu wolności” i zawarte są w Kodeksie Dobrostanu Zwierząt, który został opracowany w 1979 roku przez angielskich specjalistów z Rady Dobrostanu Zwierząt (Farm Animals Welfare Council).

 

Miernikiem właściwej opieki nad zwierzętami jest zachowanie pięciu wolności:

  1. Wolność od głodu i pragnienia, poprzez zapewnienie dostępu do świeżej wody i pokarmu, który zapewni zdrowie i siły.

  2. Wolność od dyskomfortu i urazów psychicznych, poprzez zapewnienie odpowiedniego traktowania oraz zapewnienia odpowiedniego schronienia oraz miejsca odpoczynku.

  3. Wolność od bólu, urazu lub choroby dzięki zapobieganiu, szybkiej diagnozie i leczeniu.

  4. Wolność do wyrażania naturalnego zachowania się poprzez zapewnienie odpowiedniej przestrzeni, warunków i towarzystwa innych zwierząt.

  5. Wolność od strachu i stresu poprzez zapewnienie opieki i traktowanie, które nie powoduje cierpienia fizycznego i psychicznego zwierząt.

Chociaż zasady „pięciu wolności” zostały stworzone z myślą o zwierzętach gospodarskich, to omawiając dobrostan zwierząt, bez cienia wątpliwości, można je także odnieść do zwierząt towarzyszących. Warunki, w jakich utrzymywane i hodowane są psy, coraz częściej brane są pod lupę przez organizacje związane z prawami zwierząt. Do głosu dochodzą obrońcy czworonogów, którzy co jakiś czas postulują za zaostrzeniem sankcji związanych ze złym traktowaniem zwierząt, oraz za polepszaniem warunków ich utrzymywania. Czy rzeczywiście jest tak źle? By odpowiedzieć na to pytanie, należy w pierwszej kolejności zastanowić się, czy właściciele oraz hodowcy psów spełniają minimum wymogów wynikających z ciążących na nich obowiązków względem utrzymywanych zwierząt, i czy to minimum w odniesieniu do psów, rzeczywiście zaspokaja ich potrzeby i jest wystarczające? No właśnie!

W dużym skrócie, dobrostan odzwierciedla, jak zwierzę reaguje na poziomie psychicznym i fizycznym na środowisko stworzone przez człowieka. Opisując dobrostan można zatem operować takimi zwrotami, jak „niski poziom dobrostanu” czy „zachowany został dobrostan zwierząt”. Bez zwątpienia ewidentne zaniedbania i niestosowanie się do zasad „pięciu wolności” będzie skutkować u psów obniżeniem poziomu zdolności adaptacyjnych względem różnych sytuacji stresowych, osłabieniem zdolności wzrostu, płodności i plenności, chorobami, obniżoną odpornością oraz patologiami behawioralnymi. Z drugiej strony, wdrażając w życie wymogi opisane w zasadach „pięciu wolności” w stopniu podstawowym, można uznać, że właściciel spełnił swój obowiązek i został zachowany dobrostan posiadanego przez niego czworonoga. Czy jednak na pewno? Pełna miska, suchy kąt do spania i trzy krótkie spacery na dobę można uznać za spełnione minimum, ale czy takie "dbanie" o psa zaspokoi wszystkie jego potrzeby? 

 

Pies - istota socjalna

 

Pies domowy jest jednym z nielicznych gatunków udomowionych, który cechuje się tak ogromną liczbą ras znacznie różniących się morfologią i cechami użytkowymi. Te różnice sprawiają, że wymagania względem szeroko rozumianej opieki nad poszczególnymi rasami są bardzo zróżnicowane i w zasadzie nie można zastosować jednego szablonu, który będzie uniwersalny i odpowiedni dla wszystkich ras.

 

Nie mnie jednak należy pamiętać, że bez względu na rasę, pies stał się nieodłącznym towarzyszem życia człowieka i jak sama definicja słowa "towarzysz" wskazuje, dzieli z nim to samo środowisko życia, a także wszelkie dole i niedole, radości i smutki, a czasami los. Tak, to co spotyka jego "pana", w sposób bezpośredni lub pośredni odbija się także na nim samym.

 

Każde zachwianie równowagi panującej w rodzinie nie pozostaje obojętne dla psa. Można w zasadzie napisać, że brak stabilizacji w mniejszym lub większym stopniu (w zależności od psychiki psa) może być dla niego stresującym doznaniem. Stres jest nieodłącznym towarzyszem życia psa, podobnie jak i człowieka. Niewielka dawka stresu u zdrowego psa zazwyczaj nie bywa szkodliwa, a wręcz przeciwnie - jest pomocna - mobilizuje mięśnie do zwiększonego wysiłku, przyspiesza krążenie krwi, zwiększa ilość tlenu w organizmie, wzmaga procesy myślowe. Pozwala zatem w sytuacjach realnego zagrożenia podjąć określone działanie obronne. Jednak długotrwały stres, nie tylko wpływa negatywnie na psychikę psa, ale często bywa również przyczynkiem do rozwoju różnorodnych chorób.

 

Po swoich przodkach pies odziedziczył potrzebę współpracy. Jako zwierzę socjalne - bardzo źle znosi izolację. Jednak w przeciwieństwie do swoich protoplastów (z naciskiem na wilka) psy wchodzą w relacje z ludźmi bardziej na zasadzie tworzenia wspólnoty, niż bezwzględnie potrzebnego im do przeżycia stada. Pies nie może żyć z człowiekiem wg reguł obowiązujących w stadzie, bo przeczy temu sama definicja tego słowa. Nie możemy z psami tworzyć stada z prostego powodu - należymy do innych gatunków, a przede wszystkim nie rozmnażamy się z nimi. Nawet wilki wychowane przez ludzi traktują człowieka jako zaprzyjaźnionego obcego, ale nie członka watahy. Dlatego dla psa człowiek ma być przede wszystkim przewodnikiem i opiekunem, a nie rywalem walczącym o pozycję w hierarchii stada.

 

Jako opiekun i przewodnik człowiek powinien zadbać o to, by pies miał stworzone odpowiednie warunki do rozwoju i życia. Stanowiąc część jego rodziny powinien w niej spełniać także określone zadania. Inaczej, jako nieprzydatny, poczuje się odizolowany. Pies wyobcowany, to pies sfrustrowany, zestresowany i poirytowany. To z kolei może uruchomić kaskadę nieoczekiwanych i przede wszystkim niepożądanych zachowań. U nieprawidłowo wychowywanych i utrzymywanych psów, behawioryści bardzo często obserwują różnego typu zachowania będące skutkiem stresu - najpowszechniejsze to: agresja, nieuzasadnione szczekanie, przesadzone reakcje na nieistotne sytuacje, lęk separacyjny, czy różnego typu zachowania obsesyjno-kompulsyjne.

 

Psia natura

 

Tysiące lat udomowienia i ukształtowanie różnorodnych ras mocno przytarło pierwotne i odziedziczone po przodkach psie instynkty. Jednak to, że ich nie widać, nie oznacza, że ich nie ma. W każdym osobniku drzemie jakaś cząstka jego dzikiej natury, która przy odpowiedniej stymulacji może się uaktywnić. Warto zwrócić uwagę na fakt, że motywacja do zachowań instynktownych u psów jest o wiele silniejsza od motywacji do zachowań wyuczonych. O wiele łatwiej będzie nam to zrozumieć, gdy sobie uświadomimy, że zachowania instynktowne pozwalają przeżyć, a zachowania wyuczone są jedynie wyrazem przystosowania psa do życia w ludzkiej społeczności. W zasadzie można by zadać sobie pytanie, jak wiele psa jest we współczesnym psie, na ile daleko (lub nie) psu do wilka, jakie wynikają z tego potrzeby psa i dlaczego my - ludzie - zdajemy się tego w ogóle nie zauważać?

 

Jednym z największych błędów popełnianych przez właścicieli psów jest ich "uczłowieczanie". Wbrew pozorom, zarówno złe traktowanie psa, jak i przesadne uszczęśliwianie go na siłę, nie służy zwierzęciu. Dobrostan psa powinien być zachowany w wyważonej formie - każda skrajność sprzyja patologiom.

  1. Pies jest zwierzęciem udomowionym.

  2. Pies jest zwierzęciem socjalnym.

  3. Pies posiada instynkty.

Niestety, właściciele psów zbyt często nie pozwalają psu na bycie psem i prezentowanie naturalnych, a jednocześnie niezbędnych dla jego dobrego samopoczucia zachowań. Dość szybko ludzie zapomnieli, że ich domowy futrzak wciąż jest drapieżnikiem. I właśnie jako drapieżnik potrafiący tropić, gonić i zabijać, przez wieki towarzyszył ludziom na polowaniach, i pomagał im w zdobywaniu pożywienia. Naturalnie, współczesne psy nie muszą same dbać o zapełnienie swoich żołądków, bowiem pełną miskę dostarcza im ich właściciel. Nie zmienia ta jednak faktu, że instynkt za tropieniem i pogonią zdobyczy nadal silnie wyraża się u wielu ras - nie tylko myśliwskich. Czy powinniśmy go tłumić? Jeżeli chcemy dzielić życie ze szczęśliwym psem, musimy być tego świadomi i nie powinniśmy zabraniać psu takich działań. Oczywiście, ciągłe napastowanie osiedlowych gołębi czy też gonitwy za kurami sąsiada mogą być dość mało komfortowym rozwiązaniem dla właściciela psa, który zechce zaspokoić drzemiące w jego czworonogu popędy. Dlatego też warto pomyśleć, jak psu zorganizować czas, by mógł realizować się w tym, co wynika z jego natury, bez jednoczesnego wyprowadzania z równowagi znajdujących się w jego otoczeniu ludzi. Dobrym sposobem jest zaplanowanie psu innych czynności zastępczych (tropienie, pogoń za aportem itp.), by naturalny instynkt został zaspokojony.

 

Pies jest zwierzęciem socjalnym, który do prawidłowego rozwoju potrzebuje kontaktu z człowiekiem, przedstawicielami własnego gatunku i otaczającym go środowiskiem. Zapewnienie psu nawet najwygodniejszej kanapy nie zaspokoi jego ciekawości poznawania świata. Niestety, powszechnym błędem popełnianym przez niedoświadczonych opiekunów jest brak zapewnienia psu odpowiedniej dawki ruchu. Decydując się na psa trzeba mieć świadomość tego, że dobrostan tego zwierzęcia będzie wymagał takiego zorganizowania dziennego harmonogramu całej rodziny, by znalazł się w nim czas na minimum 3 spacery dziennie, w tym jeden dłuższy, wzbogacony o dodatkowe atrakcje, pozwalające zaspokoić psią potrzebę eksploracji terenu, interakcji z przedstawicielami własnego gatunku i umożliwiające budowanie więzi z własnym przewodnikiem.

 

W tym miejscu warto wspomnieć, że pies poznaje świat za pomocą jednego z najpotężniejszych swoich zmysłów tj. węchu. Możliwości węchowe nowonarodzonego szczenięcia są dość mocno ograniczone, jednak wraz ze wzrostem i rozwojem węch zaczyna odgrywać w życiu psa dominującą rolę w postrzeganiu świata. W zasadzie fakt, iż pies w odbiorze świata zewnętrznego bardziej polega na swoim nosie, niż innych zmysłach i organach jest tym, co tak bardzo odróżnia go od człowieka. Ludzie (również małpy i małpy człekokształtne oraz ptaki) bardziej polegają na bodźcach wzrokowych oceniając środowisko i innych ludzi i/lub zwierzęta, natomiast pies kieruje się głównie węchem.

 

Psi nos posiada, aż 220 milionów receptorów węchowych, a dla porównania człowiek tylko 5 milionów. Dzięki temu psi nos jest wstanie rozpoznać ok. 500 tys. zapachów, a dla porównania człowiek zaledwie 2-4 tysiące. Miękkość i ruchliwość nozdrzy umożliwia także lokalizowanie kierunku, z którego płynie zapach, a niesamowicie szybka reakcja na wychwytywany zapachach (mniej niż 0.1 sekundy) umożliwia psy podążanie w kierunku interesującego go obiektu na długo przed tym, zanim zdąży on go zobaczyć.

 

Teraz już powinniście zrozumieć, że potrzeba węszenia leży w naturze psów i każdy właściciel dbając o dobrostan swojego czworonoga powinien mieć to na uwadze. Trzymanie psa na sztywnej i krótkiej smyczy, odciąganie go od interesującego pnia drzewa, czy zakazywanie obwąchiwania pobliskiej rabatki sprawia, że świat psa staje się uboższy.

 

Zresztą, problem niedostatecznego ruchu i braku bodźców dotyczy nie tylko psów, które spędzają większość czasu w domowych pieleszach, ale także (a czasami przede wszystkim) psów utrzymywanych w ogrodach czy wiejskich obejściach. Krótki łańcuch i buda lub w bardziej "luksusowym" wydaniu, klaustrofobicznych rozmiarów kojec, usytuowany w odseparowanym miejscu posesji, stają się jedynym światem psa - swoistym więzieniem, którego granice definiuje długość łańcucha, bądź wymiary kojca. Niestety, ale nawet we współczesnym świecie, gdzie dostęp do informacji jest bardzo ułatwiony, wiele osób żyje w przeświadczeniu, że takie warunki życia są jak najbardziej odpowiednie dla psa. Tymczasem nędzny żywot wiedziony 24 godziny w jednym miejscu sprawia, że psy zwyczajnie dziczeją, stają się nadpobudliwe, agresywne, albo wręcz przeciwnie, osowiałe, przestają interesować się otaczającym światem, zaczynają chorować…

 

Patrząc przez pryzmat hodowli psa rasowego, dobrostan utrzymywanych w hodowlach psów powinien stanowić priorytet dla każdego hodowcy. Tymczasem okazuje się, że bardzo często schodzi on na drugi plan. Hodowcy - osoby, które wydają się najbardziej kompetentne, zdają się zapominać o podstawowych potrzebach psów wynikających z ich natury. Niestety, konsekwencje takich działań mogą być katastrofalne. I w tym miejscu chcielibyśmy zwrócić uwagę na fakt, że nie dotyczy to tylko dużych hodowli, w których utrzymywanych jest po kilkanaście psów, bowiem bardzo często problem ten dotyka małe hodowle z jedną, góra dwiema sukami. Jak to możliwe? Wspomnieliśmy już o tym wyżej, że dbając o dobrostan posiadanych psów trzeba zachować umiar. Zarówno utrzymywanie psów w rozwalających się komórkach i wszechobecnym brudzie, jak i stwarzanie im cieplarnianych warunków w klatkach z dostępem do świata zewnętrznego widzianego przez balkonową szybę jest złe. I to trzeba sobie uświadomić.

 

Pieskie życie, czyli jakie?


Znaczenie powiedzenia "pieskie życie" zna niemal każdy. Czy rzeczywiście takie nędzne, nudne i nieciekawe jest życie psów, że ludzie tak chętnie posługują się tym wyrażeniem frazeologicznym odnosząc je do sytuacji dotyczących ich samych? No cóż, media i zbulwersowani obrońcy zwierząt co jakiś czas donoszą o odkryciu jakiejś pseudohodowli, w której psy były przetrzymywane w skandalicznych warunkach, bądź o uwolnieniu kolejnego czworonożnego nieszczęśnika, z okowów koszmarnego życia, wiedzionego na kilkunastocentymetrowym łańcuchu, przymocowanym do metalowej beczki pełniącej rolę budy. Chociaż takie sytuacje zdarzały się, zdarzają i z przykrością musimy to napisać - będą się prawdopodobnie zdarzały, to nie znaczy, że jest to reguła, z którą nic nie można zrobić. Naturalnie, można i to dużo, jeśli się tylko chce. Pierwszym krokiem do polepszenia dobrostanu wszystkich psów - tych wiejskich, zwykłych kundelków, i tych utytułowanych championów - jest edukacja. Dopóki nie zmienimy mentalności i nie dostrzeżemy w psach przyjaciół domu i pełnoprawnych jego członków, dopóty problem będzie występował.

 

Należy pamiętać, że pies, chociaż reprezentuje inny gatunek, ma - podobnie jak my -  swoje potrzeby fizyczne i emocjonalne, i tylko od nas zależy, czy będzie miał możliwość te potrzeby zaspokoić. Zanim nabędziecie psa, powinniście się zatem zastanowić, czy spełni ona wasze oczekiwania, i czy wy będziecie w stanie sprostać wymaganiom wybranej rasy. Trzymanie owczarka kaukaskiego w klaustrofobicznych rozmiarów kawalerce usytuowanej na zatłoczonym osiedlu jest takim samym nieporozumieniem, jak utrzymywanie wyżła weimarskiego całodobowo na zewnątrz, przykutego do budy kilkumetrowym łańcuchem.

 

Czasami naprawdę niewiele potrzeba, by poprawić dobrostan psów. Psu stróżującemu, który mieszka na zewnątrz należy zapewnić całoroczną budę, dostosowaną do jego wielkości. Zamiast łańcucha, lepiej zbudować odpowiedniej wielkości kojec Co prawda trudno jest znaleźć w aktach prawnych wymogi dotyczące budowy kojców, którym powinni podporządkować się właściciele psów towarzyszących lub pracujących, nie mniej jednak pewnego rodzaju wskazówką przy planowaniu budowy kojca może być Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 20 stycznia 2004 r. w sprawie minimalnych warunków utrzymywania poszczególnych gatunków zwierząt wykorzystywanych do celów rozrywkowych, widowiskowych, filmowych, sportowych i specjalnych (Dz.U. 2004 nr 16 poz. 166) oraz Rozporządzenie Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 10 marca 2006 r. w sprawie szczegółowych warunków utrzymywania zwierząt laboratoryjnych w jednostkach doświadczalnych, jednostkach hodowlanych i u dostawców (Dz.U. 2006 nr 50 poz. 368), gdzie zagadnie to zostało omówione. Ponadto należy pamiętać o regularnym wypuszczaniu psa z kojca w celu eksploracji terenu, który pilnuje. Nie należy też zapominać o spacerach, bowiem to one dostarczają psów nowych bodźców, umożliwiają poznanie otoczenia, innych ludzi i zwierząt. Z kolei psom domowym należy tak zorganizować czas, by mogły one zużytkować zgromadzoną w ciągu kilku godzin wylegiwania się w domowych pieleszach energię. Nie szczędź psu uwagi i pieszczot. Regularnie zabieraj psa na długie spacery. Od czasu do czasu zmieniaj trasy wspólnych wędrówek i pozwól psu na bycie psem. Jeśli ma ochotę, nie zabraniaj kopania dołków, noszenia patyków, tarzania się w trawie, rycia nosem w zaspie śnieżnej czy uskuteczniania gonitw z pobratymcami. Te małe radości sprawią, że twój czworonożny podopieczny będzie wiódł komfortowe życie szczęśliwego psa, a jego dobrostan zostanie zachowany.  

 

Redakcja Portalu "Świat Czarnego Teriera"

 

Bibliografia:

zebrane materiały własne oraz ustawy, rozporządzenia i regulaminy wymienione w tekście.

 

 

Copyright by Świat Czarnego Teriera. All Rights Reserved.

Kopiowanie ze strony zdjęć, grafiki, treści i innej zawartości Portalu Świata Czarnego Teriera, bez zgody właściciela jest zabronione.

Projekt i wykonanie Narodziny Gwiazdy

Stronę najlepiej oglądać w rozdzielczości 1024 x 768